Witam,
od razu przejdę do rzeczy. Chodzę do klasy z dziewczyną, w której jestem zakochany, ale niestety bez wzajemności. W rozmowach przez gadu, sms-y próbuję odpowiednio dobrać słowa żeby jakoś odebrała moje szczere zamiary wobec niej. Sądzę jednak, iż cały czas przekonana jest, że żartuję. Wiem, że gg i sms-y to nie tędy droga, ale za każdym razem, gdy byłem w pobliżu jej domu/miejscowości ona nie miała czasu bądź ochoty na spotkania (napiszę również, że nie tylko w stosunku do mnie się tak zachowuje ale również w stosunku do dobrych koleżanek z klasy, które mieszkają w różnych miejscowościach). Dochodzę do wniosku, że może nie chce ze mną być przez to, że jesteśmy w jednej klasie i jeśli coś nam nie wyjdzie to będzie się to ciągnęło przez cały rok szkolny ;/ Liczę na Waszą pomoc, z góry wielkie dzięki za każdą radę i pozdrawiam! 
już możesz sobie ją darować
i poczytaj lekcje i arty 
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Darować, bo jest koleżanką, czy przez to jej zachowanie? Myślałem też żeby może atakować jak będziemy już w szkole, wtedy będzie kontakt wzrokowy, rozmowa
Hmm, czyli wzbudzić w niej zazdrość? Czyli powiedzmy, że w szkole stoimy sobie w grupie - ona, koleżanki, ja - i mam większą uwagę w rozmowie skupić na koleżankach a ją olewać po trochu tak żeby sama zaczęła do mnie lgnąć
Z pewnymi metodami to nie do konca jak ci radza. Jesli dziewczyan jest mądra to wzbudzenie zazdrosci podrywajac jej kolezanki tylko ja zrazi do ciebie. To trzeba dobrze kalibrowac.
Czesto madre kobiety mysla co to za tępy baran, mnie chcial poderwac nie udalo mu sie to podrywa moje kolezanki.ale frajer...
Ja mysle tak samo o kobietsach ktorym dalem kosza i one potem bawia sie w jakies gierki typu probuja wzbudzic zazdrosc przytulajac sie z jakims obcym w klubie lub podrywajac moich kolegow. To nie dziala.
Facet ktory tak robi wychodzi na frajera jebakę.
Kobieta ktora tak robi wychodzi na łatwa dziwke
Badz sobą i badz prostolinijny. To najlepsza metoda. zazdrosc wzbudza sie social proof nie podrywaniem innych!
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Aha, spoko
Bd działał
Wielkie dzięki za pomoc i mam nadzieję, że się wszystko ułoży
Bd się starał informować o postępach ;]
No właśnie, co o tym problemie sądzi dziewczyna?
Bardzo jestem ciekaw 
Nie tykaj dupy ze swojej grupy
zdaj sobie sprawe ze gdyby doszlo do tego ze bedziecie para to pewnie dlugo to nie potrwa a do klasy dalej bd chodzic..
patrycek1 - najwyżej zmienię szkołę
nie no świr
myślę, że gdyby coś się między nami popsuło to na pewno nie byłoby to czymś tak strasznym, że nie moglibyśmy później na siebie spojrzeć itd. Najpierw niech teraz coś będzie a przyszłość dalej pokaże co i jak 
A mnie już nauczyło że nie je się tam gdzie się sra i nie sra się tam gdzie się je.
agm88 - rozwiń swoją wypowiedź jak możesz ;D
Ja jestem zdania, że lepiej nie mieć dziewczyny z klasy.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Jak wyżej. Mam zasadę, że z własnej grupy nie tykam. Zresztą to dla mnie trochę dziwne byłoby codziennie ją widzieć. Przewalone.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Facet, który jest z kimś od gimznazjum może żałować, że nie wykorzystał życia albo po prostu nie miał wielu opcji wyboru.
Rozejrzyj się ile jest dziewczyn poza Twoją klasą i działaj.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Nie rozumiem, piszecie żeby podrywał koleżanki - OK, ale czy ona będzie zazdrosna jeżeli nie pokazał jej że jest prawdziwym mężczyzną, kimś wartym uwagi? To jest tak jak by moja przeciętna koleżanka zaczęła podrywac mojego kolege- jeszcze bym się z tego cieszył, że wreszcie mam spokój no i, że kolega zadowolony.
To tak na chłopski rozum ale laski myślą inaczej niż my, zazdroszczą sobie wszystkiego, rywalizują. Według mnie najpierw zwróc na nią uwagę, rozmawiaj tylko z nią przez 3 dni, żeby pomyślała że może cie miec bez problemu a później chłodnik na maxaaaa i od razu do innej koleżanki. Zacznie się zastanawiac o co chodzi, tu jej słodzisz a później ją olewasz ? "O co mu może chodzic, może mu się nie podobam, Czy według niego moja koleżanka jest ładniejsza, powiedziałam coś nie tak, może wcale nie podobam się chłopakom, przecież mogłam go miec a tu nagle nie mogę, o co chodzi?" takie i inne myśli przejdą przez jej głowę aż dojdzie do wniosku "muszę to sprawdzic, muszę go miec dlatego że nie mogę go miec"
No to by było na tyle moich przemyśleń.
Przyjdę z nią, złożę kwiaty, po angielsku wyjdę w trakcie.
I pójdę pić z nią wino, siedzieć nocą na
huśtawce.
Kiedy świat śpi, księżyc patrzy mu w
okno.
Ja z Erato, która do ucha szepcze tak słodko.
I nie mów że jesteś zakochany w niej, tylko w wyobrażeniu jej, waszego związku, jesteś uzależniony od myślenia o niej.
Przyjdę z nią, złożę kwiaty, po angielsku wyjdę w trakcie.
I pójdę pić z nią wino, siedzieć nocą na
huśtawce.
Kiedy świat śpi, księżyc patrzy mu w
okno.
Ja z Erato, która do ucha szepcze tak słodko.
@młodyA i Marciano - dla Was to może i dziwne, ale ja chcę po prostu spróbować
Jeżeli nie wyjdzie to dam sobie spokój i zostaniemy przyjaciółmi i po sprawie. Nie sądzę żebym miał się po rozstaniu bać spotkania z nią i widywania jej 
Masz rację, że najpierw powinienem jakiś czas (np właśnie te 3 dni) podbijać do niej, rozmawiając i atakując osobiście a dopiero później próbować wzbudzić zazdrość atakując koleżanki, dzięki 
Pozdrawiam! ;]
@Piter - spróbuję zastosować się do Twojej rady
Dzisiaj jest może promyczek nadziei, że dojdzie w końcu do spotkania, więc zacznę działać, a jak nie to bd musiał poczekać do września
Warto zrobić jakąś aktualizację, czy przypadkiem nie ma jakichś postępów. Otóż postępów niestety nie ma. Mimo, że była w mojej miejscowości dwa dni do spotkania nie doszło. Pisałem do niej sms-a, jak pojawiła się po powrocie na gadu (była dostępna) i spytałem czego mi nie odpisała - nie odpowiedziała. W co ona ze mną pogrywa? Unika mnie jak ognia w tej chwili. Czy to jakiś test? Sprawdza mnie? Proszę o rady
"Pisałem do niej sms-a" - błąd, trzeba było zadzwonić i umówić się.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Fakt, mogłem zadzwonić. Ale jak tłumaczyć jej zachowanie. Czemu mi nie odpisywała? SMS-y ok, może tel padł albo zostawiła. Ale na gg już mogła pogadać skoro była dostępna :/ Czy powinienem teraz odpuścić sobie SMS-y i pisanie na gg, czekać aż może sama łaskawie coś mi napisze i atakować we wrześniu, bo chyba nie widzę innego sposobu
tłumaczyć jej zachowanie: bawi się Tobą jak chcę. Jesteś jej zabaweczką. Zadzwoń za kilka dni i umów się na spotkanie. Jeśli odmówi, olej ją na jakiś czas i znajdź inny target: pomoże to Ci dwojako. Nie będziesz się katował tamtą i jej zainteresowanie wzrośnie.
"masz wybór, masz władzę".
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
A moim zdaniem agm88 powiedział bardzo dobre słowa "A mnie już nauczyło że nie je się tam gdzie się sra i nie sra się tam gdzie się je." ja też jestem tego zdania.
Pozatym laska ma Cie głęboko w poważaniu i bawi się Tobą, masz jej zamiar pieskować?
Na jakiś czas dałem sobie z nią spokój. Koniec sms-ów, gg i telefonów. Poczekam aż sama się odezwie a gdy to zrobi dobiorę odpowiedni tekst typu: Stęskniłaś się za mną? Zastanawiałaś się, czego nie pisałem, jak dotychczas? itd. itd. Już niedługo szkoła, zatem wtedy zacznę działać ostrzej. W wakacje wstępuje w nią zupełnie inna osoba - nie spotyka się z innymi koleżankami z klasy, kolegami; jakbyśmy byli dla niej dobrymi znajomymi tylko w okresie szkolnym ;/ ale o tym już pisałem wcześniej. Ja chcę po prostu przekonać się czy ma to dalej sens czy nie, definitywnie. Jeśli nie, powiem trudno i wezmę się za inne cele
Pozdro! ;]
"Stęskniłaś się za mną? Zastanawiałaś się, czego nie pisałem, jak
dotychczas? itd. itd." - błąd.
po prostu lekko ją olewaj i skończ rozmowę mówiąc, że idziesz ubijać masło.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
A, ok
Dzięki saverius 
Dejwid, tak szczerze, czytałeś w ogóle te arty i lekcje ??
... but you always got a choice.
Tak, czytałem wszystkie lekcje, artykuły i niektóre blogi
Wiem, że muszę teraz rozegrać chłodnik, wzbudzić w niej zazdrość. Niestety aby tego dokonać muszę się z nią spotkać a na to do końca wakacji raczej się nie zanosi. Co innego mogę jeszcze zrobić poza czekaniem do września i rozpoczęcia roku szkolnego? 
Dobra Panowie, jutro 1szy a więc nadejdzie czas spotkania. Przez 3 dni zero kontaktu, zero gg, telefonów - ona oczywiście też się nie odzywała. Wczoraj napisałem jej esa z informacją o której godzinie rozpoczęcie roku szkolnego - podziękowała i tyle. Jak mam jutro rozegrać to spotkanie? Tak jak wcześniej mi radziliście, czyli zagadywać koleżanki, ją lekko olewając? Myślę też żeby przywitać się z nią przez przyjacielski uścisk - nigdy tak się z nią nie witałem, zawsze tylko "cześć" - mogę też tak przywitać się z resztą koleżanek żeby widziała, że nie tylko w stosunku do niej taki jestem (dobre posunięcie?) no a jeśli nie mam jej olewać tylko normalnie prowadzić z nią rozmowę to o czym gadać - jak spędziła wakacje wiem, łapała doły wiem.. brak mi pomysłów. Poradźcie coś, z góry dzięki
Po jaki chuj tak sobie utrudniać życie :/ po co wmawiać sobie jakąś kobietę idealną jak wystarczy otworzyć oczy i zobaczyć co mamy na wyciągnięcie ręki...
Jak dla mnie to strata czasu!
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Temat uważam za zamknięty. Więcej w blogu. Pozdrawiam