(Temat jest kontynuacją tego http://www.podrywaj.org/standard_podoba_mi_sie_kobitka )
Długo się zbierałem do tego posta i pewnie wiele rzeczy zdążyło mi umknąć.
Panny nie było przez tydzień, 6 dnia zobaczyłem ją na NK, wysłała do mnie wiadomość, a potem drugą bo nie śpieszyłem się z odpisem. Jak była moja imprezka urodzinowa zadzwoniłem do innej dziewuchy, z którą ona do mnie szła, ja się pytam kiedy będą, ona odpowiada i nagle "czekaj, Aneta coś chce". A co chciała? Zapytała w stylu pseudoopieprzającym (ironicznie) czemu do niej nie dzwonię. No dobra koniec ciekawostek, czas przejść do opisu sprawy:
Na urodzinach odprowadziłem dwie koleżanki do ulicy, zgarnął je tatusiek i cacy. Wracam, Kobitka(od teraz niech będzie nazywana Cebulą) mówi, że idzie i żeby ją ktoś odprowadził na autobus. Idę po jej torebkę i myślę, że sobie pójdziemy a ku mojemu zdziwieniu mój kumpel wstaje i idzie z nami. No i w rezultacie poszło nas czworo, z czego jeden kolega cofnął się jeszcze koło działki bo zostały na niej 2 osoby, to mu rzuciłem na odchodne żeby wszystkiego pilnował. Szliśmy, a tu za nami inny kumpel. Podczas drogi (prawie w połowie) wyszli troszkę do przodu, nagle stają i bach odwrócili się i wracają na działkę, nieomal bez słowa. Odprowadziłem ją, przytuliłem i śmignąłem na działkę zastanawiając się jak bardzo namodziłem. Czuję, że pokazałem needy i zastanawiam się jakie mogą być konsekwencje sytuacji + co teraz robić. Później też się nie popisałem - chciałem zrobić chłodnika, po prostu nie zwracałem na nią uwagi przez trzy dni, w środę jednak pod koniec dnia wziąłem ją na bok. Zapytała czy się na nią obraziłem, odparłem że nie i zapytałem czy ma czas w weekend. Powiedziała, że nie, ja krótkie "trudno" potem zakończyłem rozmowę. Czuję, że do tej pory było dobrze i nie chcę tego spierdolić bo panna jest w moim odczuciu warta złamania zasady "nie rwij dupy ze swojej grupy" dlatego proszę o jakieś rady.
Jeszcze chcę wspomnieć o przyjaciółce targetu, ale to już jutro dopiszę.
żadna nie jest warta złamania tej zasady
działaj dalej w cale dobrze ci idzie, chłodnik zadziałał więc laska jakieś tam zainteresowanie ma, nie pytaj jednak jej czy ma czas, tylko piwo, sobota, 18, idziemy proste
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
przyznam, ze troche sie zamotałem
....
Aneta, kobitka, cebula...
"Podczas drogi (prawie w połowie) wyszli troszkę do przodu, nagle stają i
bach odwrócili się i wracają na działkę, nieomal bez słowa.
Odprowadziłem ją, przytuliłem i śmignąłem na działkę zastanawiając się
jak bardzo namodziłem." - kto z kim i po co?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Z perspektywy tej kobiety to pokazałeś trochę,że jesteś needy. Chłodnik poszedł natomiast ok poza tym że się odezwałeś pierwszy.
"Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi"
"Kto z kim i po co" W jakim sensie? Zapewne mętnie opisałem całą sytuację, jednakowoż przydałby mi się hint, co powinienem jaśniej opisać. No i wiadomo, to że wypieram to z pamięci jako niemiłe zdarzenie robi swoje. Trochę mnie ta sytuacja zdemotywowała, bo podczas drogi jak jeszcze szliśmy w grupie to powiedziała, ze nie musimy wszyscy iść, nawet nie jestem pewien czy bezpośrednio do mnie się nie zwróciła że nie muszę.
) . Zastanawiam się, czy przyjąć propozycję, czy odmówić.
Rozważam pierdyknięcie dłuższego (rozumiem przez to +-tydzień, półtora) chłodnika. Kurde miałem poczucie, że wszystko idzie dobrze, ale teraz moje dobre samopoczucie i jakiś taki pozytywny smrodek na musku się rozpłynęły.
Z innej beczki:
Jak jej nie było, to zaproponowałem jej najlepszej przyjaciółce, że do niej wpadnę, ale poczułem że nie ma ochoty i generalnie jakoś tak się wszystko rozejszło po kościach (oboje stwierdziliśmy, że nie mamy czasu). Teraz w środę podeszła do mnie i zaproponowała mi spotkanie u siebie na mieście w niedalekiej przyszłości (tzn. jak będzie ładna pogoda
+ jedna rzecz - jak nie było Targetu przez ten tydzień to tak się złożyło, że usiadłem w jednej ławce z przyjaciółką (tak, niestety łazi też do tej samej klasy)i podczas rozmowy ona wspomina, że gadały o mnie o drugiej w nocy, przy czym puszcza wzrokowego skana, dodając po chwili że mnie nie obgadywały czy cóś w ten deseń. Nie pamiętam dokładnie bo to jakoś ze 3 tydnie temu było. W każdym razie sytuacja mnie lekko zaintrygowała, zastanawiam się co miała na celu.
BTW pisałem temat koło 3, także nie dziwota że piszę "kobitka" a nagle ciach! - cebulka xP
"tylko piwo, sobota, 18, idziemy proste"
Zamierzam tak zrobić, tylko cholera nie wiem jak się zachowam jeśli stwierdzi, ze nie ma czasu, ale generalnie do całej sprawy chyba nabiorę większego dystansu.
BTW chłodnik mimo, że krótki to jakiś skutek odniósł - nawet teraz, w poniedziałek pytała, czy się na nią obraziłem, mniej więcej powieliłem swoją odpowiedź.
nie mam czasu, kurwa powiesisz się, okey, i chłodnik na parę dni i znów się umawiasz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki