Witajcie adepci sztuki uwodzenia, mam mały problem chodzi o podchodzenie do kobiety i pewność siebie.Od jakiegoś czasu odczuwam brak wiary w siebie i strach przed podchodzeniem, w teorii wszystkie moje zasady są spójne, lecz kiedy przychodzi działanie zmieniam się w frajera, co jest karygodne,mam duże plany w tej działalności, jednak potrzebuje waszej pomocy żeby wyjść z tego gówna.
Zacznij od częstrzych rozmów ze swoimi koleżankami z klasy. Nabierzesz wprawy.
Zacznij o pytanie o pierdółki jak np która jest godzina gdzie tu jest ulica xxx.a z czasem więcej własnej inicjatywy dodadawać;] powinno0 pójść z górki
Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere
Lec na spontana, i przede wszystkim nie zastanawiaj się co sobie o tobie pomyślą. Mniej w dupie to co musli laska z która aktualnie rozmawiasz.
- ale 3 sekundy juz mineły i nie mogłem się cofnąć 
Ja wczoraj otworzyłem 2 laski które woziły sie po mieście, pod pretekstem ze zostałem zaproszony na urodziny do kolezanki i nie wiem co kupic, nastepnie grzecznie wsiadly do mnie do auta i odwiozłem je do domu mimo to ze nie chciały. Nie ciągnełem dalej relacji - kurwa z daleka wydawały się ładniejsze