witam mam pewne wyzwanie mianowicie chodzi o koleżankę z LO, niewiem jak zacząć by zwróciła na mnie swoja uwagę. od kilku dni troche piszemy sms, ale wiem że z pisania mi nic wiele nie przyjdzie jeśli nie przejdę do czynów. Ona jest w moim typie urody, ma tak jakby swój świat, prawdopodobnie zero konkurencji. jak Sprawić bym pojawił sie w jej głowie , żeby o mnie myślała a potem trafić do serca?
""piszemy sms" - ja pierdole
BTW Nie bierz dupy z swojej grupy. Ja tak zrobiłem i teraz mam byłą w klasie i nie jest za fantastycznie.
Jak mimo to się chcesz umówić to nie przez smsy tylko zadzwoń, albo w szkole pogadaj
moim zdaniem niema nic zlego w tym ze ona jest z mojej klasy bo teraz z góry zakladzie ze będzie chujnia. proszę tylko o drobne wskazówki.
Też mam była w klasie i nie polecam ;D
Haha! High Five!
"Piszemy sms" - a spotykając się w szkole nawet nie odezwie się słowem . Najlepiej na lekcji też zacznij do niej pisać , ona w pierwszej ławce ty w ostatniej i będzie ci łatwiej , tylko pamiętaj na przerwie znikaj byś jej nie widział bo taka rozmowa może zagrażać zdrowiu .
PRZESTAŃ PISAĆ . Pogadaj normalnie w szkole , zaatakuj indirectem bo inaczej nie ma co się brać bo i tak już jesteś spalony , porozmawiaj o pierdołach pokazując swoje zalety i cenne cechy a później możesz poprosić o korepetycje z jakiegoś przedmiotu , które będą przykrywką do ... (chyba nie muszę kończyć) - mimo wszystko wydaje mi się , że i tak nie posłuchasz i spierdolisz .
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
tak zle to kurwa ze mną nie jest. czasami rozmawiamy o roznych pierdolach ale niechce by zamknęła mnie w ramie kolegi z klasy.
nie chcesz a do tego dążysz
Ps. Pisać SMS-y zaczynaj z nią tylko wtedy gdy ona do ciebie zacznie!!