Witam
Chciałbym sie dowiedzieć co myślą postronni ludzie na temat mojej sytuacji.
Dwoje ludzi ok 30 lat, pracujemy w jednej firmie, znamy się już trochę czasu, kontakty znikome prze 8 godzin widzimy się z 15 minut w pracy, ona od ok kilku miesięcy w separacji. Od niedawna po rozwodzie, od jakiegoś czasu chodziliśmy razem na imprezy ze znajomymi z pracy, fajna zabawa, naprawde dobrze sie ze sobą bawiliśy (tańce, hulanki, swawole, sami żartowaliśmy na temat "naszego związku"} . Niestety nasi znajomi za bardzo chcieli ułożyć nam przyszłość i zaczęli gadać na nasz temat, rozeszło się na całego (doszło chyba do każdego w robocie). Ostatnie dwa wyjścia na miasto to totalna masakra, pierwsze - żadnego tańca totalnie nic, poczułem sie jakbym dostał z liścia w pysk! następne nastawiłem się ze będzie tak samo więc - mam wyjebane, to samo, nawet nie zamieniliśmy ze sobą zdania. Wcześniej w pracy, przed wyjście na "na miasto" i później nasi znajomi co chwila rzucali jakieś uwagi z podtekstami na nasz temat. Od tego czasu ona totalnie się ode mnie izoluje w pracy nie wogóle nie rozmawiamy za sobą. Miałem tego dosyć wiec umówiłem sie z nią żeby wyjaśnić co jest grane, niestety została mi tylko rozmowa przez telefon, choć wcześniej nie było problemu żeby wpadła na kawe, pogadać (choć o pierdołach)
I ...
mówie, że mnie to wk..wia i nie wiem o co chodzi, a ona że sie nie spodziewał, że to sie tak rozniesie, że za dużo ludzi w pracy tym gada, że ją to przerosło, dopiero co jest po rozwodzie, nie myśli teraz o facetch, a ja jestem jej kolegą. (nie przyjacielem)
Na temat tego co ja bym chciał nic nie powiedziałem, ale zależy mi(dlatego pisze:))
PS. może trochę chaotycznie ale to po piwku.
Po pierwsze odstaw alkohol a przynajmniej kiedy z nią jesteś...po drugie zmień kumpli albo spotykaj się tylko z nią bez nich bo tylko ci szkodzą...nie potrzebujecie takich komentarzy,na pewno wam nie pomagają...no i trochę się spłoszyła przez tych twoich ,,przyjaciół"...no i ta rozmowa...wszystko to iluzje no i st ze jesteś kolega trzeba było to odbić,np.tak to dobre...na początek...albo chce być kimś więcej koleżanek mam już masę czy coś,trzeba było to odbić a nie zostawać tu dałeś ciała...no spłoszyła się i wmawia ci iluzje ze nie jest gotowa,trochę tez cie sprawdzając czy coś z tym zrobisz...wciska ci iluzje ze nie jest gotowa to na pewno...
Co robić dalej?Spotkaj się z nią niby po koleżeńsku umów się ale nie do kina czy klubu myślę ze tu najlepszy będzie starodawny zwyczajny spacer z kinem czułościami i podrywem sam na sam BEZ KOLEGÓW,których musisz nawiasem mówiąc pozbyć się albo spławić przynajmniej na spotkaniach z nią...na spotkaniu postaraj się wywołać u niej poczucie bezpieczeństwa,ciepła i zaufania kiedy z tobą jest a reszta normalnie jak przy podrywie razem z kinem i kc...Powodzenia...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
po 1. nikt nie musi wiedzieć ,ze spotykacie sie po pracy - wyjdźcie gdzieś tylko we dwoje, bez tych 'zajebistych' znajomych
po 2. olewasz to ,że mówi że jesteś 'kolegą' (w sumie to chyba nawet lepiej być kolegą niż przyjacielem xD ) - testuje Cie, umiejętnie odbijaj takie teksty
po 3. rób swoje, jak z każda inną panną
powodzenia.
Staraj się panować nad emocjami. Mówiąc jej że Cię wkur* pokazujesz słabość. EGO schowaj głęboko pod ziemie.
Daj jej czas. On jest Twoim sprzymierzeńcem. Postaw się w jej sytuacji. Kobieta jest po trudnym okresie w jej życiu - po nie udanym małżeństwie, rozwodzie. One bardzo to przeżywają, nawet jesli tego nie pokazują. Myslisz że te negatywne emocje juz wygasły?
Do tego ta nowa sytuacja. Pracujecie razem i z dnia na dzień coraz więcej osób o Was mówi, plotkuje. To ją przerasta. To nie służy jej samopoczuciu i opinii wśród znajomych i bliskich. Kobiety dbają o swoją opinię. Naciskając na nią coraz bardziej, tylko tracisz. Daj jej trochę swobody, ale odezwij się raz na jakiś czas. Kobiety cenią się sobie dyskrecje. w początkowej fazie to co teraz sie dzieje, tylko wam szkodzi. Gdy spotykasz się z kimś po koleżeńsku, a wśród znajomych krążą opinie że krecie ze sobą albo jesteście parą, to chyba nie jest fajne?
Bzdury!! A Ty Sangatsu rozpisales mu taki plan, jakbym o zwykła dupe z gimnazjum chodziło. I odstawienie alkoholu? Przeciez napisał, ze jest po piwku, pewnie z pracy wrócił, to chyba może sobie odpocząć..
Dla mnie to nie byl shit test, ze jestes dla niej tylko kolega bo nie szuka nikogo po rozwodzie. Przeciez to nie jest łatwe dla dojrzałej kobiety, skakać zaraz z kwiatka na kwiatek. Biorąc pod uwagę zwykle nieformalne związki, każda strona po odejściu od siebie potrzebuje spokoju, poukładania myśli i odetchnięcia od tego wszystkiego. A co dopiero kobieta po rozwodzie..
Możesz ja uwodzic, ale bedzie Ci ciężko, choćby z tego względu ze znajomi z pracy (których łatwo sie nie zmieni heh i to nawet nie jest powód) nie ułatwiaja Ci zadania, a Twoja "luba" to łyka. Widocznie odczuwa dyskomfort zaistniała sytuacja, być może gdzies po drodze popełniłes błąd zostajac tylko kolega, a nie aktem pożądania.
Flirt, zabawa, ok. Ale nie widzę dobrze Twoich szans, ponieważ jest jeszcze za wcześnie. Chyba ze uda Ci sie ja zaprosić do łóżka, umiejętnie ja rozpalajac i zostawiając gdzies na boku te wszystkie zawodowo-moralne zawirowania.
Poza tym masz na pewno wiele kobiet wokół siebie, ktore tylko na Ciebie czekaja.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
I wlasnie te kobiety powinny Ci pomoc. Skoro ona Ciebie olewa, Ty stosuj jej zagrywke. Pisałem na swoim blogu o zasadzie lustra. To może być przydatne dla Ciebie.
Pozdro
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Zgodnie z radą postanowiłem dać jej odpocząć od siebie, zresztą myślę, że po ostatniej rozmowie tak będzie lepiej. Kilka dni nie będzie mnie w firmie.
Po wspomnianej już rozmowie dowiedziałem się też dzisiaj od osoby "nie zamieszanej w dotychczasowe gierki i całkowicie postronnej", że moje zachowanie/ja ją denerwuje - widzieliśmy sie wczoraj, z mojej strony tylko "cześć" (przypadkowe spotkanie, nie była sama), dziś w pracy to samo "cześć" i koniec. Co ją denerwuje, co o tym myśleć?!?!?
kobieta ci to powiedziała, jak tak nie bierz tego za pewniak
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
c.d.
po tej ostatniej rozmowie telefonicznej, dało się zauważyć, że jest na mnie "zła", chłodne cześć w pracy głowa w dół i zero rozmowy jakbym jej zrobił coś złego . Przed moim wyjazdem było jeszcze jedno przypadkowe spotkanie, w lokalu w którym były wcześniejsze imprezy. Ona z koleżankami, jedna to nawet przyjaciółka no i ja z kolegami. Zabawa udana ona z innymi "kolegami" ja z innymi "koleżankami" balety na parkiecie, poza przywitaniem zero kontaktu jak wcześniej. Może to i błąd ale podczas tej imprezy zagadałem z jej przyjaciółką (nie znałem jej ona znała moje imię i wydaje mi sie, że wiedziała o mnie wszystko), chciałem się od niej dowiedzieć o co chodzi, powiedziałem jej, że "uwielbiam tą dziewiczynę i chciałbym sie od niej dowiedzieć czemu sie tak zachowuje" na co dostałem odpowiedz "daj jej troche czasu, będzie dobrze, pogadam z nią" (solidarność plemników?!?! dobra rada?!?! albo chciał skończyć szybko rozmowę!), chciała też wyciagnąć o co mi chodzi ale nic więcej nie powiedziałem (alko było mało jakby co:))
Potem nie było mnie kilka dni w firmie. Zero telefomów (sms nie stosuje nigdy) chłodnik. Po powrocie kontakt ograniczyłem do absolutnego minimun, aż tu nagle rano w Cześć X..., nawet chwilka rozmowy w trakcie pracy (sam na sam, ona zaczęła), czasami nawet się uśmiechnie. To chyba jakiś mały postęp.
A teraz pytanie: stosować tą taktykę dalej i czekać na efekty? Czy jakieś inne rady? Jak błędy to proszę o opis:)
P.S
Moje nastawienie trochę się zmieniło, nigdzie mi się nie śpieszy, fajnie by było jakby coś z tego wyszło ale nie mam już takiego ciśnienia.