
Zabawne... Minęło tyle czasu odkąd odkryłem portal podrywaj.org. Wszystkie misje Admina Gracjana wykonałem w przeciągu 2 tygodni. Wydawały się łatwe ... niektóre prawie głupie. Byłem przekonany że po spędzeniu roku w klasie pełnej dziewczyny (25 na 30 osób), przeanalizowałem wszystko co ważne by zdobyć dziewczynę... Cóż za rozczarowanie. Jestem z natury człowiekiem ostrożnym, nie ufam ludziom, za dużo myślę i analizuje oraz zdecydowanie za bardzo się staram. Mimo tego nie miałem pojęcia jak skomplikowany jest umysł kobiety. Bycie need nigdy nie wydawało mi się poprawnym działaniem jednak nieokazywanie dziewczynie zainteresowania było dla mnie głupie. Dzisiaj wiem że WSZYSTKIE patenty które znalazłem na tej i innych stronach poświęconych uwodzeniu, są NIEOMYLNE....nie to co ja...
Dzisiaj przeżyłem pierwsze plażowanie ( dosłownie i w przenośni). Wyjazd ze znajomymi na cały dzień do Milena. Wszystkie dziewczyny w naszym towarzystwie były zajęte póki nie przyszła K. Zanim pojawił się ktoś kto był singlem czułem się jak totalny frajer. Ludzie których zawsze uważałem za gorszych od siebie we wszystkim okazali się lepsi ode mnie w tym co najbardziej się dla mnie liczy...w UWODZENIU. Co mi z tego że uprawiam niemal wszystkie sporty ekstremalne, świetnie gram we wszystkie popularne gry zespołowe, czytam pisma popularno naukowe, ciekawe książki, interesuje się kinem, znam się na NLP i użyciu go w konwersacji... To wszystko to tylko głupie sprawy odbierane przez innych za przechwałki. Kiedyś myślałem że właśnie mówienie i pokazywanie swoich talentów świadczy o pewności siebie niezbędnej do zdobycia wymarzonej dziewczyny. Wstyd mi że kiedykolwiek powiedziałem o sobie "inteligentny człowiek"...jeśli przez tyle lat trułem dupę ludziom, jak to ja we wszystkim jestem mistrzem... dziwie się że mam dzisiaj z kim jechać do Milena...
Sukces... To pojecie względne. Nie jestem dobry w uwodzeniu. Straciłem masę życia, błąkając się w iluzji świata. Gdybym wcześniej przeżył ten zawód miłosny (po którym przestałem wierzyć w miłość), dzisiaj pewnie byłbym już dobry w podrywaniu. Szkoda mi że tak późno się za siebie wziąłem... Wakacje się kończą kolejny cenny etap życia przeminął... ledwo skończyłem gromadzić wiedzę na temat podrywu a już wracam do szkoły.
EH.... NIE LUBIE UCZYĆ SIĘ NA BŁĘDACH !
Dzisiaj po 9h żadnej nie wyrwałem, poznałem za to dwie zajęte i jedną wolną. Udało mi się tak wykorzystać to co mam aby zwrócić i zakotwiczyć uwagę zajętych dziewczyn mimo obecności ich chłopaków... Czy flirtowały... nie wiem... może... choć raczej wątpię. Czyli poza tym że zyskałem zafascynowane mną koleżanki wciąż nie mam nic... Jednak próbowałem i pierwszą próbę uznaje za całkiem udaną (nie sukces ale i tak ok). Teraz wiem że spędzenie wakacji na czytaniu blogów użytkowników portalu podrywaj.org nie poszło na marne. Umiem pokazać się z dobrej strony, poznanym dziewczynom.
Wiem że nie mogę wciąż polegać na znajomościach innych... sam muszę zacząć poznawać dziewczyny... Jednak po dzisiejszej "zacince" w busie* nie wiem czy dam sobie z tym radę...
* = piękna brunetka z całkiem ładną koleżanką... nie podszedłem... nie tylko stałem całą drogę do Mielna z braku wolnych miejsc... to w dodatku dostałem głupiego paraliżu na widok pięknej dziewczyny :/... która patrzyła mi przez 3 minuty prosto w oczy ( wzroku nie spuściłem... ale uśmiech czy podejście i zagadanie wydawało się NIEREALNE...)
Odpowiedzi
"Dzisiaj wiem że WSZYSTKIE
czw., 2011-08-18 18:24 — Fan"Dzisiaj wiem że WSZYSTKIE patenty które znalazłem na tej i innych stronach poświęconych uwodzeniu, są NIEOMYLNE....nie to co ja..."
Różne szkoły uwodzenia mają różne techniki. Ważne żebyś miał swój STYL, a nie był KOPIĄ.
Doskonale, że widzisz i przyznajesz się do swojego zachowania. Dzięki temu, możesz liczyć na zmianę. To bardzo istotne.
"ledwo skończyłem gromadzić wiedzę na temat podrywu a już wracam do szkoły."
Zróbmy reframing
"dopiero co skończyłem gromadzić wiedzę, ustabilizowałem ją i na szczęście wracam do szkoły, w której będę mógł ŚWIADOMIE praktykować. Ale super, wyrwę nowe laski ze szkoły' <--- takie pozytywne myślenie jest lepsze według mnie, przynajmniej dostarcza pozytywnych emocji.
A więc teraz trzeba pierwsze skoki przez płoty i do przodu. Mobilizujemy się do działania. Pokochaj naukę na błędach, każdy wielki człowiek sukcesu popełniał 'błędy', które z perspektywy czasu okazały się największym nauczycielem i dały mu ogromne korzyści.
Weźmy przykład BadBoya, był handlarzem bodajże i dostał kulkę w głowę od gangsterów i miał preparację czaszki... Gdyby nie to, to w ogóle nie zająłby się relacjami damsko-męskimi, podrywaniem, nie zrobiłby biznesu. Czy błędem była jego wcześniejsza 'praca' i 'wypadek z kulką'? heh, chyba największa nauka żcyia z tego wypływała, którą wykorzystał i stał się wielkim człowiekiem.
co do tytulu wpisu skojarzylo
czw., 2011-08-18 23:29 — delorean04co do tytulu wpisu skojarzylo mi sie powiedzenie pewnego kolezki, mianowicie "kto nie probuje ten nie rucha"