Witam
Chciałbym wam przybliżyć moją ostatnią sytuację . Więc zaczęło się tak że znamy się z dziewczyną od roku chodzimy do jednej szkoły i razem chodzimy na dodatkowe kółko . Pewnego razu z nią porozmawiałem na przerwie że wiele o niej słyszałem ale co to dopiero powiem następnego razu jak będziemy rozmawiać wiec koleżanka się wkręciła i nastepnego dnia zatrzymała mnie i chciała wiedzieć co o niej słyszałem wiec opowiadałem że taka z niej GWIAZDA i co to nie ONA i tak dalej że nie zawsze podejdzie się przywitać choć wiemy ze się widzimy to spuszcza wzrok . Wiec ona zaczeła się tłumaczyć że po prostu wstydziła się czasem do mnie podejść bo nie zawsze na nią patrzę jak gdzieś siedzi . I że ogladała z siostrą moje zdjęcia na facebooku i uważa że jestem przystojny wiec podziekowałem ale nie mówiłem że ona jest ładna choć jest modelką . A że się jeszcze wtedy troche bałem to zakonczyłem po paru minutach rozmowe ze niby mi się śpieszy . Następnym razem , nie dawno spotkałem ją na imprezie znajomego ale była tylko chwilkę ale porozmawiałem z nią że lubie kobiety które są odważne i nie boją się podejść do mężczyzny . Gdyż jak ja chce się z kimś przywitać po prostu to robie i mam w dupie czy komuś to przeszkadza , była ciągle bardzo wciągnięta w to co mówię i czułem to że jest mną zainteresowana . Jak wychodziła z imprezy to od razu do mnie tak pozytywnie , energicznie z uśmiechem na twarzy podeszła do mnie aby się pożegnać ale ja tylko sie pożegnałem w policzek a miałem takie chwilowe odczucie że mogłem w usta ale trudno mój bład . Dwa dni później w szkole była jakaś impreza i znów jak mnie zobaczyła to od razu tak samo pozytywnie do mnie podeszła i się przywitała i się tak na dłużej zatrzymała co od czułem że chciała porozmawiać ale troszke się bałem i odszedłem szybko
Później na jakiś prezentacjach w klasach u siadłem koło niej i coś tam mówiłem ale ona chyba udawał że nie słyszy albo wogóle nie odpowiadała jedynie rozmawiała z takim naszym wspólnym znajomym ale on napewno nie ma szans u niej bo nikt go nie lubi w szkole choć ona mu się podoba . Wiec po 10 minutach czucia sie olewany wyszedłem . Co się okazało ona na sam koniec dnia miała wracać z moim baaardzo dobrym kumplem na przystanek ale co się okazało to po 400 m od szkoły powiedziała mojemu znajomemu że muszą omówić plan jego odejścia bo idzie jej znajomych i przed stawi go i po chwili ma powiedzieć że już leci , a i powiedziała że z tym to tylko takie świry . W szkole
jak się dowiedziałem chciałem się z nią umówić na spacer po szkole . Wiec podszedłem do
niej jak robiła ksero i chwile z nią porozmawiałem o tym że cały czas mnie oskarza o plotkowanie i ze za dużo się uczy , powinna mieć ciekawsze zycie niż tylko patrzenie w książki , ale ona troche mało była zainteresowana , wiec powiedziałem że już mi się nie chce
z nia gadac i się odwróciłem i poszedłem a ona za mną , mówiła że dlaczego ona ma nudne a ja że kiepsko ma bo nawet spotkać się z nią nie można a ona ale kiedy naprzykład a ja że dziś
po szkole a ona że dziś nie może . Ja na to zareagowałem chyba źle bo powiedziałem no widzisz z tobą nie można i odszedłem .
Teraz nie wiem czy ona to wszystko wymśliła aby zainteresować mnie aby np. na imprezie mieć powod do rozmowy , czy specjalnie poszła z moim bardzo dobrym kumplem spotkać się z innym aby on mi o tym opowiedział , a może z robiłem tez taki bład że nie zapytałem kiedy ona może jak nie dziś to kiedy indziej ?? Proszę o pomoc bo Wy jesteście ekspertami . Od razu przepraszam za wszystkie błedy ort. i postaram się jak najwięcej uniknąć .
Pozdrawiam Medzik
Ja tez jestem poczatkujacy, jednak wydaje mi sie, ze chlodniczek 1-3 dni powinien pomoc. Po prostu olej, nie podchodz i nie zagaduj pierwszy, to niech jej zalezy
Kolego przeczytałeś lewą stronę ale tak ze zrozumieniem ?
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
Jaka intryga człowieku, to jest niemal że codzienność..
Ja już nawet nie wspominam o błędach, których jest tu masa
Długa droga jeszcze przed tobą
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Jaka intryga człowieku, to jest niemal że codzienność..
Ja już nawet nie wspominam o błędach, których jest tu masa
Długa droga jeszcze przed tobą
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
nono intryga..Najpierw jej stawiasz wymagania a jak je spelnia to ja olewasz. Spokojnie i pomalu..moze i probuje troche zadziałac zazdroscia..ale wy sie nawet jeszcze nie spykneliscie dobrze wiec ma prawo do swojego zycia i pewnie spawia zeby bylo ciekawsze..
two teas to room two
Strasznie ciężko było mi przebrnąć przez ten wpis... Momentami traciłem orientację kto powiedział co
Twój styl pisania jest strasznie monotonny. Lewa strona się kłania- lekcje Gracjana 

po 1.
Nigdy nie pytasz kiedy ma wolne i może się z Tobą spotkać. Ty masz narzucić ramę, to ona ma się dostosować do Ciebie. Pytając kiedy ma wolne sam pakujesz się w jej życie i wychodzisz na NEEDY
po 2.
Jeśli ją spławiłeś (bo tak wynika z tego tekstu) i poszła szukać gdzieś indziej, to znaczy że popełniłeś gdzieś błąd, najprawdopodobniej nawet szereg błędów. Gdybyś wystarczająco ją sobą zainteresował po kilku dniach by przyszła
po 3 primo ultimo
Sam mówiłeś że się bałeś. Kobiety wyczuwają nie tylko pewność siebie ale i niepewność, dlatego nie zrażaj się przećwicz to samo na jakiejś jej znajomej, wobec targetu zastosuj chłodnik i poczekaj na efekty