Witam, nie jestem nowy na forum, często je czytam i wyciągam jakieś wnioski, ogólnie wiem i rozumiem powszechne powiedzenie "nie bierz dupy ze swej grupy" ale cięzko mi się z nim pogodzić. Sprawa jest taka, uczę się z panną nazwijmy ją "A" to już 3 rok technikum wcześniej nie utrzymywaliśmy kontaktów, nie rozmawialiśmy ani nic. Zmieniło się to jednak z czasem ponieważ bardzo dobrze trzymam się z jej bratem ciotecznym który też uczy się z nami w klasie.Często jak jej brat wpadał do mnie ona była razem z nim i się tak bardziej zaprzyjaźniliśmy. W sumie to ona nie opuszcza tego brata na krok , nawet krążyły plotki że coś ich łączy.. No ale teraz nie o tym bo wiadomo jakie są plotki. Jak pisałem zaprzyjaźniliśmy się, jakieś rozmowy, była na moich urodzinach jakaś tam rozmowa jest. Ze względu że zbliżały się połowinki i ani ja ani ona nie mieliśmy pary jej brat zaproponował przy nas że moglibyśmy iść razem , ja powiedziałem czemu nie a ona w sumie nic na to nie odpowiedziała no i teraz idzie z jakimś fagasem. Ogólnie to nie wiem o co chodzi. Ostatnio jej brat pisze do mnie czy wpadne do niego na piwo i A zaraz po mnie przyjedzie. W samochodzie normalna gadka, nic szczególnego. Nie wiem czy to da się przerobić w coś poważniejszego i czy wogóle warto się w to pakować, a jeśli nie ma to czy warto ciągnąć nawet takie koleżeństwo z panna która ci się podoba? Ja w takiej sytuacji czuje się niekomfortowo i chyba bym tak nie potrafił. Czekam na wasze opinie . Pozdrawiam
no sytuacja jak dla początkującego jest trudna... Musiałbyś wyłączyć w 100% emocje i dobrze to rozegrać. Jeśli czujesz się na siłach to zrób to, jeśli nie, poczekaj, potrenuj i wtedy uderz z większym bagażem doświadczeń.
pozdro
"New is always better" - Barney Stinson
Nie warto.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Nawet nie przeczytałem postu ale odpowiadam na pytanie z tematu: Zdecydowanie nie warto