Mam takie krótkie pytanko. Bo kilka razy się z tym już spotkałem. Trafiła nam się pani "kapryśna" czyli taka jak wszystkie ;D i teraz pytanie :
Czy lepiej umówić się za wszelką cenę - czyli stosując telefon/smsy itp. dając sobą trochę lekko manipulować ew. naginając się do terminów - zakładamy, że jesteśmy wolni ale po prostu trochę ulegay
...czy lepiej odpuścić/nie dzwonić- dać termin i się bujaj malutka ze swoimi kłopotami sama
?
Oczywiście tę pierwszą sytuację zakładamy, że nadrobimy innym sztuczkami ;D- wzbudzaniem zazdrości - lekkim chamstwem, żeby chodzić jej po głowie... a chodzi o umówienie i pierwsze spotkanie.
Pierwsza opcja zła nie jest, trzeba to napisać w jakiś odpowiedni sposób i powinno wypalić ;D
Możesz napisać coś takiego: Hej
Dzisiaj taki piękny dzień, że nie chciałbym go spędzić w domu, umówiłem się ze znajomymi ale zostało mi popołudnie wolne, mam dwie opcje Ciebie i moją koleżankę ;D Koleżankę znam, fajna jest ale chciałbym dać Tobie szansę, może mnie pozytywnie zaskoczysz
O 17 w parku 
Jak się dobrze ułoży, to telefon raczej zadziała ;D
Wszystko pięknie pod warunkiem, że powie to przez telefon, a nie wyśle sms'em
Czy Ty nie masz swojej mózgownicy, że z takimi duperelami na forum przychodzisz? Sam powinieneś wiedzieć co jest dla Ciebie lepsze prawda? Ja np. bym zadzwonił i ustalił wspólnie termin spotkania, a nie "o tej i o tej tu i tu". Każdy robi jak uważa.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
no i pani kapryśna wypieprzy coś takiego :
Ejj no fajnie ale wiesz ja jestem umówiona z koleżanką ale jak chcesz to możesz dołączyć ...
albo wiesz ja jutro muszę pomóc tacie ...ale pojutrze będę miała wolne.
Odpowiadasz - okej to pojutrze bo ja też mam wolne ale wieczorem.. to w takim razie o 21. tu i tu jesteśmy umówieni?
A ona ojej a to jeszcze zobaczę - dam Ci znać ...bo jeszcze nie wiem czy będę wolna-
JA: Okej- mówiłaś, że jesteś wolna -
Ona no bo chyba jestem- ale nie wiem czy coś mi nie wypadnie
Wtedy Pani kapryśna nie jest nami zainteresowana i możemy sobie poustawiać terminy i chuj wi co jeszcze. Ona to zleje, joł.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
pól na pól obie odp...czyli umawiasz się żelazne terminy,wykręca się dostaje ochrzan odpuszczasz i próbujesz później,chyba ze robi to notorycznie to wtedy odpuszczasz...ale tez możesz odpuścić i potem po dłuugim czasie came back umawiasz i albo jest ok albo się powtarza wtedy próbujesz jeszcze raz po następnych dłuugich przerwach jeszcze raz(o ile jesteś w huj wytrwały i ci zależy,najczęściej to strata czasu,chyba ze chcesz ja podjąć)a na końcu odpuszczasz,albo już nie wracasz...najlepiej poczekać aż sama wróci..;-p
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"