Witajcie
Mam z dziewczyna kryzys w zwiazku. Bylem slaba lajza. W trakcie dwuletniego zwiazku zapomnialem wszystkie rzeczy istotne dla utrzymania go w szczesliwosci. Teraz dziewczyna mimo, ze nie zerwala ze mna to traktuje mnie z rezerwa. Coraz mniejsza bo zaczynam byc prawdziwym facetem. Moje pytanie brzmi; czy powinienem utrzymywac z nia kontakt wzrokowy w trakcie naszych spotkan (niestety sa wymuszane przez sytuacje zawodowa). Czy mam prowokowac spotkanie spojrzen i nie odpuszczac czy raczej lepiej zupelnie ja zlewac i nie zwracac uwagi? Wyprobowalem dzis technike z kompletnym olewaniem i wydaje mi sie dosc dobra- czuje ze na mnie czesciej patrzy. Wczesniej, kiedy to ja patrzylem ona ignorowala. Dzieki za podpowiedzi
zerwij Ty z nią wtedy zobaczysz zmiany.
No dobra, ale ja chce byc w tym zwiazku. Zerwac a potem jak sie postara to wrocic?
jak złamie Twoje zasady to pa, olej i otrzezwiej
albo po prostu ostrzezenie ze jak bedzie sie tak zachowywac to odejdziesz 
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, nie wiesz o tym ? Swoją drogą chciałbym zobaczyć jej minę, gdy ty z nią zrywasz, a już Cię miała w garści
Nie ma sytuacji bez wyjścia.
a odpowiecie co do kontaktu wzrokowego? Olewac jakikolwiek kontakt, nie zwracac na nia uwagi czy prowokowac kontakt wzrokowy i nie spuszczac wzroku? Wtedy zobaczy jednak ze jestem nia zainteresowany i ze ja podrywam
Ja bym proponował otrzymywać kontakt wzrokowy to na prawdę dużo daje
Z tego co ja zauważyłem , jak widzę fajna dziewczynę to staram się złapać z nią kontakt wzrokowy , czasem jest to trudne ale zawsze warto spróbować
Mógł bym przytoczyć kilka sytuacji z mojego życia ale raczej nie są związane z tematem , jeżeli ona jest już twoja dziewczyna .