hm... od czego zaczać?. Moze od tego, że jestem mega słabym podrywaczem dlatego postanowiłem sie zabrać za Siebie.
Czytałem art. Gracjana i Wasze blogi. Jak sie okazuje wiedza to nie wszystko...
Wychodziłem juz na miasto tylko po to by podchodzic do dziewczyn i zagadywać niestety trema i milion mysli w glowie robi swoje.
Wpadłem więc na pomysł zeby pocwiczyc na znajomej. Nawet jest fajna co prawda zajeta ale "kazdy wagon mozna odczepic".
Jest to kolezanka z mojej bylej klasy. Obecnie pracuje Ona w sklepie blisko mojego bloku.
Tak wiec postanowiłem pocwiczyc. Tylko pytanie od czego zaczać? Ona ma mnie raczej za nudnego(tak mi sie wydaje).
Czyli pierwsze zadanie to zrobic cos zeby zmnieniła o mnie zdanie.
Plus jest taki, ze Ona sie w tym sklepie nudzi wiec jak ja zaskocze czyms fajnym to sie pewnie ucieszy.
Ogólnie nie chodze czesto do tego sklepu ale ciekawa sytuacja ze jak wejde i powiem "to co zawsze poprosze" to wie o co chodzi.
Dobra przechodze do sedna bo zanudzam 
Macie jakies pomysły nie chodzi mi o to, że powiecie mi slowo w slowo co mam powiedziec/zrobic ale jakis pomysł a ja go Sobie rozwine. Jak cos zjebie to choi jak to sie u Was/Nas mowi "inne tez maja"
Oczywiscie bede pisał co i jak poszło. A moze i kiedys bloga o tym napisze.
Ogólnie mam nadzieje, ze bedzie dobra zabawa.
No i jeszcze jedno Ona tez jest raczej niesmiala wiec trzeba ja jakos "otworzyć"
Tak więc Panowie bawmy sie...
Skoro nie wiesz jak zacząć to coś słabo przeczytałeś. Opener wcale nie musi być niewiadomo jaki. Może to być zwykłe pytanie o doradzenie konkretnego artykułu do kupienia. Potem dopiero rozwijasz: kino, rama, ec itp. Jeśli zanudzasz, to zadbaj o poprawienie swojego social proof'a w jej obecności.
spokoj ducha o którym piszesz to ja mam ale tylko przy kobietach ktore znam czyli akurat przy niej.
No to birę sie do roboty.
Aktualnie cwicze nad mowa ciała i myslalem, ze to bedzie latwiejsze... ah te stare nawyki