Witam.
Ciągiem dalszym tego tematu http://www.podrywaj.org/kole%C5%... jest to, że zdobyłem wreszcie nr do tej dziewczyny, jest też kilka dziwnych myśli.
Podchodząc do obcych dziewczyn wszystko idzie na spontanie, mam w dupie czy się sobie spodobamy czy nie bo idę po to aby poćwiczyć, a jeśli przy tym poznam poznam fajną dziewczynę jestem 2 raz do przodu +2 w doświadczeniu.
Ta dziewczyna jest jednak z mojej miejscowości. Odkąd mam jej nr tzn od wczoraj cisnął mi się do głowy różne myśli (jak wcześniej gdy byłem ciapą) może są to iluzje, a może nie trudno określić. Myślę, że spowodowane jest to tym, że jest to dziewczyna z mojej miejscowości, która ma koleżanki, również z mojej miejscowości i okolic i co one o mnie pomyślą - wiem to głupota ale mam takie dziwne myśli. Jakoś nie mogę po prostu wziąć tel i zadzwonić i się umówić... Jak to zniszczyć? Mieć wy*ebane wystarczy?
O niej.
Znam ją kilka lat, ale olewałem ją wcześniej konkretnie i można powiedzieć, że stosowałem na niej push & pull ale jako znajomy.
Olewałem ją w prosty sposób. Np gdy stała na przystanku a ja jechałem samochodem z rodzicami, nie zabierałem jej, lub nawet gdy jechałem sam.
Na imprezach często z nią tańczyłem. Często z nią rozmawiałem jak się spotkaliśmy przypadkiem, a często nawet cześć nie powiedziałem. Od jakiegoś czasu jest ok. Gdy się widzimy uśmiech i cześć. Czasem zamieni się kilka zdań, ale też jakoś rzadko.
Jest dziewczyną w sumie to kobietą, która jest bardzo prosta. To jest atut bo mało jest takich kobiet. Dlaczego prosta? Prosta dlatego, że mówi to jak jest i nie owija w bawełnę. Nigdy nie spotkałem się z ST z jej strony. Jest zwykłą fajną dziewczyną, inteligentną i bardzo ładną - chyba o tym sama nie jest przekonana - ale we wszystkim jej ładnie. Sami wiecie panowie, że nie wiele jest takich dziewczyn, które raz ubiorą się wystrzałowo, a raz założą domowe dresy i sweter i również wyglądają seksownie i ładnie.
Jak w linku do tematu powiedziała, a właściwie odpowiedziała na moje pytanie: "Nie mam teraz czasu na chłopaka, jestem w klasie maturalnej". Z od jej znajomych i moich myślę, że ona faktycznie tak powiedziała, że nie ma czasu bo się uczy, nauka zajmuje jej dużo czasu. Z drugiej strony nie wierzę trochę w to, że siedzi 24/24h 10 dni w tygodniu ucząc się.
Co możecie mi doradzić panowie i panie w tej sprawie?
Pozdrawiam.
Widzę, że muszę jednak opisać jak wyciągnąłem ten nr i co ja o tym myślę, a potem abyście mi coś doradzili.
Nr wziąłem od jej koleżanki, a zaczęło się to tak: Napisałem do naszej znajomej o nr do brata Olki (bo mam do niego sprawę) ewentualnie do Olki. Myślałem, że nie będzie miała do jej brata i da mi do niej, przeliczyłem się. Napisałem smsa do jej X (jej brat). Nie odpisał. Kilka dni później znowu napisałem na nk do naszej znajomej, czy nie ma do niego innego nru, tamten chyba nie działa, itd. Napisałem, aby mi dała nr do Olki. 2 dni się nie odzywała. Napisałem znowu czy może mi dać nr do Olki. Ku mojemu zdziwieniu momentalnie odpisała "proszę nr".
Jak ja to widzę. Gdy poprosiłem ją o nr do Olki ona jej zapytała w szkole i dlatego nie odzywała się te 2 dni. Gdy napisałem do niej ona już znała odpowiedź Olki i dlatego dała mi jej nr. Co Wy o tym myślicie?
Jak pisałem jest to dziewczyna, z którą znam się od dawna i zupełnie inaczej podchodzi się do takiej dziewczyny przynajmniej ja tak mam. Strasznie dziwne uczucie nie wiem co dokładnie zrobić. Wg mnie są 2 rozwiązania:
1) Zadzwonić do Olki. Powiedzieć, że mam do niej pewną sprawę (tak jak niby miałem do jej brata). Spotkać się z nią za kilka dni. Na spotkaniu zachowywać się normalnie, spontan, próbować budować raport jak napisał kolega wyżej (chociaż nigdy się nie zagłębiałem w dogłębne budowanie raportu i nie wiem jak to zrobić, możecie dać jakiś przykład? Zwykle właśnie raport budowałem, gdzie się uczysz itd ale tutaj już wiem o tych rzeczach, mogę jedynie gdzie idzie na studiach itd. Możecie dać przykład budowania raportu?), w trakcie spotkania po prostu jej powiedzieć (tą ważną sprawę) to co dla mnie jest proste (direct) "Bardzo mi się podobasz, chce się z Tobą spotykać" albo coś w te mańkę.
2) Nie dzwonić, nie pisać smsów. Czekać na sytuacje gdy spotkamy się przypadkiem (albo próbować do takiej sytuacji doprowadzić), wtedy zadziałać indirectem (chociaż nie bardzo to lubię). Porozmawiać trochę, również zbudować raport, pośmiać się razem, lekkie kino, itd. Powiedzieć np "bardzo miło mi się z Tobą rozmawia, miło by było spotkać się jeszcze...". Jeśli się zgodzi to będzie bardziej naturalne. Dalej wtedy nie pisać, nie dzwonić po prostu się umawiać i niech myśli, że wszystko dzieje się samo.
Podsumowanie i pytania:
1) Co myślicie o tym wyciągnięciu nr i jej koleżance, czy dobrze myślę i co Wy o tym myślicie?
2) Którą z tych dwóch opcji które przytoczyłem polecacie mi? A może macie jakąś 3 i 4 opcje, która też jest interesująca i warta uwagi?
3) Jaki jest sposób dobrego budowania raportu? Bardzo miło, gdybyście to poprzedzili jakimś przykładem.
Ja zwykle raport zaczynałem budować od słów co słychać, jak tam w szkole itp.
Proszę o odp.
Pozdrawiam.
Może ktoś coś doradzić?
Zjebałem, za długo się zastanawiałem i nie byłem pewny. Teraz już wiem, że mieliście racje. Trochę mnie to nauczyło. Dzięki za odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Temat do zamknięcia.