A więc koleżanka, która od zawsze mi się podobała zaprosiła mnie na studniówkę. Od jakiegoś czasu pisalismy ze sobą, byłem z nią na dyskotece. Tyle, że inicjatywa z mojej strony była dużo większa. Ona jakby nie chciała się do mnie zbliżyć. Teraz zaprosiła mnie na studniówkę w rewanżu za imprezę, na którą ja ją zaprosiłem. Sprawa wygląda tak, chę aby ta studniówka pokazała jej jakim jestem fajnym chłopakiem i aby jej zaimponować.
-Po pierwsze czy kupić kwiaty jej i jej matce, jeśli bede odbierał ją z domu i jakie?
-Po drugie jak prowadzić z nią rozmowę, czy próbować pocałować?
Ps. ona wydaje się być nieśmiała, ale to chyba tylko pozory. Kiedy ja patrze jej w oczy ona nawet sie nie uśmiecha;/
Pomóżcie chłopaki;D
Żadnych kwiatkow, ani innych pierdół! Co to oświadczyny czy studniówka?! . Lepiej przerób lekcje i przeczytaj dokładnie i ze zrozumieniem wszystkie artykuły.
A szczerze? ja miałem podobną sytuacje. Kupiłem kwiaty ale nie partnerce tylko jej mamie. I oświadczyłem, że nie jestem żaden zboczeniec itp itd bo mi znajoma mowila ze rodzice sie martwia i ze tam bla bla taxi. I tej partnerce bardziej to się spodobało niż jej rodzicom w sumie. Tylko po tym musisz zastosować odpowiedni do tej sytuacji chłodnik. Bo na pewno Ci bedzie slodziła, że miło z twojej strony itp. musisz to odbic
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
Kwiatek jak najbardziej i odbieraj do domu nie wiem gdzie wy mieszkacie ale u mnie to jest standard:) Bądz sobą ma się zakochać w Tobie nie w pozerze jakimś bo jak się zorientuje że grasz to stracisz ją bardzo szybko
Ok chłopaki, bo mam właśnie taki zamiar z tymi kwiatami 1 dla dziewczyny i 1 dla teściowej;p niech ma.
Jeszcze jedno, studniówka już niedługo. Pisałem z nią kila dni temu, ona się odezwała i pisalismy o studniówce ja odpisywałem na poczatku szybko, a na jej odp musiałem czekać 20 min i sie wkurzyłem i też jak ona zwlekałem z smsem( i tu moje pytanie dlaczego dziewczyny tak robią? to jakas gra na nerwy? nie można od razu odp?) ona odpowiedziała mi ale już dość szybko po tej mojej zwłoce i zakończyłem rozmowę. Teraz chcę zastosowac chłodnik i się nie odzywać. Niech ona przejmie inicjatywe, w koncu jej studniówka.
Co o tym myslicie? jak z nią postepowac, żeby jednak się mną zainteresowała?
po co bedziesz stosowal chlodnik skoro nie przeszles jeszcze do innego etapu znajomosci... kurwa nie rozumiem ( tym chlodnikiem wszystko w tej sytuacji spierdolisz ale jak chcesz:P) z kwiatkami dobry pomysl, odbierasz ja z domu i wieziesz mozesz hmmm pogadac jak nastawienie itp, czy umie poloneza, koniecznie z nia zatancz tego poloneza (i to juz ustalcie na wstepie) wazne zeby na polonezie bylo duzo kontaktu wzrokowego i bez kurwa zadnych slow ( w sumie taniec to taniec bez slow i koniec, a wiem cos o tym bo cwicze taniec!, a to gra niesamowitych emocji).... no i dobra pojdziecie kapke pojesc wiec postaraj sie zeby siedziala kolo ciebie (absolutnie nie naprzeciw ciebie!)... wtedy gdy bedziecie jest nie pierdol za duzo bo moze byc faktycznie glodna... i jak pojecie sobie popijecie od razu bierz ja do tanca!! wtedy bedzie dosc szczegolny komfort.... potem z nia pogadaj, zatancz z inna i znowu do niej pojdz pogadaj bo to w sumie szczegolna chwila... dobra dosc tego expoze bo za duzo:P
Ona specjalnie nie odpisuje sprawdzajac Cię czy zaraz będziesz do niej wysyłał po kilka wiadomości np: Czemu nie odp? zle cos powiedziełm? Obrażona jestes? itp itd...
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
A jak nie to przed stodniowka na pewno sie odezwie. W końcu musi. Z Ciebie już raczej zrezygnować nie może bo tam muszą wpisywać imię i nazwiska partnerów na jakieś śmieszne listy.
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
Żeby zatańczyć z nią poloneza to trzeba go najpierw umieć. Cholera a ja nie moge jechac na żadne próby;/ I chyba będzie pontan. Obym nie zawalił. Dobrze radzicie chłopaki. Tylko jescze jedno: ona mi nie powiedziała za dużo czy po nia przyjechać i takie tam i się chyba musze sam o to zapytać. Lepiej dzwonić czy sms, bo ja jako prawdziwy men wolę zadzwonić;D
i już na studniówce jak z nia gadać, rozśmieszać żartowaćbyc duszą towarzystwa czy raczej zając się tylko nią? Chodzi mi, żeby zobaczyła jaki ze mnie fajny gość.
Mm taki pomysł, że po studniówce kiedy bedziemy w samochodzie, żeby tak zagadać, aby dała się pocałować. Jakieś pomysły na to?
Po pierwsze to nie układaj schematu działania, zazwyczaj i tak wychodzi inaczej niż sobie zaplanujesz.
Po drugie, zadzwoń do niej i powiedz pewnym głosem , że przyjdziesz po nią na studniówkę o x godzinie. Nie pytaj się czy chce etc. To Ty decydujesz.
Jeśli chodzi o kwiatka, to uważam że powinieneś dać, ale nie kupuj od razu całych bukietów, wyłącznie jednego.
Jeśli chodzi o samą studniówkę, to masz się dobrze bawić, nie zajmują się wyłącznie partnerką, tańcz/rozmawiaj z kim chcesz, nawet z nauczycielami, ważne żebyś emanował pozytywną energią, bo wtedy na pewno utkwisz nie tylko w jej pamięci:)
Może dzięki temu, nawet poznasz inne potencjalne partnerki.
Tylko pamiętaj, NIE PLANUJ NICZEGO, bądź spontaniczny i naturalny.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."