Problem jest nasypujący mam rywala tzn obaj podrywamy ta samą dziewczyne.Na razie chyba on ,,wygrywa"Jak wzbudzić w niej większe zainteresowanie MNĄ?Dodam gdy jestem obojętny to ona go olewa ale gdy przestaje flirtuje z nim tak jak by chciała żebyśmy rywalizowali o nią.
<<Na pewno mieliście podobne problemy odpiszcie...co robić?
Mam podobny problem
Aja nie mam problemów - aktualnie szukam pracy i rozważam propozycję MC Donald - może frytki do tego ?
Jakiś neg na pewno nie zaszkodzi !
Tylko że neg raczej sam na sam jak z nią jesteś. Bo tak przy wszystkich jak powiesz hmm wiesz fajną masz tą bluzkę ale.... o tutaj czymś pobrudzona jest to chyba ziemniaczki od obiadu
To że on ją bajeruje to ona może uważać go za frajera, znudził się już jej pewnie albo to on jest samcem alfa
ST - to jest to co kociaki lubią najbardziej
jezeli cos miedzy wami zaszlo to puszczasz esa ze musisz z nia pogadac na osobnosci np... jutro po szkole bez zadnych emotow. ona sie przejmie i pomysli ze moze cie stracic. w trakcie rozmowy mowisz jej prawde ze ci sie podoba (tylko delikatnie zeby nie wyszlo ze jestes needy) i jak sytuacja wyglada.. tzn ze nie bedziesz sie o nią klepal i jezeli nie chce nic wiecej z toba to niech ci to od razu powie bo nie masz ochoty na takie podchody. mowisz ze chcesz wiedziec na czym stoisz i tyle. koniec rozmowy
takie rywalizowanie to najgorszy syf. nienawidze tego dlatego odrazu trzeba dzialac. jezeli powie ci ze woli jego ( a gwarantuje ci ze tak nie bedzie) to mowisz ok rozumiem narazie i czesc
Znaczy się postawić ją pod murem i przyznać się, że obawiamy się konkurencji? Ciekawe...
Po pewnym czasie nie wytrzyma i powie, że chce mieć Ciebie tylko dla siebie, a wtedy jest już Twoja...
Ja to widzę tak... Jak ktoś mnie stawia pod murem, to chociaż nie wiem co by się działo reaguję tak żeby mu zrobić na złość... Może mam zjebany system obronny ale nie lubię jak ktoś próbuje na siłę ograniczyć moją wolność. Ta dziewczyna obecnie nie jest w związku więc może spotykać się z kim chce i kiedy chce. Wolny kraj mamy. Tamten typ też pewnie mówi jej, że mu się bardzo podoba... bla bla bla... Więc możesz zrobić jak Ci radzi Furson...
Ewentualnie jeśli chcesz ją mieć dla siebie, musisz sprawić by nie mogła bez Ciebie żyć... Jak powiesz jej, wszystko tak otwarcie, to będzie wiedziała, że Ci zależy i że jest dla Ciebie nagrodą... Zrobisz jak zechcesz...
Ja popracowałbym nad tym, żeby dziewczyna czuła się na spotkaniach ze mną zajebiście i żeby chciała więcej... Wtedy ograniczasz trochę kontakt /"dajesz i zabierasz cukierka"/ żeby zatęskniła za Tobą... Kilka razy tak trzeba zrobić i dobrze mieć inny target, z którym się spotykasz... Oczywiście ona musi o nim wiedzieć, i wtedy się wkurwia, że nie może Ci zabronić spotykać się z inną... Przecież w związku nie jesteście więc Tobie też wolno
Ja tak w swojej historii zrobiłem 2 razy i na razie mam 100% skuteczności, ale nie daję gwarancji...
Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał
ciekawa propozycja... po czyms takim od razu można zwijać majtki...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jeśli laska mi pieprzyła o swoim byłym że tęskni za rozmowami z nim itp, a jak wyszła niemiła sytuacja związana z nim to płakała, i od tamtej pory jest smutna i tak jakby zlewa na mnie to co to ma znaczyć??
Prawdopodobnie kocha byłego, ewentualnie jest od niego uzależniona...
Jesteś dla niej pocieszeniem. Współczuję, bo żeby trafić na jego miejsce musisz mieć zajebiście ciekawą osobowość i lifestyle oraz powodzenie u innych kobiet...
Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał
najlepszym rozwiązaniem jest ignorowanie rywala, nie branie wogóle pod uwagę istnienia konkurencji, tak jakby jej nie było, to kwestia Troche podobna do rozmów o byłym tyle, że tam rywal jest jakby wirtualny.
Moim zdaniem, niekoniecznie najlepszym, ale zapewne skutecznym rozwiązaniem była by prowokacja w celu osłabienia morali wroga;] Tylko że nie opisałej zbyt dokładnie tej sytuacji. Nie podales wiadomości na temat tego w jakim wieku jesteście(Ty i ta laska, a ma to istotny wpływ) nie napisałeś skąd sie znacie, czy chodicie razem do 1 szkoły, czy może razem pracujecie. Mogłeś też napsiać czy znasz się z tym kolesiem. Ale mniejsza o to. Przechodząc do KONKRETÓW, ja widzę to tak:
Jeśli przykladowo obaj chodzicie do 1 szkoły z tą panną, albo wiesz gdzie możesz go z nią spotkać to zaryzykuj z odegraniem takiej scenki:
Kiedy ona bedzie z nim rozmawiała(najlepiej żeby stali, bo możesz wejść między nich, ale jak będą siedzieć też przejdzie;)) podejdź i przywitaj się z nią normalnie jakby nigdy nic(oczywiście z promiennym uśmiechem na twarzy bo wtedy prędzej go odwzajemni a to bardzoooo ważne w tym wypadku) nachyl się do jej ucha i powiedz o czymś, może być to komplement typu wyglądasz zjawiskowo, albo jakis uszczypliwy tekst np. myślałem że oboje gramy w 1 lidze(po czym obetniesz tego kolesia i ładnie sie usmeichniesz) zalezy to od panny i jej osobowości, oczywiscie to tylko pierwsze lepsze przykłady, sam coś wymyśl;)) Cała akcja nie może trwać zbyt długo, najlepiej około 20-30 sekund po czym powinieneś odejść, oczywiscie z niezmiennym usmiechem na twarzy, do tego mile widziane jest jakieś oczko do niej i ironiczna mina do niego(albo jakiś tekst który obnizy jego wartosc w jej oczach).
Po co taka akcja?
1- prezentujesz jej wysoką wartosc, jesli ona wie ze wiesz o nim to wychodzisz dodatkowo na odwaznego
2- jako caly czas usmiecniety widzi ze to Ty jestes panem sytuacji
3-Efekt psychologiczny u rywala:
a) zgnebi go to i da mu do myslenia
b) zwróci Ci uwage- wtedy go poprostu olej jakby mowil do kogo innego
c)jesli zachowa sie agresywnie a Ty asertywnie to mysle ze ta laska go zdyskwalifikuje na miejscu, oczywiscie jesli nie dasz sie przestraszyć!
d)poczuje ze przegrywa, a Ty ze wygrywasz a komfort psych jest niesamowicie wazny, bo teraz widze ze ejst na odwrot
4-szybkie odejscie pozwoli na unkniecie sporow, on niebedzie mial czasu na riposte, poztym przy ironicznym tekscie przyswoji Cie jako kolesia z 1 ligi;)) jesli Cie oleje Cie po tej akcji, znaczy ze i tak bys byl spalony, a najgorzej dowiedziec sie o przegranej na mecie prawda?
pozdrawiam;))
pewnie nie tylko ja nie rozumię czegoś w powyższym wpisie. Mianowicie co tej dziewczynie na ucho trzeba powiedzieć? O co chodzi z tym tekstem " myślałem że oboje gramy w 1 lidze" i jak trzeba "obciąć" tego kolesia?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
jelon, jeśli nie rozumiesz to mów w swoim imieniu, inni jesli bedą chcieli to Cie poprą ze też nie rozumieją;) jesli czytales dokladnie, to po pierwsze powinienes zobaczyc ze licze na kreatywnosc, a te teksty to pierwsze co przyszlo mi na mysl. Ale powiem Ci o co mi chodzilo - mianowicie:
" myślałem że oboje gramy w 1 lidze" jak powiesz jej tak i spojrzysz z pogardą na tego kolesia to ona napewno skmini, iz to on nie jest z tej ligi, a jak wiadomo pierwsza liga to liga najlepsza. Tak wiec chodzi o to ze prezentujesz siebie jako kolesia który zadaje sie tylko z NAJLEPSZYMI laskami i delikatnie jej sugerujesz ze zadjąc sie takimi jak tamten ona traci w Twoich oczach;)
a "obciąć" to znaczy zmierzyć wzrokiem, musisz mi wybaczyć ale u mnie poprostu tak się mówi, pozdrawiam;)
P.S.
Jezeli wykorzystasz tą scenę albo jakąś jej pochodną to miło będzie jeśli poinformujesz o skutkach, bo osobiscie tylko raz zrobilem takie cos, w moim przypadku zadzialalo, Tobie tez tego zycze;)
Pozdrawiam
Ty: " myślałem że oboje gramy w 1 lidze"

Ona: "Kochany, ja teraz gram w ekstraklasie..."
Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał
Ona: "Kochany, ja teraz gram w ekstraklasie..."
Ja: "Interesujesz się piłką? Świetnie, ale nie jest to zbyt kobiece, a jeśli chcesz grać w tak wysokiej lidze to powinnaś być domeną kobiecości;) aha, jescze jedno, nie zakochaj się we mnie przypadkiem KOLEŻANKO.
i tak a'propos to trzeba to wykonać tak żeby nie zdąrzyła Ci odpowiedzieć, poztym wątpie że jakaś laska wpadła by na ekstraklase hehehe:P
Dzięki za wszystkie wpisy aż się nie spodziewałem ;p
A co do dokładniejszych danych do chodzimy do tej samej klasy do lo.
@beins zasadniczą to on próbuje obniżyć moją wartość ale nie bardzo to mu idzie ,bo wygadany jestem :)Spróbuje tą ,,scenkę" odegrać
@Raphael,masz racje powinienem znaleźć sobie ,,odskocznie"i tu mam 2 pytanie 2 mój kolega(też z klasy) rozstał się z dziewczyną ,ta sama dziewczyna mi się podoba i ja jej z tego co wynikało na początku,ale że to zajb..laska (chyba najładniejsza w szkole),zawahałem się przy podejściu i na 90% ona myśli że mi się nie podoba.Wiesz o co kaman lecą na nią WszystcY a tu szkok..Pozatym jest z innej klasy i jak ją widzie mam w hu wymówek
@Furson A jak powie że nie?albo że sama nie wie?Wydaje mi się że wyjdę na need-ego?
_________________________________________________
W morzu jest wiele ryb ,ale TĄ szczególnie wziął bym na swoją wędkę
nie wyjdziesz na potrzebującego. po prostu z lekkim opierdolem w oczach mowisz jak sprawa wyglada. ze to nie jest gimnazjum i ze nie jestes typem ktory ma czas na takie pierdoly. umiejetnie wplatasz w to jakis komplement np: "sama wiesz ze nie zakrecilbym z tak interesujaca osoba jak ty gdyby blablablabla... "
wypominasz to co wasz łączy, wspominasz ze kontakt sie miedzy wami polepszyl i ze moze macie szanse na cos wiecej, spytaj sie o jej zdanie.
prawdopodobnie powie cos w stylu : no wiesz jeszcze nie wiem, nie moge ci teraz powiedziec
wtedy mowisz : ok ja musze spadac czesc
nie daje ci glowy ze to jest dobra taktyka, ale nie wychodzisz na needy bo trzeba miec kawal jaj zeby powiedziec prosto w oczy dziewczynie o co biega i tylko zyskujesz w jej oczach i faktycznie pokazujesz ze mozesz byc dla niej albo jej facetem albo nikim