Tak jak w temacie. Utrzymywałem kontakt z pewną laską, która mi sie podobała. Było ok, potem odpuściła i zaczęła olewać. W końcu się wk.... i zwróciłem jej uwagę na te chore zachowanie. Nie wyzwalem, nie przeklinałem, zastosowałem tą radę z lekcji. Jeśli cos nie odpowiada Tobie zwróć uwagę, opieprz ją. Zrobiłem to, dzień pozniej dostałem wiadomość na nk, długości eseju, jaki to ja jestem inewyrozumialy, niecierpliwy, ze ona taka zapracowana, ze wcale mnie ine olewa, ale ze tym co jej napisalem odnosnie jej zachowania to juz przegiąłem, ze miedzy nami nic nie bedzie ! Nie bede pisal dalej. Ogólnie mówiąc wiadomosc miala na celu wywolanie we mnie poczucia winy...Odezwalem się pozniej do niej na skype i mowie: no napisz jeszce jaki jestem...troche wymiekla tlumaczac sie, ze przesadzila z tymi slowami na mnie na nk. faceta nie chce bo i tak wyjezdza ( w wakacje niby do pracy na rok ) mowila wczesniej, ze jak ktos ja zatrzyma to nie wyjedzie,ale teraz wie ze wyjezdza i faceta nie chce,(bla bla bla ) powiedziala, ze przyjacielem jej nie chce byc ( od razu postawilem taki warunek, kolega przyjeciel odpada ). Powiedzialem jej na koniec, ze ok, skoro sie nie nadaje by bylo cos wiecej miedzy nami to trudno, przynajmniej wiem na czym stoje, narazie. ona: papa, jedz ostroznie cos tam cos tam.... Powiedzcie Panowie, tylko prosze o porady a nie czytaj lekcje, bo czytalem wszystkie, co o tym myslicie? Sprobowac jeszce raz z nia? czy dac spokoj? siedziec cicho i sprawic by ona zaczela myslec czy raczej juz to stracone? Jesli ja popelnilem blad to w takim razie gdzie??
Z mojego doswiadczenia wiem, ze jezeli kobieta tak sie zachowuje to najprawdopodobniej chce sprawdzic Twoja reakcje bo pociagasz ja ale cos nie tak robisz. Pomysl sobie przez chwile i przeanalizuj wasza dotychczasowa znajomosc i wyciagnij wnioski, jak poprowadzic ta gre w ktorej ona jak narazie stara sie dyktowac warunki. Poszperaj troche na tej stronie i postaraj sie przyswoic informacje ktore tu sa zamieszczone (a jest ich naprawde duzo) i zacznij je stosowac a zobaczysz, ze ona zapragnie sie z Toba spotykac. I jeszcze jedno...ja bym z nia nie rozmawial jak narazie o Was jako o parze. To kobiety ploszy bo widza ze sie na nie napalasz. Spraw by zapragnela byc z Toba, igraj z nia poprzez rozmowe i zabawe, dawaj sygnaly zainteresownia a pozniej odwracaj kota ogonem....to naprawde dziala!!! Sa one wtedy takie zdezorientowane....i wtedy jeszcze bardziej slodkie i pociagajace:)
Powodzenia
Vectra
czyli tekst : nie nadajesz sie nawet na przyjeciela, miedzy nami nic nie bedzie, to jej shit test ?? by sprawdzic moja reakcje?? nie wiem czy dobrze zareagowalem, powiedzialem ok, wiem na czym stoje juz, narazie...Teraz troche jestem w czarnej dupie, bo nie wiem jak działać dalej. Czy cisza z mojej strony coś przyniesie??
Utrzymywałem kontakt z pewną laską, która mi sie podobała, co masz na myśli pisząc utrzymywałeś kontakt czyli co spałeś z nią?spędzaliście jakoś dobrze wspólnie czas, rozmawialiście nie wiem...i co było ok?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Tak naprawde to nie masz nic do stracenia w chwili obecnej. Daj sobie na wstrzymanie z jakimkolwiek usilnym kontaktem ale postaraj sie o to, by widywala ciebie w roznych miejscach (tak gdzie wiesz, ze ona bywa) w towarzystwie innych osob (najlepiej plci pieknej). Staraj sie spedzac przyjemnie czas i miej dobra zabawe. Smiej sie i zartuj tak, badz rozweselony, usmiechniety i wyluzowany. Ona napewno bedzie Cie ukradkiem obserwowac i bedzie sie zastanawiala dlaczego do niej sie nie podlizujesz. Jezeli sama zacznie zagadywac to nie ma problemu...z usmiechem na twarzy delikatnie z nia rozmawiaj, zartuj sobie z niej i rzucaj niewinne negi. Ale nie mozesz jej pokazac ze ci zalezy. Niech w jej glowie zrodzi sie pytanie czy aby napewno dobrze postapila i dlaczego do jasnej cholery nie adorujesz i nie zachowujesz sie jak dawniej. Jak bedziesz juz widzial ze wysyla ci sygnaly zainteresowania to stosuj startegie zawarte na tej stronie i powinno byc dobrze. Musisz sobie wpoic do glowy ze ona nie jest jedyna a ty jestes de besciak. Poczujesz sie wtedy wyluzowany, zadowolony i uwolniony od jej ciezaru. A jezeli ona bedzie chciala wrocic do twojego swiata to tym lepiej. A jesli nic z tego nie wyjdzie to olej sprawe i uzywaj twojego nowego zycia. I nie boj sie jej stawic czola i spojrzec prosto w oczy. Pomysl sobie wtedy ze ty tak naprawde jej nie potrzebujesz bo sa inne i wrale nie gorsze!!! Ty jestes panem twojego krolestwa i to ty decydujesz co sie w nim dzieje.
Vectra
Pisaliśmy sporo do siebie, widzieliśmy się, ona była bardzo zainteresowana potem coraz mniej...Gadała pozniej, ze analizowała moje zachowanie, ze jej sie na poczatku podobało teraz mniej, takie bzdury...Wkrzułem się, powiedziałem, ze trzeba było się umowić na kolejne spotkanie, a nie siedzieć i rozmyslać. Mielismy sie zobaczyć przed Świętami, to powiedziala mam czas o tej i o tej, doklanie 1,5 h przed egzaminem, przyjedz to mi dotrzymasz towarzystwa, a mam niecale 40 km.Nie pojechałem, raz, ze sie rozchorowalem, dwa, ze kurde co to ma byc, pojade jak pies czekac z nia przed egzamem jeszcze w godzinach kiedy ona sobie zażyczyla?? co to, to nie....Napisałem, ze nie przyjade bo zle sie czuje i od razu zmiana była, oj, jak sie czujesz, zle ?
napisze jescze do Ciebie i takie pierdoly...widac, ze gra. Pozniej przegiela znow, wiec tak jak pisałem, ja juz tez nie wytrzymałem i powidzialem co mysle o tym...no i wyszlo jak wyszlo.... Dzięki za rady, ale, problem się pokazać gdzieś gdzie ona bywa, bo nie mieszkamy w jednym miescie, a ona raczej do imprezowych lasek nie należy. Pozostaje siedzieć cicho i zająć się własnymi sprawami 
To teraz sam musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy chcesz to dalej ciagnac. Jesili nie to olej sprawe i rusz w miasto...tam czekaja inne przyjemnosci. Jesli tak, to musisz wrocic sobie do punktu jakbys dopiero ja poznal (tzn nie zalezy ci na niej a jest jedynie nastepna interesujaca ktora spotkales). Wiem co mowie....przerabialem to pare miesiecy temu:) Tak wiec glowa do gory...zycie toczy sie dalej a y masz byc jego panem. Wesolych Swiat!
Vectra
Dzięki bardzo za rady. Również zyczę wszystkiego dobrego, może juz nie na Święta , ale na Nowy Rok
Co do laski to odpuściłem. Pod wpływem emocji sie troche za bardzo wygadała i wyszło na jaw , ze facet z ktorym byla jakis czas temu znów sie o nią stara. Wtedy zrozumialem skad jej zachowanie takie niby olewające, ale nie do konca...Furtką dodatkową nie będę. Napisałem jej, ze dla mnie juz wszystko jasne i ze nie ma mi nawet odpisywać. No i cisza... Zastanawiam sie tylko dlaczego zawsze trafiam na takie pokrecone laski???
Nic sie nie przejmuj. Jezeli ja odpusciles sobie to ok. To jest Twoja kolejna lekcja z ktorej wyciagnij wnioski co moglbys rozegrac lepiej a czego nie robic. Tak sie wlasnie nabywa doswiadczenie. Nie ma co juz rozpaczac, czas sie wziasc w garsc i idziesz do przodu!!! A dlaczego zawsze trafiasz na pokrecone laski?? Pewnie dlatego ze wiekszosc z kobiet taka jest. Kazda pewna siebie i niezakompleksiona laska stanowi swojego rozdzaju wyzwanie dla nas. Oczywiscie jedne wieksze a drugie mniejsze ale to nie zmnienia faktu ze musimy byc przygotowani na te ich gierki,testy i manipulacje....takie one sa i nie zmieni tego nic. Bo co to za polowanie bez nutki emocji, zaskoczenia, adrenaliny i dramatu...takie nudne, malo zapadajace w pamiec i bez satysfakcji z trofeum:)
Vectra
Miałem identyczną sytuację bardzo nie dawno temu, ba...dosłownie tydzień temu
Na Świecie jest wiele pięknych dziewcząt. Zmień do niej nastawienie i powinno być git!
Na pewno ją pociągasz i się jej podobasz, aczkolwiek dziewczyna zaczęła robić Tobie testy. Pamiętaj o tym, że tak samo jak Ty, olewasz ją po to, żeby jej pokazać, że nie jesteś taki łatwy, tak samo ona może to robić. Kobiety również znają te zagrywki. Czasem jak za bardzo się wciągniemy w te rady i w odpowiednim czasie nie zrobimy męskiego kroku
Ja olałem i po 6ściu dniach nie wytrzymała i napisała. Mieliśmy się spotkać, zadzwoniłem, nie odbierała, stwierdziłem, że nie będę tysiąc razy dzwonił i zlałem. Potem kilka głupich wymian na gadu i atmosferka się zepsuła. Ogólnie rzecz biorąc pomimo iż mi się podoba, zlewam to. Mam wiele koleżanek, w tym parę którym się bardzo podobam. Nie będę za nią latał jak głupi. I to Tobie też radzę.
Wyslałem jej jakis czas temu tylko życzenia Noworoczne to nawet nie odpisała. Tu już nie chodzi o to, że mnie testuje. Ona strzeliła focha, albo skreslila mnie za to , ze jej napisalem,ze w takie gierki to nie ze mna... Tak jak pisałem, jesli ten jej były lata za nią by odnowić to co kiedyś było to nic tu po mnie...Ja nie będę czekał jak pies czy im sie uda czy nie. Podejrzewam, ze sie rozstali, byla sama to podlapała mnie, w trakcie znajomosci ze mna tamten zaczął sie starac i zaczęła kombinować. Ten sie interesuje, to go nie splawie tylko poczekam co wyniknie z ex, jak dobrze, to pojde tam a jak nie to zawsze jestem ja... nie nie, nie ze mna takie cos...w ogole wkurwia mnie takie cos, jaki to ja niecierpliwy, niewyrozumialy, klamie Ci prosto w oczy a w miedzy czasie lata tamten, tym bardziej w natłoku informacji ktore chciala mi przekazac jak to ja zły jestem sie wygadala o tamtym...Nie martwie się nią, bardziej mnie drazni fakt, ze czlowiek ciagle zaczyna od nowa...