witam to znowu ja i jak zwykle muszę Was prosic chłopaki o rade. W poprzednim poscie pisalem ze zabujalem sie w przyjaciółce powiedziałem jej to ona mnie olała jednym slowem. Wtedy pytałem o rade jak sie zachowac i zrobilem wszystko co radziliscie czyli normalnie zachowanie przy okazji wyrwalem na jej oczach jedna laske a inna przelizalem na oczach jej kolezanek i one wszystko jej powiedzialy.
No i tu sie teraz problem pojawia bo wczoraj mielismy powazna rozmowe. Jednym slowem nawrzucala na mnie ze mowie jedno a robie drugie, ze mowie jej ze mi na niej zależny a za tydzień się całuje z inna i takie teksty. Zaczołem jej tłumaczyć że nie jesteśmy razem wiec mogę całować kogo chce a ona ze ja pewnie oszukiwalem z tym ze mi na niej zależn.
Powiedziala jeszcze ze chcialem sobie humor poprawic po jej odmowie czy cos takiego. Chce z nia pogadac znowu i jej to wytlumaczyc i wlasnie co wy byscie powiedzieli jej na moim miejscu??
nie musisz się z niczego tłumaczyć,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
+1.