Problem jest taki, w momencie kiedy chce stworzyć intymna sytuacje, zaczynam dotykać, ona wyraznie tego nie chce i konczy przez jakiś pojedynczy pocałunek. Dziwne, wczesniej było czasem naprawde bardzo przyjemnie.
Ona chce miec nad tym władze, i taki kaprys że teraz akurat mi sie nie chce. I pytanie do Was, teraz jak postepowac zeby w to zmienic ?
W takim momencie odejść przestać, nie kontynuować ??
Czy dalej napierać i osiągnąć swoje ??
Co z kolejnymi dniami, nie zaczynać samemu dać jej troche czasu, poczekać na reakcje, aż zobacze że jej tego brakuje ??
Czy zaczynac od nowa kolejny dzień, a ona znowu sie odsunie ...
Witam Cie .Myśle że jest jakiś powód.Może porozmawiaj z nią i dowiedz się o co chodzi.Proponuje na razie dać jej cza aż sama tego zapragnie,bo na siłe to nic nie wskurasz tylko jeszcze bardziej pogorszysz.
,,I zwróć uwagę, czy jesteś czysty,
schludnie ubrany i nie śmierdzisz potem. ''
A wszystko jest dobrze z Tobą ??
dziewczyny maja zraze do meskiego potu...
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
Dzieki ;) Ale jestem pod wzgledem czystości uczulony, coś takiego nie wchodzi w gre
dwa kroki w przod, ejden w tyl
a jesli to nie pomzoe, po prostu wstan od niej i zacznij psiac do kumpla smsa czy coś... pwoiedz ze jej jzachwanie Cie zniecheca itd.
wsyztsko masz nw lekcjach po lewej
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
Jak dla mnie to jest ważny problem. Żeby kobieta była "zajarana" tobą jako facetem. Też nie jestem mistrzem w tych sprawach.
Rozmowa ok, ale raz i jak bedzie okazja, a nie drążenie tematu.
A tak to ona do ciebie nie ty do niej, trzeba mniej z siebie dawać niż się dostaje