Koleżankę "K" poznałem przez kumpli ok 5 miesięcy temu.
Piliśmy z chłopakami i czasem wpadała tak po prostu.
Znajomy "M" miał wolną chatę, przez 2 tygodnie koleżanka była u niego bardzo często, raz się zdarzyło że byłem ją odebrać od kolegi bo byli wstawieni, generalnie nawet do niej nie zarywałem, nic. Po 3 miesiącach jakoś zaczęliśmy gadać bardziej - między sobą. Dostałem od niej numer komy i gg pisałem do niej o jakieś spotkano, spacer itp wysilałem się, ale zawsze coś jej wyskakiwało. Miesiąc temu byłem u kumpla na domówce, alho, koleżanki napaleni kolesie- melanż...
Ja ze względu że jestem osobą, która jest zazdrosna o koleżanki itp. pilnowałem wszystkiego żeby było si...:_).
Na drugi dzień spotykam znajomego i mówi że owa koleżanka "K" była z kumplem i doszło do seksu, zaśmiałem się i to wszystko, nie wierzyłem. Później nadszedł dzień kiedy ten kumple pił u mnie i przypucował się że uprawiali sex. Mówię ok, fajnie itp...
Wróciłem do domu, napisałem żeby nie była w przyszłym tyg. u innego kumpla na domówce bo nie chcę jej widzieć, napisałem jej smsa co o niej myślę, w sumie pojechałem po niej jak po szmacie, w końcu sama się przyznała że spała z nim, że to był błąd, żałuje, itp. kumpla ( znam się z od małego) również pojechałem od główna. Miałem na wszystko wyjebane. Przestałem do niej pisać. Od 2 tygodni ona sama się odzywa do mnie, robi sygnały pisała smsy, ja to zlewałem. W końcu napisała 15,09 co robię w piątek. Odpisałem po 2 dniach że nic... Ona że można iść na piwo, napisałem ok, na tym się zakończyło- piwa nie było bo była chora. 20,09 znów pisała do mnie sama, że chce się ze mną spotkać na 100% w piątek na piwo i pogadać. Ja to zlałem ale mówię ok, była z koleżanką lekko wstawiona, zabrałem ją tu i tam później pojechaliśmy do kumpla "M" gdzie często przebywała jak miał wolną chatę. Ja się odwróciłem a ona już leciała do niego i coś gadali tulili się. Wkurwiłem się i wyszedłem, powiedziałem że odwiozę jej koleżankę i mogę ją podwiesić do domu. Znów przepraszała, zaczęła przystawiać się do mnie, ja że byłem trzeźwy i miałem obraz jej rżnięcia z kumplem- się powstrzymałem ale w końcu uległem pokusie. Całowaliśmy sie, rozmawialiśmy itp. Myślałem że była pijana i nic nie będzie pamiętać z dnia wcześniejszego, a tu zaskoczenie wczoraj znów pisała do mnie czy mi się podobało, że jej też i czy się spotkamy. Mówię ok, nawet olała wczoraj domówkę żeby spotkac się ze mną. Zabrałem ją za miasto, później wróciliśmy i siedzieliśmy w aucie do 5 rano, znów się tuliliśmy, całowaliśmy, obejmowaliśmy tylko tym razem ona się na mnie położyła i zaczęła tak dziwnie ruszać biodrami, aż mi...:_) Oczywiście, głaskanie, całowanie w szyję obojczyk, generalnie się starałem było ok ( JA I ONA BYLIŚMY TRZEŹWI) Chcą wsadzić rękę w jej majtki ona mi ją wyjęła, choć nie przestała mnie całować, było czuć coś.... Raz z nią spałem u kumpla to tylko pozwoliła się pocałować w polik. A tu taka teraz zmiania, co o tym myśleć chłopaki?
acha objechałeś kumpla i laskę która nie jest twoja bo uprawiali seks, ale z ciebie żałosny ciul
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Koleżankę poznałem na razie od strony alkoholowej, i dającą dupy po wypiciu innym też... Mają dodatkowo chłpkaka 40km od miejsca zamieszkania ( już nie ma)
Dobra walić to, już z nią rozmawiałem na ten temat. Jest zamknięty.
Co myślicie o jej teraz podejsciu, 30 minut temu pisała mi że chce się spotkać o 17 godzinie. Co ją tak nagle odmieniło?
a mnie jebie co i jak kieruj sie wlasnym zdaniem ale po cichu krzykne ci wojuj;p
Czy ty nie widzisz że zrobiła sobie z Ciebie pieska,nawet jej nie wziąłeś na warsztat,robisz jej afery ona zaleca się raz do tego raz do innego,olej ją chłodnik,i poszukaj lepszej od niej,chyba że chcesz pieskować i się o nią starać,to życzę ci powodzenia,i zerwij smycz.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Czy ty nie widzisz że zrobiła sobie z Ciebie pieska,tworzy ci iluzję w które wpadłeś i wierzysz,nawet jej nie wziąłeś na warsztat,robisz jej afery ona zaleca się raz do tego raz do innego,olej ją chłodnik,i poszukaj lepszej od niej,chyba że chcesz pieskować i się o nią starać,to życzę ci powodzenia,i zerwij smycz,to jedyna droga jeśli chcesz ja zdobyć.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
dell2121 - kolego. Wyruchaj i olej!!!
Chyba, że jesteś sado-maso i chcesz szybko osiwieć. Już po tym co napisałeś widać, że panna dupodajka na lewo i prawo. Z tym seksik, z tamtym lizanko, a jeszcze z innym macanko.
Przeleć ją i olej, bo co to za przyjemność siedzieć w domu i zastanawiać się co ona w tej chwilei robi, a raczej z kim się liże.
...
Ukasz26 ma rację.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
O 17, sama dziewczyna przyszło po mnie!!
Plan był prosty wypytać na maxa- obadać.
Pojechaliśmy za miasto w ustrojne miejsce, miałem w dupe lizanie, chciałem ją obadać. Rozmawialiśmy 2 godziny później było lizanie. Ciągle coś okazuje ale nie o sex jej chodzi hmmm ( cukierki, banan itp) W piątek sama zaproponowała spotkanie u MNIE, przyjdzie z koleżanką i cytrynówką. heee chyba chce mnie upić... haha.
Ledwo co przyszedłem do domu a już dostałem smsa do niej.
" Co myślę"
Nie wiem czy mam myśleć kadegorią zaliczyć i olać. Bo mam na to już wyjebane. Teraz nagle się stara.
Polowa miasta ja walila - ja to bym wstydzil sie pokazac z nia w jakims mniejscu publicznym
Generalnie czasem się zastanawiam czy tu gdzie mieszkam, nie było kiedyś jakiegoś burdelu. Bo jak człowiek przejdzie się po mojej okilicy może spotkać parę takich " dziewczyn", które już przeorały pół osiedla.
Trzeba będzie jeździć w ustronne miejsce i bić żelazo póki gorące.
Wczoraj wróciłem z pracy, mega zmęczony. Ogarłem się i poszedłem spać, budzik nastawiłem sobie na 19-40 bo na 20 byłem umówiony z ową koleżanką. Znów przyszła wcześniej do mnie ehh- musiała czekać:/. Akurat jak przychodziła do mnie to wychodził kumpel z parteru, z którym się ostatnio bzykała ( 10minut więcej nie wytrzymał)- więc się widzieli. Do 22 oglądaliśmy film, rozmawialiśmy, raz ją pocałowałem trochę dłużej za drugim razem był to całus, oddaliła się. Wyszedłem do WC. Zaznaczę że piliśmy "Cytrynówkę"- więc nas pędziło. PO 23 zacząłem szukać innego filmu. Po 23-30 zaczęła się gra wstępna. Położyłem ją na łóżko, długie całowanie pieszczenie. Wsadziłem rękę do majtek, po minucie została wyjęta przez koleżankę. Myślę sobie ok spróbuję później. DO 00-30 pieściliśmy się, rozepną się rozporek i spytała o gumki hee. Wtopa nie miałem. Nie zaburzyło to nastroju. Wsadziłem drugi raz rękę i było ok, mokro i ciepło że hej!.
Spytałem się czy iść po gumy i czy na pewno chce, czy nie będzie żałować itp ( mój głupi charakter się odezwał, dobre serce) Powiedziała żebym leciał. Zostawiłem koleżankę w pokoju u siebie a sam poleciałem. W miedzy czasie jak mnie nie było matka weszła do pokoju szukając mnie a znalazła koleżankę samą hee. Koleżanka się trochę zestresowała matka więc ja trochę wyluzowałem, mówiłem że wszystko ok, później sami się śmialiśmy hee. Znów pieszczenie itp. nałożyła mi gumkę położyła się na mnie i się zaczęło przestawienie. Później zmiana pozycji i ja na nią, co za kompromitacja nie umiałem wsadzić ehh;/ Na szczęście pomogła, robię 6 głębokich później wolne itp. Koleżance się chyba podobało, zaczęła się wydzierać ( musiałem ją trochę uciszyć hee) Znów słyszymy matkę, szybko wychodzę z niej i nakrywamy się, na szczęście nie weszła. Wkładam znów znów jęki, rozkosz i pyta się czy doszedłem mówię że nie. Ona powiedziała że jest zaspokojona już. Mówię noo ok. Przytuliła się do mnie a ja sobie bawiłem się myszką jej mokrą.
Podsumują, cel został osiągnięty.
- mój pierwszy seks
- dla mnie zdecydowanie zbyt któtki
- nie doszedłem
- pewnie chodząca matka trochę nas zestresowała.
O 4-30 koleżanka poszła.
Będą już w domu napisana mi że:
" Kurczę tak nie wiem co o tym sądzisz bo nie chcę żeby to popsuło nasze rejację"...
Co myślicie o tej sytuacji w łóżku, był to mój pierwszy raz, dziewczyna to widziała i dlatego tak krótko skoczyła. Albo byle zaliczyć i wsio.