Panowie! Generalenie zacząłem wyczuwać że laska mnie troche olewa. Stwierdziłęm, że koniec tego. Tak nie może być.
No i d 3 dni wale chłodnik ale narazie nie działa tzn. ona też twardo się do mnie nie odzywa i udaje, że tego nie zauważa. Mam takie pytanie. Bo teraz 2 opcje. Albo się odezwie albo nie. Jeśli tak no to ona ustali spotkanie i git. Jeśli jednak nie to stwierdziłem, że poczekam do piątku i dopiero wtedy w ostatniej chwili powiem, że chce się spotkać, tak, żeby sytuacja wyglądała że chce zakończyć znajomość.
No i generalnie na najlbliższym spotkaniu chce jej powiedzieć, że albo się bardziej zaangażuje i przestanie grać w głupie gierki i zacznie dbać o to żebym się z nią dobrze bawił albo koniec. Proszę o komentarz czy plan jest dobry !!! Walcie szczerze chłopaki!
Normalnie Michael Scofield podrywu
Plan jest taki, że jak coś Ci się nie podoba, to nie dajesz jej możliwości albo albo, tylko mówisz, że nie podoba Ci się jej zachowanie i jesteś zmuszony odejść. I wtedy wstajesz i z bijącym jak dzwon sercem udajesz się w przeciwną stronę. Spotkanie ustawiasz tak, by wiedziała co ją czeka, czyli wzywasz ją na dywanik, by poważnie porozmawiać. Potem dopiero przyjdą efekty. Jeśli tej lasce na Tobie zależy, a miała po prostu gorsze dni, to wszystko się wam ułoży, zacznie o Ciebie zabiegać itp. Natomiast jeśli ma to w dupie, to ułatwisz jej zerwanie.
Oczywiście mówie tu o sytuacji gdy jawnie laska ma Cię w dupie,a Ty nie chcesz jej pieskować. Nie znam waszej sytuacji dobrze, więc może wydać się Tobie drastyczna. Ale czasem trzeba podejmować męskie decyzje.
bez powodu sie nie odzywa? jezeli tak tzn. ze ktos inny sie kreci
nic bez przyczyny sie nie dzieje
ja bym za 2 dni zadzownil i powiedzial ze musicie sie spotkac i powaznie porozmawiac
a może po prostu go sprawdza? w sumie, ciekaw jestem jak się to ułoży... Napisz jak się rozwija sytuacja...
Genralenie wszystko pięknie. Dobrze, że nie powiedziałem, że ją rzucam tylko dalem wybór. Czyli albo skończy z tymi zagraniami albo pa. No i zadziałało - a co do tego, że się pare dni nie odzywałem - wypominała mi to chyba z 10 razy!!
Polecam chłodnik. Działa pięknie.
a propos wypowiedzi Pure
No i właśnie też o tym myślałem ale tu pojawia się mały problem. Powiedziała mi kiedyś, że kiedyśtam koleś ja stasznie zranił. Wiem, że stasznie jej na mnie zależy. Mowiła to swoim koleżankom które nie potrafią za bardzo trzymać takich rzeczy w tajemnicy ale nvm:D Znam ją dosyć dobrze i wiem, że umie aż za dobrze tłumić emocje. I boje się, że mimo tego, że będzie żałować mojego odejścia po prostu przeczeka to i nie wróci. Dlatego szukam wyjścia które da jej do zrozumienia, że moge odejść i ma się tym przejąć, ale nie chce zrobić nieczego pochopnie i stracić jej.
Panowie no chyba nie wytrzymała. Napisała o co mi chodzi. Chyba nie rozumie albo znowu te pierdolone shittesty kuuurwa uciekłem z facebooka narazie.
"uciekłem z facebooka narazie."
mamy Ci teraz oddać pokłon za brawurowe wycofanie się na z góry ustalone pozycje taktyczne?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Oczywiście, że nie. Po prostu chce, żeby zrozumiała swoją głupotę, że pozwoliła sobie na to, żeby mnie olewać. Jutro się z nią spotkam i pozwole wytłumaczyć i przeprosić za błędy.
o, samiec @lfa:) niezle, niezle - zobaczymy jak efekty