
Witam serdecznie wszystkich stałych bywalców i kryptouserów (takich jak ja aż do dziś). Nie będę się rozpisywał na temat tego, jak wpłynęła na mnie lektura wpisów na tej stronie. Chciałbym tylko zaznaczyć, że moja pewność siebie i łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi (czego o kobietach powiedzieć nie mogłem) została ukierunkowana właśnie na nawiązywanie znajomości z istotami wymienionymi w nawiasie.
Koniec słodzenia, przechodzimy do konkretów.
Naczytawszy się wpisów osób, które potrafiły się przełamać, a także obowiązkowych wpisów Gracjana, postanowiłem wykorzystać swoją wiedzę w terenie. Pierwsza ku temu okazja pojawiła się na domówce, na którą w ostatniej chwili zostałem wkręcony przez kumpla.
Na początku bawiłem się średnio, bo ani ludzi nie znałem, ani lasek nie było jakichś konkretnych aż do chwili, kiedy pojawiła się nazwijmy ją Kasia. W skali HB jej nie ocenię, bo panował półmrok, poza tym integracyjna gorzałka zrobiła swoje, ale mogę powiedzieć, że z łóżka bym jej nie wyrzucił, bo dziewczę miało co trzeba
.W każdym razie bądź, gdy zaczęły się tańce, nie omieszkałem obadać terenu;), a także nawiązać raportu. Dziewczyna okazała się lekko nieśmiała, dzięki czemu poczułem się pewniej i gdy już ją otworzyłem (kino, obniżony głos i te tematy) rozgadała się na dobre 10 min 
Pominę fakt, że zostałem wkręcony w picie i dziewczę się zmyło na dobrą chwilę (mogłem się kurwa powstrzymać, ale bynajmniej nie przez to stało się jak się stało) i w okolicach 2 w nocy stwierdziła, że wychodzi. Niewiele myśląc zdecydowałem się zgarnąć nr telefonu, pojawił się jednak problem- jak to zrobić z polotem.
Zauważyłem pudełko śniadaniowe, w którym przyniosła faworki, czy coś tam innego i zagadałem na odchodne:
"fajne pudełko... Daj mi swój nr, bo może będę chciał je kiedyś pożyczyć"
Wykręciła się skubana textem, żebym sobie wziął nr od jej kumpeli z grupy. Wkurwiło mnie to, ale OK, przełknąłem to jakoś. Nie będę się rozpisywał na temat tego jak i czemu zdobyłem ten nr dopiero dziś, ale zadzwoniłem i wyniknęła taka rozmowa:
N-ja
K-Kasia
K:Halo?
N:No cześć, Nostradamus z tej strony, poznaliśmy się w ostatni piątek na imprezie u Olgi(imię zmienione)
K:Nie pamiętam za bardzo...
N:Za to ja pamiętam bardzo dobrze. Słuchaj, zainteresowałaś mnie swoją osobą, chciałbym cię lepiej poznać i dlatego chcę się z tobą jutro spotkać.
K:Ale to nie wyjdzie...
N:Ponieważ?(głos lekko rozbawionego i zaciekawionego)
K:Ponieważ mój chłopak nie byłby zadowolony.
N:Nie wiedziałem, że towarzyskie spotkania są zabronione.
K:No nie są ale nie, raczej nie...
N:(rozbawiony) No nie bój się. Nie oświadczam ci się, tylko chcę cię zaprosić na chwilę wieczorem.
K:Niestety muszę odmówić.
N:No dobra, nie nalegam, ale jak zmienisz zdanie, to nr do mnie właśnie uzyskałaś.Na razie.
K: Na razie, może zadzwonię.
Rozpisałem się trochę, ale jeśli dotrwaliście do końca tego posta, to proszę o opinie i rady, co mógłbym jeszcze poprawić. Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Jeśli chodzi o tę pannę, to
czw., 2009-12-03 22:58 — glinx11Jeśli chodzi o tę pannę, to raczej wiele bym się już nie spodziewał. Kwestia "może zadzwonię" miała na celu jedynie szybsze zakończenie rozmowy. No i wychodzi na to, że raczej nie będziesz już się z nią miał okazji spotkać, co?
Ale gdyby jednak, ja zapytałbym na Twoim miejscu coś takiego: "Czemu twój chłopak nie pozwala ci chodzić na spotkania towarzyskie, a na imprezy samą już tak?". Może się okaże, że to jednak był ST?
Mógł to być ST, ale to co
czw., 2009-12-03 23:01 — NostradamusMógł to być ST, ale to co powiedziałem to i tak najlepsze odbicie jakie
mi w danej chwili przyszło na myśl. Nadziei sobie nie robiłem tak czy
inaczej, ale to pozwoliło mi podejść do rozmowy z chłodną głową. Inne też mają...
Fajnie, że próbujesz i
pt., 2009-12-04 07:15 — frozenKAIFajnie, że próbujesz
i podobał mi się bardzo tekst z pudełkiem śniadaniowym
Sam pomysł był bez zarzutu! O to właśnie chodzi
zamiast gotowych tekstów czy układanych w głowie dialogów lepiej jest na spontana coś wymyślić, wtedy jest zabawniej 
miło się rozmawiało
trzymaj się 
odpowiedź na:
- niestety muszę odmówić
- Nie będę nalegał, nr do mnie właśnie uzyskałaś. Często jest zajęty bo sporo się u mnie dzieje, do usłyszenia.
Nie bardzo mi się podoba... Co ma to wszystkiego fakt, że często jesteś zajęty...
Można prościej:
- Nie będę nalegał wobec tego
Ale ogólnie fajna akcja.
Pozdro