Witam, mam takie pytanie i chciałbym wiedzieć co o tym myślicie. Czekam na wszelakie opinie.
Otóż dwa miesiąće temu poznałem na uczelni dziewczynę.
Pogadałem,wziąłem numer i zapomniałem o niej, zajęty innymi sprawami.
Miesiąc temu przypomniałem sobie o niej. Rozmawialiśmy przed wykładem, było przyjemnie, nawet aż za. Kleiła się do mnie,przytulała, dawała buziaki jak chciałem,coś mi nie pasowało, było za dobrze, ale mniejsza z tym.
Widywaliśmy się na uczelni ok 3 razy w tygodniu.
Gadaliśmy, były przytulanki itp. Dzwoniła do mnie jak miała duży problem, żeby mnie o tym poinformować, do tego częste smsy z jej strony, jak sie czuje, jak dzień itp.
Tydzień po tym podczas przerwy między zajęciami poszedłem z nią do MaC. Znowu było dużo kina, negi, nie angażowałem się. Jak wracaliśmy zaczeła gadać o nudach, uznałem ze spróbuje ja pocałować, na dwie próby obie odrzuciła, mówiąc ze za dużo bym chciał, ja riposta, że wd mnie to wcale nie jest dużo.
Po tym zdarzeniu coś się popsuło, niby było jak wcześniej, ale częściej siedziała ze swoimi znajomymi na wykładach, ze mną gadało coraz rzadziej.
Wd. mnie, robiła mnie p&p, więc nie reagowałem, odczekałem parę dni i znowu do roboty.
Mieliśmy zaliczenia na uczelni, uznałem ze nią zaczekam i spędzę z nią trochę czasu. Znowu rozmowa, z dotykiem było też ok, macanki ok. Tylko na koniec jak chciałem ją znowu pocałować, to powiedziała z nerwem w głosie, spadaj...
tutaj możliwe, ze zjebałem, bo potem na spokojnie uznałem to za test, tylko ze wysłała mi sms o krótkiej treści, proszę cię, nigdy więcej tego nie rób, zrozumiem jak się obrazisz.
Ja w śmiech i olewka, tylko od tamtego czasu zero kontaktu z jej strony.
Sam zaczynam to uważać za wredną grę z jej strony, zwłaszcza jak pomyśle, ze jej główny pogląd na kontakty damsko męskie, to "facet powinien się starać o kobietę, a nie kobieta o faceta"
więc sami panowie widzicie 
P.S Laska ma dużo adoratorów, i nie określiłbym ich mianem piesków.
Więc podsumowując, co o ty myślicie ??
Ona znowu tobą manipuluję Patrz:
-Zrobiłeś coś po jej myśli skutek nagroda z jej strony
-Zrobiłeś coś co jej nie pasowało skutek foch
Albo po prostu zjebałeś polecam ci poczytać o oporach Kobiet.
Zazdrość tutaj bardzo się przyda. Poderwij inną, niech wie, że możesz mieć inne.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Coś odpierdala. Zrozumiany byłby jej opór gdyby Ci tak początkowo nie właziła w tyłek. Widać, że bawi się znajomościami. Liczy się dla niej sam czas adoracji a na myśl o zobowiązaniu czy zaangażowaniu zapala jej się czerwony migacz w głowie. Jest typową definicją kokietki. Ciągnęła Cię za nos, a potem "nie, nie, nie chcę". Daj se spokój z nią, a konkretniej z zaangażowaniem w znajomość. Możesz tam do niej zagadać, coś poćwiczyć na niej, ale zero myślenia, wzdychania itd. Jak będzie chciała wznowić znajomość, to trochę ją oszlifuj, wyświadcz przysługę następcom.
podrywaj inne a najlepiej jej koleżanki:)
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
W sumie buszek możesz mieć racje, bo przypomniałem sobie jej zdanie, z naszej pierwszej rozmowy, że ma opinie uwodzicielki mężczyzn, ja to wtedy zlałem, ale jak sie nad tym zastanowić...
były próby pocałunku, były, nie poszło, nie poszło to zabierz się za inne panny proste.
Zobaczy jak ją zlewasz a podrywasz inne to jej rura zmięknie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Najapierw chciała Cie zainteresowac, pokazala ze jej zalezy, ulatwiala Ci zadanie a teraz chlodnik hehe. Nie osiagnela tego tym sposobem bo piszesz ze sie nie angazowales, wiec moze dla niej przelizanie sie raz na tydzien bez jakiegos Twojego zaangazowania to za malo..
Sam zdecyduj co chcesz, bo ona chce byc uwodzona, to Ty masz prowadzic (tylko nie popadajmy z skrajnosci w skrajnosc)
A moze poczula ze moze Cie miec i straciles troche na atrakcyjnosci. To Twoja sytuacja, wiec sam wiesz najlepiej.
Powodzenia!!
two teas to room two