Sprawa wygląda tak:
Mam problem z rozpracowaniem tego co po głowie chodzi Targetowi.
Moja sytuacja wygląda tak:
Target wie że spotykam się z innymi dziewczynami - jest zainteresowany (oczy jej świecą gdy mnie widzi, trochę flirtujemy, akceptuje kino), jest również zazdrosny (bo szlag Ją trafia gdy usłyszy o "koleżance" i o tym że coś dla tej koleżanki zrobiłem, po czym dostaję teksty w stylu żebym "tę drugą rwał" bo Target "nie wie czy kogoś nie kocha" - Target wie że mi swojego czasu na nim zależało).
Generalnie sytuacja wydaje się być klarowna ale są pewne symptomy których nie mogę ogarnąć.
Zazdrość idzie w parze z utrzymywaniem do mnie dystansu - rzadko się widujemy, kontakt jest dziwny (z jednej strony nie pisze żadnych sms-ów, nie dzwoni mimo że się zobowiąże odezwać, z drugiej gdy dzwonię do niej to odbiera momentalnie (z reguły 1-2 sygnały - rozmowy są z reguły kręcą się wokół porad w sprawach hobby - moje hobby wiąże się z korzystaniem z Jej wiedzy zawodowej), a gdy ma numer zajęty albo nie ma możliwości odebrać to w ciągu następnych godzin mam serię 2-4 prób połączenia od Niej).
Być może ma to związek z tym że na pytanie czy chcę porozmawiać z Nią o "konkurentce" powiedziałem że "nie".
Teraz pytanie co to za forma hmmm konfrontacji? Spotkaliście się z takim podejściem?
Ps. Problemem jest dla mnie ta polaryzacja zachowań.
Z jednej strony "ryczy" mi w ramionach, z drugiej próbuje trzymać dystans, z jednej "chce kumpla" a ja to "szanuję" i jestem "kumplem" który równolegle jest otoczony innymi pannami, z drugiej łapie ją wściekłość - i chłodzi - gdy dowiaduje się że "jakąś" do domu odwiozłem... niby sama nie dzwoni, ale zawsze oddzwania a w rozmowie bije od niej radość.
Odgrywa "damę" czy co?
Chyba mam drobny problem natury praktycznej z wyprowadzeniem tego na prostą...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Po prostu pocałuj ją!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
przeczytalem tylko wstep...
Niech Cb nie obchodzi co jej chodzi po glowie bo i tak nie zrozumiesz.
"Mam problem z rozpracowaniem tego co po głowie chodzi Targetowi." - tego nie rozpracujesz ... ty masz jedynie ją nakłonić by ona rozwiązała tą wielką zagadkę, którą nosi w tej główce.
Nie masz jej zrozumieć, ty masz ją po prostu "zdobyć"(takie brzydkie określenie) wpływając na jej emocje, czyli najlepszą radę dał ci GUEST ... a ja dodam jedynie byś zrobił to jak najszybciej.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
No i... wtopiłem
Nie będę się rozwodził nad detalami ale patent był niezły dziewczyna oniemiała i zmieszało się w niej jak w pralce ale usłyszałem że żałuje ale "...nie może odwzajemnić bo myśli o innym..." plus że nie wie co zrobić gdy się tak zachowuję (w sensie okazuję zainteresowanie...).
Dziwne trochę bo wiem że była zazdrosna o moje kontakty z inną laską a ilekroć ją widzę to jej oczy nadal świecą, wstąpiłem do niej dziś bez uprzedzenia to żadnego marudzenia nie było, bawi się w jakieś poklepywania mnie i akceptuje bliski kontakt i przytulanki ale nie całowanie - generalnie nie wiem czy to jakaś gra ale skoro mówi nie to niech będzie nie...
Są jednak i dobre strony:
Raz:
- pożegnałem się i poszedłem na luzaku - żadnego odwracania i wzdychania.
Nie płakałem jak "panienka" tylko zagadałem jeszcze ze 2 minuty i powiedziałem że kumple i tak już dość na mnie czekają - w końcu mecz Barcy
Dwa:
Żalu większego też nie czuję - pomimo że mnie interesuje i z chęcią bym Ją upolował na stałe - zdaję sobie sprawę że nic na siłę i tak nie zrobię (niech to Ona do mnie wraca nie ja do niej - a że szykuje się wspólna impreza z jej koleżankami to sobie pofolguję - a co w końcu jak mówi nie to znaczy nie).
Anyway...
Co proponujecie.
Dziewczyna mnie interesuje cały czas, uważam że warto by ją upolować na stałe. Pytanko czy jest sens jakąś z jej dobrych koleżanek "przelizać" czy poszukać se innego "przerywnika"?
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."