Cześć Wam,
sprawa jest następująca, jakiś czas temu przysiadłem się do targetu w autobusie (znaliśmy się z widzenia). Rozmowa, gadka szmatka, w połowie trasy wziąłem od niej numer, dalej gadka szmatka i musiałem wysiąść. Po 3 dniach dzwoniłem, jednak okazało się że mieszka na wsi w której ciężko o zasięg i praktycznie nie da się rozmawiać bo zasięg się urywa. po kilku próbach dodzwonienia się napisała mi "so słychać" To i jak już zacząłem pisać. umówiliśmy się na spotkanie za kilki dni u niej na wsi. Jako że był weekend to nawet nie miała autobusu do miasta więc ja przyjechałem do niej bo i tak kilka wsi dalej mam rodzinę więc po drodze mi. spotkanie OK, nawet do domu mnie zaprosiła po spacerze na herbatkę, wydaje mi się że tylko trochę za mało kina było, a przy rozstawaniu kazała mi dać znać jak dojadę do domu - dałem jej znać i tyle pisania naszego. Po kilku dniach znów piszę z propozycją spotkania, dałem 2 dni do wyboru ona krótko odpisała tylko że nie ma czasu (tak jakby olewka bo krótkimi zdaniami urywała). Za kolejne kilka dni znów piszę o spotkanie i sama nie wiedziała czy się spotkać bo duzo zajęć ma co po części jest pewnie prawdą bo wspominała mi o tym - z tym że tym razem już była badziej otwarta na konwersacje smsem. Minął trochę ponad tydzień, ja się do niej nei odzywałem, wczoraj wieczorem-bylo trochę późno dostałem od niej sms "co słychać" - nie odpisałem bo wiadomo mogłem już spać 
dzisiaj mam zamiar jej odpisać. Myślicie aby wymienić się kilkoma zdaniami co słychać i umawiać się ponownie?
Spróbuj zadzwonić, jak nie da rady to napisz. Nie pierdziel, co tam słychać bla bla bla, szkoda pakietu:D Zwyczajnie się z nią umów. Były 2 próby, została jedna.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Może Cię zaprosiła na chatę bo miała ochotę na seks, a nie spróbowałeś jej nawet pocałować więc słusznie Cię olała. Albo po prostu serio nie ma teraz czasu.
Dla Ciebie lepiej żeby chodziło oto drugie.
Dobrze zrobiłeś czekając ten tydzień na jej ruch. Napisała, czyli można powiedzieć, że chce coś od siebie włożyć - chociaż to takie naciągane. Teraz jest punkt kulminacyjny. Nie spinaj się tylko na luzie zadzwoń umów się jeśli będzie mieć wątpliwości pocisz jej tekst, który zawsze rozwiewa "Wolisz się spotkać czy się zastanawiać co by było, gdybyśmy się spotkali" - czy coś w ten deseń. Mi pomogło, może tobie też.
A jeśli się nie zgodzi, już nie reagujesz czekasz na jej ruchy i jej propozycje - swoje włożyłeś w próby spotkania, więc uzbrój się w cierpliwość.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
E... tam oda razu sex ;)Chata nie była wolna, w pokoju obok mieliśmy towarzystwo. Z pocałunkiem faktycznie chyba zwaliłem. Z mojej inicjatywy zakończyło się spotkanie, było już ciemno, wyszła jeszcze mnie odprowadzić do furtki i mogłem zadziałać, ale zmiękłem za bardzo

Zrobię jak radzi DrMentor + użyję teksu Italiano w razie czego
Już po "zabiegu". Nie szlo się dodzwonić jak przewidywałem(abonament poza zasięgiem...) więc napisałem. Krótka wymiana zdań co u nas, między tekst wplotłem chęć spotkania się.
Na nast. tydz. jesteśmy umówieni. Ogólnie zmieściłem się w 5 smsach.
Obyło się bez specjalnego tekstu.
Pozdrawiam.
no i bardzo dobrze ;] powodzenia ;]
zxc
jednak do dupy, że nie można sie dodzwonić... nawet stacjonarnego nie ma?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Na 80% będzie miała rozterki przed spotkaniem
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
Po co dzwonić, pozwól sobie na spontaniczny zryw...
(Byłeś u niej w domu więc nie będzie problemu.)
Zrób jej niespodziankę, i wpadnij do tej dziury
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl