Siemanko,
Sprawa wygląda tak, w piątek pojechałem do znajomych do Wrocławia na domówkę i poznałem tam pewną dziewczynę - ładna, wysoka, od razu załapałem z nią kontakt, chwila rozmowy, trochę kina. Okazało się że jest z tego samego miasta co ja, ponadto chodziła do tej samej szkoły co ja(wydawało mi się właśnie że gdzieś już ją kiedyś widziałem). Po krótkiej rozmowie z nią, poszedłem dalej zostawiając niedokończony temat, impreza kręciła się dalej, ja chodząc po mieszkaniu zamieniając po kilka zdań z każdym - najnormalniej w świecie zmęczyłem się trochę i zauważyłem wolna kanapę to postanowiłem usiąść na chwilę i złapać oddech, w tym czasie dosiadła się do mnie ona, wracając do niedokończonego tematu z którym ją pozostawiłem.
Rozmawiamy, żartujemy, kino etc etc etc i nagle kumpel wyskakuje z pomysłem, że idziemy do klubów - widziałem po minie E. że nie jest zbytnio zadowolona z tego pomysłu, ja przeciwnie chciałem iść się gdzieś pobawić. Pytam się jej czy idzie z nami, mówi mi, że nie może bo rano o 8 matka po nią przyjeżdża i jadą na finał jakiejś zbiórki charytatywnej, pewnie była przygotowana, że będę starać się ją namawiać, żeby poszła z nami, a ja mówię jej "dobrze rozumie, nie ma problemu, każdy ma swoje priorytety :)" (jej wzrok w tym momencie - bezcenny, i zdanie które wypowiedziała "już żałuję że też nie mogę iść..." ^^)
Stoimy już przy drzwiach, pożegnać się z osobami które nie chciały iść do klubów i wolały zostać na domówce. E. zostawiłem sobie na koniec, żegnam się z nią, nie chciała mnie wypuścić z ramion, w końcu puściła, to pytam się jej:
-ja:kiedy wracasz do nas do miasta? (chodzi o nasze rodzime miasto)
-E.: dopiero na święta...
-ja: ja też dopiero na święta... może się spotkamy? Smile
-E.: z chęcią Smile ( i ogromny zaciesz na jej buzi Smile)
dałem jej tel wpisała mi swój numer, puściłem strzałę, żeby też miała mój numer, i żegnam się z nią jeszcze raz, i znów czuje opór i nie chciała mnie puścić ^^
I mam teraz problem, Ona studiuje we Wrocławiu, ja w Katowicach, spotkać mam się z nią w święta... a do tego czasu jeszcze pozostało kilkanaście dni. I tutaj prośba o pomoc do was, mam zadzwonić już teraz i się z nią umówić na konkretny termin, czy poczekać i zadzwonić dopiero parę dni przed świętami i wtedy umówić się na konkretny termin? Czy może macie jakieś zupełnie inne pomysły?
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdro Smile

jeśli nie chciała cię puścić tzn że jej zależy dlatego ja bym się wstrzymał z pewnością sama napisze albo zadzwoni pierwsza
Pozdrawiam
my643
Zadzwon za 2-3 dni. Pogadaj chwile i skończ pierwszy rozmowę. Powiedz, że do świąt będziesz zajety, albo wyjeżdźasz za granice na pare dni (masz napięty plan, będzie sie dopasowywała jak moze, jak będziesz na świeta) i powiedz, że zobaczysz ją na święta. Złóź życzenia i papa. Potym wyjdź do klubu/baru i podrywaj/całuj/kochaj inne, bo znając życie będziesz za często o niej rozmyślał.
Kłamstwo, odniosłem się do siebie, często wyjeżdżam na kilka dni, czmeu mam tego nie użyć jako przewagi w grze
Wiele osób pisze o dzwonieniu po 3 dniach na tym forum, ja dzwonię na następny i używam tego tekstu. Jak narazie mnie nie zawiodło, natomiast odczekiwanie kilku dni w przeszłości tak.
@nissanfan
Proponuje ci przeczytać jeszcze raz to co napisałem i to czego dotyczy mój, nazwijmy to problemem, ale tym razem DOKLADNIE i że ZROZUMIENIEM i później przeczytaj to co ty napisałeś i zastanów się czy to ma JAKIKOLWIEK sens, to po pierwsze, a po drugie nie znasz mnie więc teksty typu 'znając życie to będziesz cały czas o niej myślał' pozostaw dla siebie (chyba że miałeś na myśli swoje życie to zrozumiem to wtedy)
dobra Moody podciągnij portki i tak się nie denerwuj. Ty czytaj uważnie, napisałem zadzwon teraz, aby tylko pogadać, a nie umawiać się na konkretną datę. To dziewczyna, a nie rozmowa kwalifikacyjna i nie oczekuj zapisania się w kapowniku na dany dzień/godzinę. Jest 14 Grudnia, świeta idą, zakupy, przygotowania swiateczne itp. itd. To że byś się teraz umówił, nie znaczy, że nie wypadłoby jej coś innego. Przyjeżdźasz do swojej miejscowości i wtedy zadzwon i się umów na konkretny dzien i godzine. To dziewczyna, a nie rozmowa kwalifikacyjna i nie oczekuj zapisania się w kapowniku na konkretną datę. Trochę logiki, kolego.