Cześć
Dotąd byłem biernym użytkownikiem tej strony, dlatego wypada się przestawić. Mam na imię Bartek, PU interesuje się od... daty założenia konta.
Wiemy, że faceci nigdy nie zrozumieją kobiet, bo nie myślą one logicznie, ale działają pod wpływem emocji. Jednak moja ostatnia akcja jest nadzwyczajna. Dacie rady to wytłumaczyć? - sprawdźcie.
Target tydzień po rozstaniu z chłopakiem.
Laska HB8 , przyjaciółka targetu HB7 i Piesek. Dotąd cały skład seciku znałem tylko na "cześć". Podbijam i pakuje się pomiędzy target (A.) i tą drugą (B.). Gadka szmatka. Kino, kontakt wzrokowy, wszystko w normie. Po jakimś czasie ze strony A. zaczynam dostawać ciekawe komplementy (jakieś tam "ale masz mięśnie (chuja prawda)" i "ale jesteś opalony", masz ładne oczy). Nagle podczas rozmowy ni w 5 ni w 15 target zaczyna wspominać o swoim chłopaku i, że już na pewno się nie zejdą. Rozmawiam dalej. Za chwilę dostaje od B. jakąś wstążkę z serduszkiem (myślę sobie ok, fajnie
) A. na to: "Ej tylko mi go tu nie podrywaj". Ja: "Na razie jestem wolny", A.: "Na razie" i spojrzenie mi w oczy.
Proponuję zmianę miejsca. Przyjaciółka targetu się wykrusza. Zostaje Piesek. Teraz już idzie gładko. Dalej komplementy ze strony A. Mówię, że weekend itd., a ona na to że nie ma co robić i, że jest sama.
Hmm, aż się prosi żeby zaproponować spotkanie, ale myślę nie, jest po związku, kto by chciał nowego po tygodniu. Więc ciągnę rozmowę dalej, teraz już na całkiem inny temat. A. się nie odzywa, ale nagle, głośniej, żebym ją na pewno usłyszał: "Nie mam co robić w weekend". Ok kurwa, mi więcej powtarzać nie trzeba. "W takim razie zapraszam cię na spotkanie". Boże jak się rozanieliła. Taka nagle zadowolona. Na stałe oparła sobie swoją nogę o moją i gdy tylko coś mówiła za każdym razem dotykała mnie dłonią. Dobra, koniec rozmowy. Nie miałem nr telefonu, więc mówię: "To żeby się dokładnie umówić zapisz sobie mój nr". Wszystko ok, tylko komórka mi się zepsuła i dupa. Ale udało mi się jej nr od kumpla ogarnąć. Dzwonię. Przedstawiam się i
Ja: "Pasuje ci 17?"
A.: "Ale o co chodzi?"
Ja: "No na spotkanie"
A.: "O ja........ej nie wiem co powiedzieć...(I teraz UWAGA panowie) myślałam, że żartujesz z tym spotkaniem"
Totalnie mnie zamurowało (Co kurwa? sobie myślę). Ta, że mi jeszcze da znać, ale że ją zaskoczyłem no i pa do mnie. Pa to pa.
Łącznie można by zliczyć z kilkanaście IOI (wszystkich nie wymieniałem). I teraz się pytam? "Myślałam, że żartujesz" WTF?!!!
Bartus
Odpowiedzi
To było na dysku, w
sob., 2011-02-19 14:31 — anonycoderTo było na dysku, w klubie?
Jest świeżo po związku, chciała się zabawić i rozerwać, dlaczego nie domknąłeś tego wszystkiego pocałunkiem? Dotyk z twojej strony, ona miała czuć, miałeś dać jej wtedy trochę siebie, czerpać z niej, nie miałbyś problemu problemu taki jaki masz teraz.
Zaskoczyłeś ja telefonem ale to nie o tobie myśli a o swoim byłym, za mało zrobiłeś takie jak miałeś okazje, takie moje zdanie
yyyy...to było w szkole. A z
sob., 2011-02-19 14:43 — Bartuśyyyy...to było w szkole. A z byłym ona zerwała, a nie on z nią.
Ten pierwszy komentarz to
sob., 2011-02-19 15:20 — wacekTen pierwszy komentarz to jakaś porażka... Sprawa wygląda tak: Ona cię poderwała a nie ty ją. No przecież nie zaprzeczysz... Teraz pytanie, co miała na celu. Bo jeśli pokazanie, że może cię poderwać to raczej nic z tego nie wyjdzie. A jeśli chciała cię poderwać na serio to to co teraz robi to jest P&P. Tak czy siak proponuję olać. Jeśli się odezwie to postaraj się przejąć 'władzę' a jeśli nie to cię po prostu poderwała dla jaj i już.
Chciała sprawdzić czy po
sob., 2011-02-19 15:38 — ItalianoChciała sprawdzić czy po związku z tamtym facetem zostały jej jakieś zdolności manipulacyjne lub uwodzicielskie.
Że złapałeś spławik, gdy zarzuciła ci kilka komplementów i poleciałeś myśląc, że będzie z górki a tu dupa.
Można powiedzieć, że potrenowała sobie na tobie chcąc odreagować. Trochę mało szczegółów ... ale coś mi się wydaje, że raporcik słaby był i za dużo uwagi jej poświęciłeś zamiast troszkę wzbudzić zazdrość przez koleżankę.
Po tych komplementach za bardzo chyba uwierzyłeś, że już ją "masz" i coraz bardziej w jej gierki się wdawałeś czego końcem była zmyłka, że to niby na żarty.
Pozdro.
bylo w ogole numeru nie brac,
sob., 2011-02-19 17:17 — Alejandrobylo w ogole numeru nie brac, krzyknac do zobaczenia na odchodne, pokazac, ze masz troche wyjebane. Dziewcze myslalo by wieczorem, dlaczego nie prosiles o nr telefonu, dlaczego okazales sie taki chlodny...
a przy nastepnej okazji juz z telefonem ogarnac cala reszte.
"Wiemy, że faceci nigdy nie
sob., 2011-02-19 23:40 — Maleone"Wiemy, że faceci nigdy nie zrozumieją kobiet"
Aha! ale urrrwał!