Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Koleżanka jak to dobrze rozegrać?

14 posts / 0 new
Ostatni
Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16
Koleżanka jak to dobrze rozegrać?

Witam.
Przeczytałem lekcje Gracjana nawet kilka razy i zacząłem wdrażać je w życie. Teraz nawet gdy podrywam laskę nie skupiam się na tym, żeby wyciągnąć nr tel od niej lecz żeby "zrobić sobie jaja" w pewnym sensie z podrywu tzn. łatwiej mi jest podejść, żartobliwie ale nie zawsze.
Dobra przejdźmy do tematu, a raczej do mojej małej opowieści, gdzie pod koniec zadam pytanie.

Jakiś czas temu w mieście oddalonym kilka km od mojej miejscowości spotkałem znajomą. Ma 18 lat, przemiła, przesympatyczna (kilka razy z nią tańczyłem i na prawdę pasowała by mi), HB9, idealna na długotrwały związek. Pogadaliśmy trochę i zapytałem czy ma czym jechać do domu. Umówiliśmy się, że ją zabiorę zabiorę za kilka minut, gdy załatwimy oboje swoje sprawy. Tak też się stało. Wracając do domu zacząłem z nią rozmawiać. O szkole, co dalej planuje, gdzie idzie po LO, w tym roku klasa maturalna, jakie przedmioty zdaje, a następnie co u mnie itd...
W pewnym momencie zapytałem co u jej chłopaka. Ona na to, że nie ma chłopaka. Trochę drążyłem, widząc ich nie dawno razem itd. Ona na to, że to jej były i tak do niej przyjechał na festyn. Zapytałem z uśmiechem na twarzy: "Taka fajna dziewczyna i nie ma chłopaka?". Zaczerwieniła się, trochę jakby zasłaniała twarz i chowała się Wink Następnie odpowiedziała: "Nie mam teraz czasu". Coś jeszcze porozmawialiśmy (już nie pamiętam wybaczcie) i zatrzymałem się nie daleko jej domu. Myślałem zaprosić ją na kawę, wziąć nr od znajomej lub coś w tym stylu. Gdy tylko się zatrzymałem otworzyła drzwi i wyszła z samochodu (jakby się czegoś bała, albo bardzo się spieszyła). Podziękowała tylko, że jej nie zostawiłem (bo autobus mignął jej zanim przyjechałem). Ja na to: "skoro Ci obiecałem nie zostawił bym Cie". No i tak się pożegnaliśmy.

Przemyślałem sobie tamtą naszą rozmowę i wyciągnąłem kilka wniosków. Chciałbym spróbować związku z nią. Zraziła mnie tylko trochę jej odpowiedź "Nie mam teraz czasu". Nie mogę sobie tego wywnioskować czy chodziło jej że: "Nie ma czasu - bo tak powiedziała, nie wiedziała co innego odpowiedzieć", czy "Nie ma czasu - bo nie chce abym do niej startował", a może w co wątpię "Nie ma czasu - bo jest w klasie maturalnej i musi się uczyć". Co o tym myślicie?
W ogóle co myślicie o całej tej sytuacji, czy zaczerwienienie jej może mieć coś wspólnego z moją osobą, co sądzicie o tej naszej rozmowie?
Jeżeli możecie mi doradzić, co powinienem zrobić, aby dobrze to rozegrać i aby coś z tego wyszło? Wystarczy napisać do niej na nk (nie mam jej nr tel) i zaprosić ją na kawe, pizze, spacer itp, czy może lepiej poczekać, aż się spotkamy następnym razem (ale nie wiadomo kiedy) i wtedy realnie ją gdzieś zaprosić?

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Wybiegła z samochodu bo Ci ślina na nią ściekała.

"Taka fajna dziewczyna i nie ma chłopaka?" -dobrze, że nie dodałeś "ja chętnie zostanę Twym lokajem, o pani".

Bez różnicy jakim sposobem zaprosisz ją na kawę. Jeśli się zgodzi to będziesz miał zielone światło. Jeśli zacznie coś kręcić to Św. Mikołaj przyjedzie dopiero w Wigilię i nie ma szans na wcześniejsze prezenty.

Ashkael
Portret użytkownika Ashkael
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Biegun Północny

Dołączył: 2010-04-04
Punkty pomocy: 197

Przypomniała mi się zajebista sytuacja Laughing out loud Kolega rozmawiał ze wspólną znajomą, temat zszedł na związek.
On do niej zagaduje: No jak tam A, masz chłopaka?
A: Nie mam.
On: Taka ładna dziewczyna i nie ma chłopaka?
A: No jak widać...
On: A chcesz mieć?

W tym momencie padłem ze śmiechu. Mina kolegi... bezcenna.

Kael

"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

@ ratciu
Wybiegła z samochodu bo Ci ślina na nią ściekała.
- przecież nie wybiegła tylko normalnie z niego wyszła!

"Taka fajna dziewczyna i nie ma chłopaka?"
-dobrze, że nie dodałeś "ja chętnie zostanę Twym lokajem, o pani" - Ale o co Ci chodzi z tym tekstem? Przecież nie zapytałem jej wprost czy chce mieć i nie zrobiłem z siebie idioty lecz po prostu z żartem zadałem pytanie.

@antoś
Zresztą napewno czytałeś artykuły Gracjana i bedziesz wiedział co dalej robić heh pozdrawiam - czytałem nie raz ale nie wiem czy wszystkie. Na pewno wszystkie lekcje podrywania. Mógłbyś jednak coś od siebie podpowiedzieć?

@ashkeal
Do czego to napisałeś? Czy ja jej zadałem takie pytanie? Skoro nie to bardzo proszę zachowaj takie teksty dla siebie.

Bardziej mi chodziło o podpowiedź w tym pytaniu:
Nie mogę sobie tego wywnioskować czy chodziło jej że: "Nie ma czasu - bo
tak powiedziała, nie wiedziała co innego odpowiedzieć", czy "Nie ma
czasu - bo nie chce abym do niej startował", a może w co wątpię "Nie ma
czasu - bo jest w klasie maturalnej i musi się uczyć". Co o tym
myślicie?

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

No to mam dwa problemy ona nie ma konta na nk.
Myślisz, że dobre będzie pojechać do niej na chatę i zaprosić ją na spacer, kawę, pizze itp? Wink Z odwagą nie ma problemu Smile

A tak na przyszłość jak byś mi radził to rozegrać, aby pokazać kobiecie, że interesuje mnie jej wnętrze a nie to co widać gołym okiem czyli jak jej pokazać, że nie jestem zwykłym facetem patrzącym tylko na jej wygląd?

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

No i tak zrobię zwłaszcza, że raz się żyje Wink
Odpowiedz mi jeszcze na to pytanie:
A tak na przyszłość jak byś mi radził to rozegrać, aby pokazać kobiecie,
że interesuje mnie jej wnętrze a nie to co widać gołym okiem czyli jak
jej pokazać, że nie jestem zwykłym facetem patrzącym tylko na jej
wygląd?

Breaker
Portret użytkownika Breaker
Nieobecny

Dołączył: 2010-09-02
Punkty pomocy: -1

No bądź sobą, uwodź ją...

Co ma ci podyktować całe spotkanie, co masz powiedzieć, gdzie stanąć, którym palcem ją dotknąć, kiedy spojrzeć, pocałować, w której sekundzie wypchnąć język, najlepiej to daj mu swoją twarz i niech idzie za ciebie ją przelecieć...

Troche kreatywności, naturalności, opanowania i jeśli interesuje cie jej wnętrze to zadawaj jej pytania dotyczące jej i jej życia, co lubi, co sądzi o tym, dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej, jakie ma zdanie na temat... i wszystko pójdzie po twojej myśli, aha no i jej wygląd też możesz ocenić, np. że ma świetny styl, dobrze sie ubiera lub coś o włosach w końcu siedzi przed lustrem na spotkanie;)

Powodzenia;) i napisz co wyszło

"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Ja tam bym nie chciał by mi jakaś półobca laska przyszła pod drzwi bez wcześniejszego poinformowania o tym. Trzeba ciuchy przywdziać i make up zrobić.
No ale dobra. Możesz zajść jeśli czujesz, że dobrze wypadłeś na spotkaniu. Tylko niech będzie to krótka wizyta zakończona wzięciem numeru telefonu.

"Przecież nie zapytałem jej wprost czy chce mieć" -no właśnie. Co z tego, że nie wprost. It doesn't matter.
Nie rób z niej nagrody. Ona o Ciebie też się musi postarać bo tak to ni chujutki, nic z tego nie będzie.

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

@Breaker
Dzięki stary właśnie o takie przykłady mi chodziło.

"Co ma ci podyktować całe spotkanie, co masz powiedzieć, gdzie stanąć,
którym palcem ją dotknąć, kiedy spojrzeć, pocałować, w której sekundzie
wypchnąć język, najlepiej to daj mu swoją twarz i niech idzie za ciebie
ją przelecieć..."
- bardziej mi chodzi o coś w rodzaju małego elastycznego planu podrywu, który mogę dostosować do siebie.
Czy traktować ją jak dobrą koleżankę (przy której czuje się na luzie i mówię co chce), walę żartami, trochę negami, dokuczając albo drażniąc się trochę, gdy przyjdzie ochota złapać za nogi podnieść do góry okręcić kilka razy itd.

@rafciuuu
"Ja tam bym nie chciał by mi jakaś półobca laska przyszła pod drzwi bez
wcześniejszego poinformowania o tym. Trzeba ciuchy przywdziać i make up
zrobić.

No ale dobra. Możesz zajść jeśli czujesz, że dobrze wypadłeś
na spotkaniu. Tylko niech będzie to krótka wizyta zakończona wzięciem
numeru telefonu."
- no właśnie w tym sęk, że iść tam to żaden problem ale nie jestem pewien czy dobrze wypadłem jak na pierwszy raz.

"Nie rób z niej nagrody. Ona o Ciebie też się musi postarać bo tak to ni chujutki, nic z tego nie będzie." - tylko jak to zrobić aby (nie wiedząc, czy jej choć trochę zależy - gdyż jeszcze się nie spotkaliśmy) oraz jak to zrobić abym to ja był dla niej nagrodą, aby chciała się starać? (nie podsyłajcie mi tekstu Gracjana, nagrody i kary działają dobrze chyba w związkach tak jak On to opisał.).

P.S.
Co myślicie o tekstach typu: masz ładny głos - gdy odbiera telefon, lub gdy otwiera drzwi - przyszedłem spojrzeć w twoje piękne oczy. Czy te teksty nie są bardziej dla lalusia takiego który się o nią prosi?

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

To wreszcie piękne oczy czy piękne wnętrze Cię interesuje? Jest to najbanalniejszy komplement który każda ładna dziewczyna słyszy raz w tygodniu. Ty bądź niebanalny.
Wiadomo, że na początku musisz dawać więcej z siebie w tą relację. Musisz trochę zabiegać. Dopiero później role się wyrównają.
Jeśli chodzi o głos to powinno być coś bardziej w stylu: wow, masz świetny głos, powinnaś pracować w audiotele albo 0-700... Z uśmiechem na gębie.

Dobra zagalopowaliśmy się trochę. Najpierw musisz się z nią umówić a to nie będzie łatwe, ale życzę powodzenia.

m0zilla
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 0

Odkopię temat.

W temacie jest jasno określone, że chodzi o koleżankę - osobę, którą już znamy. Jeśli już uda się umówić np na kawę to jak wygląda sprawa naszego dotarcia w wybrane miejsce? Mogę zaproponować, że podjadę po nią samochodem czy każdy ma dotrzeć sam?

Podwózka samochodem oraz dotarcie w docelowe miejsce wygląda tak, że nie jest to zabranie "po drodze".