Witam, piszecie dużo na forum o tym, że żeby utrzymać związek dziewczyna musi ciągle gonić za Tobą, nie można się całkowicie odkryć, być tajemniczym. Chciałem, więc zapytać jaki wpływ na tą tajemniczość mają relacje z jej rodziną? Czy to źle wpływa na to, jeżeli dużo rozmawiam z jej matką, siostrą, czasami siedzę u niej i gadam z resztą osób w domu? Ma to jakiś wpływ?
Za bardzo przejmujesz się pierdolami
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
velozxd - Powiem Ci poprzez pryzmat moich doświadczeń.
Jak najmniejszy kontakt z jej rodziną. Oczywiście jeśli jesteś u niej to bądź zajebisty. Gadaj, żartuj, utrzymuj jak najlepszy kontakt z rodzinką.
Pamiętaj jednak, że ten kontakt musi być jak najmniejszy. Nie częściej niż raz w miesiącu (plus święta). Chodzi o to, żeby oni nie poznali Ciebie, a Ty ich. Uwierz mi. Im mniej oni wiedzą o Tobie i im mniej Ty wiesz o nich, tym lepiej dla Ciebie.
Nie rozmawiaj też zbyt często z dziewczyną o problemach w jej rodzinie, bo to potem przełoży się na kontakt między wami.
Ja bywałem u swojej panny zbyt często (nawet kilka razy w tygodniu) i poznałem jej rodzinę zbyt dobrze, oni mnie też. Zaczęły się wzajemne pretensje. Ja z dziewczyną się dogadywałem, ale jej rodzina w pewnym momencie zaczęła szpącić przeciwko mnie.
Prawie 7 lat musiałem się tak męczyć. Nie da się mieć na to wyjebane, gdy jej rodzinka najeżdża na Ciebie.
Bądź ostrożny!
Wszystko czego dowiedzą się o Tobie, może być potem wykorzystane przeciwko Tobie.
...
o tak święte słowa....szczególnie mamusie potrafią dorzucić do pieca że hej
niestety, nie da rady uniknąc niektorych klimatów szczegolne jak mama i coreczka sa polaczone mentalnie
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
kuuurwa stary, tez to mialem co ukasz opisal doookladnie. smieszy mnie to, jak relacje miedzyludzkie sa przewidywalne, wrecz jakis patern, wzor dalo by sie z tego ukuc
szkoda ze nie jestem madry hah.
semper fidelis
Tak czy siak podstawową wiedzę, wynikającą przede wszystkim z obserwacji warto mieć. Ja miałem taką sytuację. Panna powiedziała mi że jej rodzice tworzą świetną parę. Przyjrzałem się temu blizej, głównie z tego co czasem opowiadała i z tego co sam zaobserwoałem jak budziłem się u niej rano na kacu.
Ojciec zapierdala jak wół na tą rodzinę, a matka mimo to że zarabia 1500 zł to nic tylko się stroi, wymaga od niego i leży z pizdą do góry gdy tamten się stara. Jeszcze mu jazdy robi.
Moja panna po okresie buntu z dojrzewania i negowania matki zaczęła brać z niej przykład i stawiać jako autorytet. Ja ogarniałem swój własny biznes, szło mi dobrze. A ona nie miała pomysłu na siebie i nawet na studiach tak przeciskała się na siłę.
Zrozumiałem że jeśli będą z nią dużej, sytuacja jej mamy i taty się powtórzy i ja będę zapierdalał na rodzinę, a ona będzie gówno robiła i szła w ślady matki.
Ja miałem zawsze zupełnie odwrotnie w relacjami z rodziną laski.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
no bo jesteś inny ;]
Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie
No nie wiem właśnie czemu tak piszecie. Mi tam mamusie zawsze oferowały ciasta, obiadki, były miłe i nie przypierdalały się do mnie. Rodzinka też okej.
Nie sądzę, że ja byłem inny, tylko oni.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
ja tam nie lubię takich klimatów i widzę że dobrze robię że nie chce częstego kontaktu z rodziną mojej partnerki bez kitu niedziela obiad u nich ?? ciągłe wypytywanie... noł łej !! nie lubię tego
To już chyba zależy, co kto lubi. Ja tam zawsze w takich sprawach mam pozytywne nastawienie. To raczej zależy na jakich rodziców/rodzinę się trafi. Ja mam chyba ten fart, że mnie lubią, nie pytają o głupoty, nie ma krzywych gadek itp heh
szczęście początkującego haha
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
saverius no ja tak samo jak ty ale po prostu nie lubię takich sytuacji i już ... może mnie lubią dlatego że jestem niedostępny ? heh
Ja tam lubię takie akcje.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
a ja lubię akcje ładowania w szpary ^^
Ja to miałem czasem lepszy kontakt z mamusią-teściową niż z córusią-dziewczyną
Wszystko zależy od tego, gdzie się wciśniesz, ale teraz zostawiam sobie dystans i mam na to wyjebane.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
@ Baudelaire: skądś znam podobne sytuacje ; ). Najlepsze jest w tym wszystkim to, gdy córka jest inna od rodziców. Ale nie, że lepsza - właśnie, że gorsza. Z ojcem ostatniej panienki miałem okazję napić się parę razy, a z matką nawet dobrze się gadało (to było zajebiste małżeństwo). Natomiast córusia? Chryste! Nerwowa, jak kobra (więc ją pogoniłem).