
Kilkanaście lat temu moja starsza znajoma przyniosła do mnie do mieszkania swojego młodego kociaka (małą kotkę, nie misia-pysia), przy czym ja wtedy miałem wesołego szczurka, który całymi dniami buszował po mieszkaniu i ganiał między nogami domowników. Postanowiliśmy zapoznać swoich pupili między sobą. Kotka i szczurek po raz pierwszy w życiu zobaczyli (i wywąchali) odpowiednio: naturalny smaczny obiad i naturalnego śmiertelngo wroga o którym się nawet nie śniło. Trudno z resztą się dziwić gryzoniowi skoro całe swe życie przeżył w błogiej nieświadomości wypełnionej jedynie prostymi myślami: jeść, srać, pić, szczać, spać, bawić, głaskać. Pozostałe nigdy nie skalały jego małego móżdżka i to nie dlatego, że był głupi. Przeciwnie, szczury są bardzo inteligentne i bystre, ale środowisko blokowego mieszkania nie dało mu szansy się w pełni wykazać na tle prawdziwego rywala i naturalnego szczurzego świata.
Co więc zrobił mój długozęby przyjaciel po stanięciu pyszczek w pyszczek z młodą, chcącą się bawić kotką? Dał natychmiast nogę pod tapczan i schował się w ciemnym rogu pełen przerażenia z szerokim wytrzeszczem. Nawet po pewnym czasie od wyjścia znajomej i wygrzebaniu go z ukrycia małe serduszko pikało mu jakby miało eksplodować, a oczka napędzane niepewnością co do nieobecności drapieżcy zdawały się wychodzić z orbit.
O co chodzi? O prawdopodobnie większość tutaj wchodzących chłopców, chłopaków i mężczyzn. Dlaczego? Bo zachowują się przy kobietach, które im się podobają jak wyżej wymieniony szczur. Sam szczurem byłem, bo tak się zachowywałem i szczerze mówiąc nadal mam problem z nawiązywaniem znajomości tak jakbym chciał i takich jakich bym chciał i to nie tylko z kobietami, choć z nimi w szczególności. Jednak mimo to, szczęśliwie (lub nie - według niektórych) tworzę kilkuletni związek ze swoją kobietą. Ale nad tym póki co rozwodzić się nie będę.
Większość prawiczków, którzy już zdają sobie sprawę ze swojego prawiczkowstwa i czują, że zaczyna im ono doskwierać mają wykrzywiony obraz kobiety. Najczęściej wyniesiony z domu, czasem szkoły a i zdarza się, że samo najbliższe towarzystwo jest prawiczkogenne.
Najbardziej szkodliwe i zaraźliwe iluzje na temat kobiet przyniosła epoka romantyzmu. Ogólnie pod tym względem za szerzenie takich myśli powinno się karać chłostą, tak jak to czyniono parę wieków temu za oszczerstwa i inne kłamliwe występki. Kazali wielbić kobiety, mówili, że są cnotliwe i moralne, czułe i wrażliwe, delikatne, że są ideałem piękna. Pewnikiem miała być ich dobroć, czystość, niewinność i skromność. Czy to prawda? Gówno prawda. To nie opis kobiet, to opis bóstw, aniołów, do których każdego dnia modli się w jakikolwiek sposób większość męskiej populacji. A co na religii mówili? Nie przeruchasz Boga, Mahometa czy innego Jahwe. Nie przeleci się też ubóstwianej kobiety. Trzeba ją najpierw strącić ze świecznika, przetrącić skrzydła. To człowiek! Tak wiernopoddańczo myśląc o kobiecie się jej nie zdobędzie a już na pewno nie stworzy zdrowego związku. Do diabła, na miano faceta trzeba sobie zapracować, a nie w przedbiegach rzucać się na kolana i samemu z uśmiechem i śpiewem na ustach zakuwać się w kajdany. Flirt to gra. Albo się ją wygra, albo przegra. Nie tak trudno sobie wyobrazić, że jej nie kręci mentalność przegranego niewolnika.
I właśnie w takim wypadku kobieta po prostu nie zauważy tak usłużnego pupila, tak jak kotka, która wcale się nie rzuciła w pogoń za zestrachanym gryzoniem. Ona go po prostu zignorowała i od razu zapomniała, że taki zwierz przeszedł jej przed oczami.
Pobawiła się więc ze mną.
Odpowiedzi
świetny wpisfajnie to
pon., 2010-09-06 19:29 — czarny-ksiaześwietny wpis
fajnie to zobrazowałeś
najpierw fajna historyjka z kotem i myszą
a pod koniec spotęgowałeś to "Nie przeruchasz Boga, Mahometa czy innego Jahwe. Nie przeleci się też ubóstwianej kobiety."
"najpierw fajna historyjka z
wt., 2010-09-07 12:38 — vecnellnie, z kotką i szczurem
Metafora jak znalazł
pon., 2010-09-06 19:08 — frozenKAIMetafora jak znalazł
Ciekawie napisany blog
pon., 2010-09-06 19:11 — breezeroCiekawie napisany blog
fajny wpis, ale jak ktoś nie
pon., 2010-09-06 19:26 — saveriusfajny wpis, ale jak ktoś nie wierzy w boga, to co wtedy??
to i może nie uwierzy
pon., 2010-09-06 19:43 — vecnellto i może nie uwierzy Mickiewiczowi
to nie wierzy też w boskość
pon., 2010-09-06 19:30 — czarny-ksiazeto nie wierzy też w boskość kobiet
Zajebista historyjka. Dla
śr., 2010-09-08 10:12 — ivovalettiZajebista historyjka. Dla mnie poruszyles dwie odrebne kwestie:

1. Biologiczny lek. Szczurek sie prawie zesral ze strachu glownie dlatego, ze ma naturalny lek przed drapiezca, mimo ze go nigdy wczesniej nie widzial,
2. Swiadome iluzje. U szczurka ich nie ma, bo zakladamy ze nie jest swiadoma istota. A u facetow robienie z kobiet gwiazd jest niestety na porzadku dziennym.
Mozna wiec wysnuc wniosek, ze niektorzy jak widza zajebista laseczke to sa zesrani dwa razy bardziej niz ten szczurek
ok. dwie odrębne, ale
śr., 2010-09-08 15:58 — vecnellok. dwie odrębne, ale historia kotki i szczura miała być metaforą fajnej laski i zalęknionego faceta. bez wdawania się w psychikę szczura.
Wiem wiem, bdb post moim
czw., 2010-09-09 12:13 — ivovalettiWiem wiem, bdb post moim zdaniem