Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kochaj i czyń co chcesz

Portret użytkownika zulus

Witam,
Piszę tego bloga po pewnej przerwie od podrywu i przemyśleniu kilku kwestii.
Zastanawiałem się dlaczego tak mocno ciągnie nas do drugiej osoby, czy jest to tylko kwestia biologi, zew natury? Jeżeli miało by tak być to również wśród zwierząt obserwowalibyśmy jak się nieustannie parza. Jednak ludzie są nieco inni coś nas od zwierząt różni. Jak to określił Boecjusz człowiek jest to indywidua substancja racjonalis natue. Skoro jestesmy personą i to rozumną, to dlaczego tak trudno nam powstrzymać ten popęd do płci przeciwnej? Czy to tylko kwestia fizjologii?
Wydaje mi się, że nie, że to tylko wieszchołek góry lodowej. Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje więzi z innymi ludźmi. Zauważyliście jak bardzo nasze życie i rozwój jest zależne od innych ludzi? Wszystkie sprzęty nas otaczające, wiedza nam dostarczana to dzieło innych osób. Sami też dostarczamy tego od siebie. Ciagle jestesmy otaczani przez inne osoby i skazani wręcz na interakcje z nimi.
Pytanie tylko czy to wystarczy? Wydaje mi się, że nie. Nawet zyjac w tak rozbudowanej społeczności można czuć się samotnym. Potrzebna nam jest pewna szczególna więź, dlatego tak ciągnie nas do tej drugiej osoby. Pytanie tylko, czy podryw rozwiazuje tą kwestię. Daje nam on wprawdzie możliwość spędzania każdej nocy z kobietą, co więcej każdej nocy, czy kazdego dnia może być to inna kobieta. Tak wiec ta kwestia wydaje się być rozwiazana, ale tak jak wcześniej wspomniałem zaspokojenie popędu to tylko wierzchołek góry lodowej.
Jak często zdarzyło wam się budzić okok wspaniałej kobiety wtulonej w was z całej siły, a pomimo tego czuliście sie samotni? Mi się to zdarzało często.
Wydaje mi się, że to wina ogólnego trendu społecznego, który dąży do uprzedmiotowienia persony ludzkiej, takie uprzedmiotowienie stosowane jest również w trakcie podrywu.
Ono owszem pomaga zdobyć kobietę, ale nigdy nie daje tej szczególnej interakcji tak potrzebnej do pełnego zycia.
Teraz jestem w fazie wchodzenia w LTR i zauwazyłem kilka ciekawych rzeczy. Spróbujcie potraktować dziewczynę jako podmiot relacji, a nie jak przedmiot i zwróćcie uwagę jak szybko buduje sie wtedy raport i jak jest on silny.
Motto tej strony brzmi: "Miej jaja robić na co masz ochotę"
czyli parafrazujac te słowa: rób co chcesz.Owszem teoretycznie człowiek jest istotą wolną i może robić co tylko chce, oczywiście z pewnymi ograniczeniami społecznymi, ale myslę, że w dłuzszej relacji lepiej sprawdzają się słowa filozofa z V wieku: "Kochaj i czyń co chcesz", myślę, że takie podejscie raz czyni nas szczęśliwym, a przy okazji uszczęśliwia drugą osobę.
Ta tej stronie rzadko urzywa sie słowa miłość, często kojaży sie ono z pewnum rodzajem zniewolenia. Pytanie tylko czy tak jest na pewno, czy zna ktoś osobę, która kocha i czuje się przez miłość zniewolona? Ja osobiście nie znam nikogo takiego. To jest stan do którego daży każdy człowiek, nasz naturalny stan, kiedy nasze społeczne potrzeby są w pełni zaspokojone.
Jednak tu się pojawia problem. To wewnętrzne dażenie do takiej interakcji jest przyczyna wielu naszych problemów, to jest źródło pieskowania, wszystkich rozterek i kłopotów.
Trzeba to jakoś zbilansować, ważna jest druga część stwierdzenia wspomnianego wcześniej filozofa: "czyń co chcesz". Pytanie tylko jak to zbilansować?

Odpowiedzi

Portret użytkownika _kuba_

Obecnie mnóstwo ludzi , nie

Obecnie mnóstwo ludzi , nie liczy się ze słowem`kocham Cię ` jest to słowo do którego wszyscy przyzwyczailiśmy się i bardzo często mylone jest z zauroczeniem.

Portret użytkownika zulus

Osobiście ode mnie usłyszały

Osobiście ode mnie usłyszały to dwie osoby, bo dwa razy czułem się zakochny. Raz za nastolatka, a drugi raz z dziewczyną po pół roku razem i byliśmy ze sobą 3 lata.
Też uważam że z tym trzeba uważać, bo można kogoś skrzywdzić.

Portret użytkownika rafciuuu

Traktując przedmiotowo

Traktując przedmiotowo jesteśmy jak cyborgi -podrywaj.orgi. Jesteśmy niezniszczalni. Uczucia są schowane gdzieś głęboko i nie ma strachu przed stratą żadnej niewiasty.

Wchodzenie w związek, sam związek i silna konsolidacja z kobietą jest piękna, tylko że wtedy jesteśmy narażeni - może się zdarzyć opuszczenie gardy i istnieje ryzyko zranienia. Według mnie warto ryzykować.

W ogóle poderwać kobietę to łatwizna, ale utrzymać związek na satysfakcjonującym poziomie... to już jest wyzwanie.

Portret użytkownika Gryphonheart

Rafciuuu jestem w związku 4

Rafciuuu jestem w związku 4 lata i nie uważam, że trudno mi go utrzymać... wszystko zależy z kim się zejdziesz - jeżeli statek tonie to choć byś nie wiem co robił, i tak nie utrzymasz go na powierzchni. Nie należy się bawić w kapitana, tylko szalupą każdy w swoją stronę... na inne statki. Dobra dosyć tego jęczenia.

Co do wpisu:
Muszę przyznać, że w ramy teoretyczne zamknąłeś to, co opisałem w na moim blogu - "Impreza Firmowa".

I chwała Ci za to.

Pozdrawiam
GH

W końcu jeden odważny Też

W końcu jeden odważny Wink
Też mogę coś powiedzieć na temat miłości, cholernie mi brakowało tego uczucia, a kiedy mnie to spotkało było super...aż do momentu kiedy laska mnie wystawiła i zostałem sam z tęsknotą, było to mniej więcej rok temu;p
Za to teraz bardziej uważam na takie niebezpieczne laski, miłem pare od tamtego czasu, nawet lepszych od niej ale nigdy takiego czegoś już potem nie czułem. Co cię nie zabije to cię wzmocni;)