Witam. Kiedyś już opisywałem swoją historię z dziewczyną, która ma wszystko, bo ma bogatych rodziców i podróżuje sobie gdzie chce, kiedy chce i robi co chce...Tak w skrócie to:
- żyje nadzieją, że kiedyś będzie z takim kolesiem który jest za granicą i ją zlewa totalnie z tego co wiem z relacji Jej przyjaciółki
- spotykaliśmy się i wszystko było jak należy
- pokazałem, że zaczyna mi zależeć...
- odmówienie kilku propozycji spotkania,
- " nic z tego nie będzie, bo chyba wyjadę za granicę ale chce mieć w Tobie przyjaciela "
No i tak wyglądało do czasu. Powiedziałem " dobra zostańmy kumplami " i zastosowałem chłodnik. Przeżywałem to na swój sposób ale dałem radę.
Minęły 2 tygodnie i co? Zaczęło się łapanie kontaktu z Jej strony: nawiązywanie do błahych kwestii z dawnych rozmów: o zakupy iti itd, czy mam to i siamto. No i tak się złożyło, że byliśmy na tym samym festivalu muzycznym ale nie wychodziłem z jakimiś propozycjami. Ona napisała esa " jak się podoba itp itd " to odpisałem, że " spoko, dzieki " Byłem ugadany ze znajomymi na cał noc i napisałem dopiero później do niej, że mam czas o 2/3 w nocy jak chce sie czegos napić. Odmówiła...luzik - spędziłem noc na dalszych podbojach.
Co dalej ?
"- żyje nadzieją, że kiedyś będzie z takim kolesiem który jest za granicą
i ją zlewa totalnie z tego co wiem z relacji Jej przyjaciółki" Nigdy nie wierz w mądrości koleżanek/przyjaciółek. To suki i będą z zazdrości tak nagadywać.
Źle odbiłeś test z przyjacielem. Nie powinieneś proponować spotkania o 3 w nocy żeby się napić.
Skoro ma bogatych starych i tylko Ty znasz jej prawdziwe podejście to sam oceń czy w ogóle jest warta uwagi. Odczekaj, zadzwoń, umów się na spotkanie, jeśli odmówi - olej.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
" Nie powinieneś proponować spotkania o 3 w nocy żeby się napić. " - chciałem pogadać i może godzina 3 wydaje się być mało odpowiednia ale wiem, że Ona wtedy jeszcze była " na chodzie "
Jakie macie inne sposoby na księżniczki ? Ona jest osobą, która myśli, że jest ponad połową innych dziewczynami ale ma to coś...Wiem, że jest jest strasznie źle z faktem, że ktoś robi więcej od niej i może zrobić więcej ciekawych rzeczy...
.Wiem, że jest jest strasznie źle z faktem, że ktoś robi więcej od niej i może zrobić więcej ciekawych rzeczy...
Możesz sprecyzować jakich rzeczy?
Może ją wziąść w szaloną wycieczkę autostopem w bieszczady/mazury itp? Może jej kupić breloczek za 50gr który ma przypominać jej o tobie? Może zająć się nią gdy tamtego nie ma?
Miałem ci podrzucić parę linków, ale po chwili stwierdziłem, że jednak byłoby tego za dużo, ułatwię sobie zadanie
<=
Już mówię. Tak jak wspomniałem: jest osobą która ma to co chce z rzeczy materialnych ( bogaci rodzice/ jedynaczka). Kiedyś Jej powiedziałem, że udzielam się w takiej firmie itp itd a Ona nie ale też musi... No i parę dni później pisze, że wzięła się tam za organizowanie jakiegoś przedsięwzięcia w swojej szkole, bo jak ja coś robię to czemu Ona nie może?
Co do breloczka to dostała już ode mnie pewną rzecz, która będzie Jej o mnie przypominać, więc tą kwestię mam załatwioną.
Co do szalonej wycieczki to byłoby fajnie ale jak Ona wykręca się z zaproszenia na wieczorny wypad to co dopiero pomyśleć o wycieczce...
na księżniczki proste rady, negi, pokazywanie je że nie jest pępkiem świata, wzbudzanie w jej zazdrości itp. w sumie to co działa na inne laski tylko w dawce forte
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Pisze tu bo sam nie moge zakaladac jeszcze temtow ;]
tez walcze ciagle z moja ksiezniczka...
wczoraj zalozylem temat, ktory zostal usuniety (mniej niz 2 punkty pomocy), stad przekleju tu co tam napisalem zeby naswietlic problem:
"moja dziewczyna napisala mi smsa stwierdzajacego jakis tam fakt "bylam tu i tu bla bla" to jej odpisalem po 4h jak wracalem od kumpla z urodzin jak bylem podpity co tam dzis robila (nie mogla ze mna isc bo byla poza miastm). Nie odpisala na tego smsa. na drugi dzien dzwonilem - nie odbierala, nie odpisywala...napisaelm w koncu co jest to napisala ze to ze odpisuje na smsa po 4h...napisalem zeby sobie jaj nawet nie robila bo bylem u kumpla na meskim piciu itd to napisala Daruj sobie. Nie odpisala na moje smsy z wczoraj...wiec dzis nic nie pisze juz (rano napisalem tylko smsa na dzien dobry, bez zadnego tlumaczenia - cisza w eterze) jak reagowac Panowie na takie fochy ? nie moge przeciez peknac i zadzwonic/napisac kolejny raz i przepraszac za cos tak
kuriozalnego."
W nocy napisala mi sms: ze to wszystko mnie przeprasza i ze jej zachownie wynika z tego ze jest jedynaczka itd.
odpisalem jej rano wiadomo ze nie bede tego tolerowal itd ze musi byc dojrzala itd. odpisala na to juz normalnie, w sensie ze nie nawiazywala do tej wiadomosci - tak jak gdyby nic sie nie wydarzylo.
stad moje pytanie, nie drazyc tego juz dalej prawda? wiadomo ze do ksiezniczek trzeba podchodzic inaczej, w dodatku jesli sa jedynaczkami,a le czy zlac ta cala akcje ?
widze zajebiste rady w kazdym temacie.
brak rodzenstwa nie ma nic do rzeczy.. kwestia wychowania. wielodzietni też są tacy.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.