Napisałem ostatnio temat: http://www.podrywaj.org/komers
Laska powiedziała, że się zastanowi czy pójdzie ze mną. Spotkaliśmy się raz w szerszym gronie, byli też inni faceci. Jeden z nich nie wiedząc o moich zamiarach zapytał ją czy pójdzie z nim. Ona zaczęła kręcić i w końcu odpowiedziała nie. Ucieszyłem się bo w moim mniemaniu wybrała mnie. Ale nie od dziś wiadomo, że kobiety są przewrotne. Dziś mi mówi, że idzie sama bo nie będzie wybierać miedzy mną a nim... i że napewno sobie znajdę inną.
On ją poprosił tylko dlatego, że inna go spławiła..
Jak zareagować?
Może ją z nią gdzieś wyskoczyć, zaimponować jej i jeszcze raz zapytać o komers?
No tak tylko, że ona nie chce iść ze mną bo jakiś pajac ją też zaprosił. To jedyny komers na zakończenie gimnazjum, drugiego nie będzie.
Szukam pomocy. Nie mam nastroju do żartów
Olej ją Jak na faceta i człowieka czytające taką stronę przystało ... pierdolnij księżniczkę w głowę, aż jej się ta plastykowa korona połamie i znajdź sobie inną na komers!!
Kierunek przód przez całe życie!!
Zabierz ja gdzieś (tzn. od tak spotkaj się jeszcze raz), "przypadkiem - bez przeginania" tu i uwdzie wspominaj o ty,, że trafiłą Ci się niezłą koleżanka na komers i że przepraszasz, że zawracałęś głowę, jesli miała inne plany czy coś. Po komersie tez przypadkiem wspomnij jak to fajnie było i jeśli laska się zastanawiała - masz ją ugotowaną, wychodzisz z ramy needy i nie mas zjej tylko na komers z przymusu, ale możesz znajomośc kontynuowac, zaintrygujesz ją. Tylko mówię, nie przeginaj z tym pobudzaniem Twojej wartości i zazdrości w niej, bo Cię cholera wyczuje.
Btw idz szukac innej laski na komers, ajko przynętę - tyle pięknych kobiet, chciałbym być teraz w Twoim wieku 15-17 lat, to były piękne czasy, gdybym miał tę samą wiedzę i doświadczenie co dziś.. matko..
Powodzenia - i pamiętaj, siłą i logiką nic u niej nie zdziuałaś, spróbuj stroną emocjonalną.
Ona boi się ze mną spotkać bo nie chce żeby coś więcej z tego wynikło
To zrób kurwa tak by chciała. Przepis masz, ylko czy bedziesz atrakcyjnym dla niej facetem, to już Twój wybór i sprawa.
ja pierdole... Zupełnie odwrócona postawa. Tak jak w poprzednim wpisie widać było że wiesz czego chcesz, tak w tym masz jakąś pizdusiowatą postawę?
Zaproś inną laskę i po sprawie. A z tamtą na razie daj spokój i zaproś ją na jakieś spotkanie po za balem.
Wiesz co ja na studniówkę poszedłem sam i świat się nie zawalił, ale to nie znaczy że byłem lamusem i stałem w kącie... Człowieku jeśli nie zrozumiesz czego ty chcesz do końca i co jest dla ciebie dobre, to nikt ci nie pomoże, żadne rady bo jak ty czegoś nie chcesz to i tak będziesz miał to w dupie, i się zbłaźnisz jak zawsze odradzam ci pójście z tą kobietą gdziekolwiek i po cokolwiek robisz sobie problemy ,a kur nie zastanowiłeś się nawet jakie są tego podstawy i skutki.Przemyśl wszystko na spokojnie bo niestety nie widać tu żadnego postępu u ciebie, a chyba tego chcesz jak mniemam.