Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Klub i NG ... Totalna porażka...

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Się działo 2 dni imprezowania z kumplami ( zwyczajne piwkowanie przy meczu ) i dostałem zaproszenie na połowinki klas drugich LO. Jak wiadomo Połowinki są dla uczniów klas drugich, jest to impreza która jest robiona jak uczeń ma już połowę do matury. Jako uczeń 3 klasy nie miałem obowiązku ani potrzeby aby uczestniczyć w tej imprezie, lecz po otrzymaniu zaproszenia, pomyślałem że pójdę. W końcu i tak nic innego w niedziele nie miałem do roboty... a mogłem posiedzieć w domu...

No to zaczynamy grę !
Impreza zaczynała się o 20.00 w Niedziele. Z kumplami spotkaliśmy się o 18 i wypiliśmy po 2 piwka + mały kebab. Jak jechaliśmy PKP zauważyłem drugoklasistki (nie z mojej szkoły.) Więc postanowiłem je otworzyć na dobry start (byłem mega pewny siebie!) podchodzę siadam i mówię:
" Hej dziewczyny, też jedziecie tym pociągiem?"
One wymieniły się wzrokami i powiedziały:
-Fajnie ale te miejsca zajęte
-Spokojnie, nikt nie powiedział że będę tu całą drogę siedzieć. Jedziecie do klubu na połowinki?
-Tak (jedna i druga potwierdziły)
-Tak pozatym Zakochany jestem a wy macie na imię?
(nie pamiętam jakie imiona powiedziały, po przedstawieniu się powiedziały:)
-Dobra fajnie ale te miejsca są zajęte.
-Ok ok, spokojnie dziewczęta. Rocznik 94 czy 95 jesteście?
(olewałem ich "ostrzeżenia" i ciągnąłem "podryw...")
-94 (zimne i chłodne odpowiedzi)
-Wyglądacie na 95 (chciałem tu nega sypnąć, lecz chyba nie wyszło)
-Fajnie coś jeszcze? Bo tu zajęte, możesz już sobie pójść
-Dobra widzę że opór z waszej strony niemiłosierny, szkoda czasu.
-No nara
-Nie wiecie co tracicie (i ten mój uśmiech)
Prawdę mówiąc ta akcja podcieła mi skrzydła, próbowałem o tym nie myśleć, nie analizować, lecz czułem się podłamany.

Jakoś przed startem imprezy byliśmy na miejscu, i widzieliśmy mały tłum, więc poszliśmy do sklepu na jednego browara. Weszliśmy do klubu, ochroniarz spory był, jestem pewien że chuja nie widzi jak szcza. Styl imprezy typowo pod Halloween, wszędzie dynie, pajęczyny, figurki duchów i kościotrupów. Widziałem tam same dziewczyny z rocznika 94 i 95 czyli sama gówniarzernia... było wiele fajnych dziewczyn, uznałem jak tylko przyjdzie mój kumpel z klasy to rozkręcimy imprezę! Wyróżniałem się z tłumu, miałem na sobie zielony podkoszulek oraz rozpiętą granatową koszule, do tego kapelusz + hawajskie różowe kwiatki no i niski dość byłem ale nie czuję się z tego powodu gorszy... Gdy inni "faceci" wyglądali prawie identycznie, tzn:
Polo, jeansy jasne + żel na włosach Lub biała koszulka, na to sweterek lacoste i albo łysi albo zaczesane włosy do góry. Naprawdę wyróżniałem się... Czułem na sobie wzrok dziewczyn i Konkurencji. Gdy zobaczyłem gdy 3 dziewczyny już wywiają na podeście poszedłem do kibelka opłukać twarz zobaczyłem mojego kolegę z klasy ! O tak, ta impreza już się miała rozkręcić... i tak było! Weszliśmy w 12 na parkiet, zrobiliśmy kółko i tańczyliśmy, wtedy dj podszedł do konsoli i zaczął zapuszczać jakąś muzyke fajną. Widać było iż na parkiecie robi się co raz bardziej tłoczno. Okej gdy impreza szła pełną parą, spotkałem moje znajome w tym koleżankę z klasy którą chciałbym zaliczyć na ostatni rok, naprawdę była jedną z seks bomb w tym tłumie, Ola! Nic więc, zajeliśmy loże, zaprosiliśmy je, chwilka rozmowy i Ja i kolega bierzemy 2 z naszych koleżanek do tańca. Wziąłem przyjaciółkę Oli i zacząłem prowadzić na parkiet, w tym samym czasie kolega wziął Aleksamdrę, pozostałem 2 znajome siedziały w loży.
Nie chciałem tańczyć jak każdy, bujać się, macać wszędzie i skakać jak małpa. Chciałem uwodzić na parkiecie! Chciałem być tym który będzie się wyróżniać nie tylko ubiorem ale i tańcem. Tańczyłem coś w stylu Adama:

Nie starałem się kopiować tego stylu, po prostu tak było mi wygodnie tańczyć, czułem się w tym "stylu" dobrze. Lecz dziewczyny nie... Były onieśmielone, płochliwe, ale to za chwilę...
Okej gdy podczas tanca z przyjaciółką Oli próbowałem uwodzić, ona powiedziała:
-przestań, mam dreszcze
Po czym się odsunęła, teraz nie wiem czy mój wzrok psychopaty ją napawał strachem, czy raczej ją podniecałem. Nie obchodziło mnie to, dalej chciałem uwodzić! Tańczyłem obok kumpla młodszego o rok, był ze swoją dziewczyną, a dziewczyna przyszła z samotną koleżanką. Nie była w moim typie lecz podszedłem. Tamta jak tylko podszedłem już się spłoszyła i przykleiła się do swojej koleżaneczki. W myśli mam "what te fuck?" tańcerzem złym nie byłem, wiem to ! Usiadłem do loży pogadałem chwilę z koleżankami zamówiłem piwo i spokojnie sobie piłem. Ola z kolegą i koleżanką dosiadły się. Po czym powiedziałem do Aleksandry:
-Wiesz co kochana?
-Co?
-Coś słabo na parkiecie wywijasz, moim zdaniem taczyć nie umiesz
-Umiem umiem ! Poczekaj muszę się rozkręcić!
-Udowodnij mi to później (rzuciłem jej wyzwanie!)
Tańczyłem sobie dalej na parkiecie, dziewczyny były strasznie płochliwe, nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem, zero seksapilu no chyba że tańczenie w 3-4 z dziewczynami to jakis fetysz lesbijski...
Zauważyłem 4 znajome twarze o rok młodsze, chodzą do mojej szkoły. Tańczyły w kółku, jedna dziewczyna strasznie mi się podobała, lecz nie lubię młodszych dziewczyn... Wszedłem w środek ich kółka i zacząłem tańczyć, te dziewczyny były zachwycone ! Strasznie im się podobało, uśmiechały się i jeszcze bardziej się przykładały do tańca. Odwróciłem się plecami do potencjalnego targetu, pomachałem dupcią, i zająłem się jej brzydszą przyjaciółką. Tańczyłem tak jak ja chciałem, synchronizowałem jej ciało do mojego, patrzyłem w oczy. Widziałem że jej się podoba, po czym odwróciłem się do następnej koleżanki i tańczyłem. Byłem bokiem do targetu ponownie. Wtedy pierwsza brzydsza koleżanka zabrała mi kapelusz z głowy. Spojrzałem na nią, odebrałem to co moje i powiedziałem na ucho: "Towar zbyt drogi, rączki przy sobie" spojrzała na mnie i się uśmiechnęła. Odszedłem od parkietu, zasiadłem do loży i witałem się z kumplami którzy przechodzili. ok 12 uderzyłem ponownie na parkiet. Nie chciałem długo siedzieć w loży i żłopać piwo, chciałem pokazać kto tu jest PUA!(chociaż tak się nie czuje, ani nie uważam się za owego.) Uderzyłem ponownie do czwórki dziewczyn, reszta kobiet (o ile można tak powiedzieć) była naprawdę płochliwa, nie wiem czy one przyszły się bawić z koleżankami czy jaki chuj. Nie obchodziło mnie to, wolałem tańczyć ze znajomymi niż z dziewczynami które... szkoda pisać... Okej podchodze do tej czwóreczki, i zauważam piątą dziewczynę, można by powiedzieć że jak target z czwóreczki był dajmy na to 8 to tamta była 7 a reszta to raczej UG. Tanecznym uwodzicielskim krokiem zacząłem z nią tańczyć, stosowałem Kiss Attack (Dla nie wiedzących, jest to "smyranie" po policzkach, szyi i kącików ust.) Na nic, jakoś onieśmielona była lecz to rozumiem. Powiedziała mi coś w stylu:
-Wiesz co? Słabo coś tańczysz.
-Dostosowuję się do tancerki
I odszedłem od niej. Wtedy uznałem że czas na target. Podbijam, odrazu widziałem że nadajemy na tych samych falach od pierwszych 3 sekund z synchroniuzowaliśmy nasze ciała, lecz to ja prowadziłem taniec, wziąłem jej ręce i przejechałem po mojej klatce aż po brzuchu. Uśmiechnęła się, patrzyła ciąglę w dół lub na boki, gdy ja próbowałem złapać kontakt wzrokowy, gdy tak się stało zaśmiała się uwodzicielsko. Tańczyliśmy tak przez 2-3 minuty. Aż nagle powiedziałem jej do ucha: "Nie znam cię, lecz czuję z tobą więź, chyba zaczynam cię lubić"
Odszedłem i poszedłem po piwko. Miałem jeszcze kilka udanych podejść, tańców ale tylko ze znajomymi... Gdy podszedłem do jednej dziewczyny, zdecydowanie 10 w moim wieku. Złapaliśmy kontakt, gdy tańczyliśmy z 15-20 sekund pod moimi warunkami, podszedł do mnie jej chłopak i powiedział:
-Ona jest ze mną.
-Spokojnie, to tylko taniec, a pozatym świetną masz dziewczynę. Nie spierdol tego Smile
Podszedłem do innej koleżanki z którą spałem rok temu, i z nią omal nie uprawiałem seksu na parkiecie... Naprawdę to było uwodzicielskie. Lecz odszedłem zostawiając jej tylko mój zapach. Wiem że ciągle we mnie się buja, nie jest przeciętna, lecz jakoś nie czuję z nią więzi...
Gdy już odchodziłem do loży, złapała mnie obca dziewczyna rok młodsza, obca... no własnie. Ma na imię Paulina, chodziła ze mną do jednej szkoły gimnazjum i była niezłą partią. Przynajmniej teraz jest, bo wcześniej tego nie widziałem. Objęła mnie i powiedziała:
-Hej (nigdy z nią nie rozmawiałem, jedynie co to mam ją na fejnie w kumplach....)
-O hej piękna, jak się bawisz?
-A dobrze (objęła mnie gdy ja przejechałem ręką po jej brzuchu) idę własnie na fajkę.
- Ok to spotykamy się na parkiecie.
Znów jedno piwko a wcale nie czyłem się pod wpływem alkoholu. Może jak bym jedno wypił a tego wieczoru już z 5 czy 6 piw wypiłem. Nic nie czułem, praktycznie byłem trzeźwy.
Zauważyłem Paulinę na parkiecie, tańczyła z jakimś fagasem, ależ ona ma ciało... Robiła mi pokazówkę, albo naprawdę tak tańczyła... Ja podbiłem do mojego potencjalnego targetu. Wiedziałem że aby wzbudzić jej zainteresowanie, muszę tańczyć z ładniejszymi od niej lub równej jej urodzie. Mój target taki nie był, lecz był jedną z najlepszych dziewczyn w tym klubie. Paulina zerkała wciąż i wciąż na mnie ocierając się o mnie gdy tańczyła z tamtym fagasem. Nic sobie z tego nie robiłem. Po 20 minutach machania ciałkiem, poszedłem ponownie do loży w której siedzyały dziewczyny. Były tak samo nie dostępne jak inne na parkiecie. Powiedziałem do Oli, o którą wojuję już jakiś czas:
-Słuchaj skarbie (złapałem ją za rękę) jesteśmy już tu jakieś 4-5h i nawet nie tańczyliśmy ze sobą.
-Jakoś nie mam sił dopiero co wróciłam z Karoliną...
-Okej Jak chcesz.
I dalej w balety. Tańczyłem już tylko i wyłącznie w kółku z kolegami lub z koleżankami znajomymi. Dla mnie ten wieczór był klawy. Nie wziąłem numeru ani od Pauliny ani od targetu. Nie uwodziłem słowami lecz tańcem... Nie miałem czasu na rozmowę, nawet nie było jak. Próbowałem uwodzić tańcem jak Adam na powyżej zamieszczonym filmikiem... nic z tego. Jakoś nie dawałem rady z obcymi, a z koleżankami to 2 na 7 podobało się. Nie chiałem zmieniać stylu bo w tamtym czułem się najlepiej. Może za bardzo się wyróżniałem? Gdzie popełniałem błąd? Jak ściągnąć numer od Pauliny i targetu? Chociaż z tym drugim będzie łatwiej, bo chodzi do mojej szkoły...
Piszcie ! Doradzajcie i oceniajcie. Wytykajcie błędy i chwialcie aby dać mi powera!

Dla mnie okazało się to totalną porażką...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Maserman

Może jesteś sztywny w tańcu?

Może jesteś sztywny w tańcu? Kobiety to wyczuwają. Musisz być sobą, rozluźniony, no i prowadzić.

Ale też zauważyłem że uwodzenie tańcem jest... ciekawe Smile
Praktyka czyni mistrza. Powodzenia!

Portret użytkownika krzysiekW

może po prostu błędne było

może po prostu błędne było nastawienie? Idź nie wyrywać ale się bawić. Traktuj je jako dodatek do imprezy a nie coś nadprzyrodzonego Laughing out loud po dżentelmeńsku ale z dystansem.

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Własnie tak było! Byłem mega

Własnie tak było! Byłem mega wyluzowany i nie poszedłem tam flirtować, zrobić sześcian czy zagrać w grę 5 pytań... Tak to bym wziął numer na parkiecie.

O to właśnie chodzi, że byłem wylozowany, szczerze mówiąc to one były bardziej spięte niż ja. Co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że młode dziewczyny (nastolatki) mają nasrane w głowie...

Portret użytkownika Ramosel

Te w pociagu, co to bylo?

Te w pociagu, co to bylo? wywiad? ; )

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Wiesz co? Nie było jak

Wiesz co? Nie było jak zbudować attraction ani jak zagrać, postawiły znaną wszystkim sukotarczę,więc co mogłem zrobić?

Portret użytkownika ListenToYourHeart

zapamiętuj imiona kobiet, i

zapamiętuj imiona kobiet, i później się do niech zwracaj po imieniu ja tak zawsze robię i to jest fajne. W ogóle to zmaż tego bloga, albo wypisz same dobre rzeczy które Cie spotkały, po co się dobijać nie udanym plażowaniem? było minęło i już o tym nie pisz, bo jutro idziesz na nową imprezę poznawać lepsze kobiety!

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Listen dzięki za otuchę,

Listen dzięki za otuchę, narazie potrzebuję czasu. Nie po to aby analizować lecz aby się zmotywować. A tamte dziewczyny w pkp to chyba Kinga i Ania (albo Ala...) nie jestem pewien, w sumie " I don't care "

Może jutro znajdą się jakieś blogi które mnie zmotywują? Dużo teorii posiadam, mało praktyki...

Portret użytkownika Italiano

Jestem zawiedziony wręcz

Jestem zawiedziony wręcz rozżalony... jak można napisać ALKOHOL przez CH? Taki trunek tak zdeptać, przykro na sercu. Smile

Tak poważnie to liczyłeś na co? Że podczas tańca twojego, tzn. skopiowanego dadzą ci nr od tak... bo tańczysz "etorycznie/seksualnie" to wyskoczą z numerem? Na dodatek młode dziewczyny...Nie wiem jak ci wyszedł ten taniec i jeśli był to twój pierwszy raz w takim stylu to nie podniecałbym się za bardzo. Jednak gdy już wzbudzałeś nim zainteresowanie wspomnianej Pauliny lub "targetu" trzeba było wziąć jedną lub drugą na pole, na fajkę jak ci proponowała Paulina, czy twój "cel" w ciche miejsce i dokończyć formalność czyli zbudować raport oraz domknąć.
Ponosiły cię pewnie emocje a zgubił zachwyt nad sobą przez co racjonalnie nie pomyślałeś Wink na następny raz powinno być dobrze, a rezultaty powinny się pojawiać. Tylko się teraz nie załamuj...

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Italiano a ja jestem jeszcze

Italiano a ja jestem jeszcze bardziej zawstydzony że tak zaniedbałem ten trunk, pisząc go z błędem Sad Wybaczcie kochani

To nie był mój pierwszy taniec w tym stylu. Nie liczyłem na KC czy "kibelek", liczyłem na uwodzicielski taniec z nieznajomą kobietą. Nie chciałem brać nikogo na boczek i domknąć z numerkiem, bo to nie był mój cel. Rozgorczyony jestem iż te małolaty były strasznie płochliwe... Jak by przyszły za kare do klubu i tańczyły na parkiecie bo im kazano tak tańczyć.

"Ponosiły cię pewnie emocje a zgubił zachwyt nad sobą przez co racjonalnie nie pomyślałeś"

I tu możesz mieć racje kolego Smile Tak jak napisałem wcześniej, dam sobie spokoj na 2-4 dni i później jakieś DG w galerii.

A na co liczyłem? Hm... myślałem że podbuduję moje "ego", podniose pewność siebie. Podbuduję się. Chyba an to liczyłem

pozdrawiam

Portret użytkownika ListenToYourHeart

wiesz ja często jak gdzieś

wiesz ja często jak gdzieś wychodzę to robię kilka podejść na rozgrzewkę i to zajebiście pomaga wewnętrznie;)ale oczywiście indirectem wszystko, bez pokazania zainteresowania i wtedy rozmawiają ze mną po ludzku