Witam.
Zacznę od początku. Właśnie wstałem po piątkowym nieudanym NG. Ja, mój kolega, jego dziewczyna i jej koleżanka. Wybraliśmy się do klubu do zielonej góry. Na moje nieszczęście byłem tego dnia kierowcą, więc zero alkoholu. Szkoda, bo na trzeźwo bardzo długo się rozkręcam.
Wchodzimy o 22 do klubu. Prawie pusto. Po 15 minutach siedzenia idziemy tańczyć. Na parkiecie bardzo szybko obok mnie pojawia się urocza brunetka. Tańczy jakieś pół metra ode mnie. Zaczynam lekko się o nią obijać biodrami. Reakcja pozytywna. Po chwili zaczepiam ja, łapię za rękę i robię obrót. Tańczymy chwilę przodem do siebie, po czym znów ją obracam ale tak aby była tyłem do mnie. Zaraz po tym zjawia się jej koleżanka, widzę śmiech i koniec tańca. Tańczą razem we dwie, kompletna olewka. Dobra nic tam. Po 24 zaczyna być już tłoczno. Podbijam do wielu lasek, ale reakcja zawsze taka sama. Kumpele się śmieją i szybko zabierają mi pannę. A gdy laska tańczy sama to bardzo szybko mnie olewa. why? Co jest nie tak? Gadalem z kumplem i ten mowi ze tez nie wie dlaczego bo wg niego swietnie sie ruszam.
A bo się bawią tobą, a ty na bardzo zdesperowanego wychodzisz jak coraz więcej ludzi widzi, że podbijasz do każdej panny i każda cię po chwili zlewa. Nie masz renomy w klubie i jesteś dobry 'na jeden raz'. Jak tego uniknąć? Trzeba odciągnąć troszkę dalej z parkietu swój target tak żeby jak najmniej osób was widziało razem. CHyba, że masz duży social w klubie, to panny same będą chciały się dowartościować przy tobie.
Takie moje zdanie w tej kwestii.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ale gdyby z jakąś mi wyszło to ok. A nie udało mi się zatańczyć z laska dłużej niż 2-3 min. Chyba na trzeźwo nie dam rady. Tyle porażek jednego wieczora. Trochę psychika mi siadła
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Parę razy tak miałem, że jak zbyt szybko chciałem seksualnie tańczyć to też chuj wychodził. Jak za długo zwlekałem to tak samo...
Trzeba sprawdzać do jakiego stopnia możesz się posunać. I polecam ci bycie trzeźwym, przekonasz się do tego. TYlko więcej wyjść bez alkoholu i poczujesz ten klimat.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Zrozum też to, że nie każde wyjście do klubu będzie udane.
nie zawsze w klubie są te same dziewczyny. Raz mogą być otwarte i chętne do dalszej zabawy innym razem możesz trafić na same ą ę.
Nie przejmuj się jeszcze dużo udanych NG przed Tobą.
-----------------------------------------
Nie musisz zgadzać się z tym co piszę w swoich postach, ale jeśli uznasz go jako pomocny i na miejscu, daj + pokażesz wtedy innym, że warto go przeczytać;)
Gdzieś o tym mówili ŻE NIE POWINIENEŚ ZARYWAĆ DO LASEK NA PARKIECIE!Właśnie dlatego!Może są zajęte tańcem albo to ich ulubiony kawałek A TY IM DUPĘ ZAWRACASZ!JAK CI SIĘ SPODOBA JAKAŚ TO NIE MOŻESZ DO NIEJ ZARWAĆ JAK ZEJDZIE Z PARKIETU I JAK PISAŁ Fan NA BOK ODCIĄGNĄĆ I DOMKNĄĆ?!TO takie trudne?NIE PODRYWAJ W TAŃCU POCZEKAJ AZ ZEJDZIE BĘDZIE ZMĘCZONA ALBO MIAŁA CHWILE I PODBIJAJ A EWENTUALNIE POTEM MOŻECIE RAZEM JUŻ POTAŃCZYĆ JAK SIĘ POZNACIE!A NIE ONA CIE NIE ZNA I JAKIŚ KOLEŚ(PEWNIE FRAJER BO JAK KAŻDY ZACZEPIA JA W TAŃCU)ZNOWU PODBIJA I TRZEBA GO SPŁAWIĆ...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
no kolego Sangatsu nie mogę się z tobą zgodzić ja podrywam na parkiecie i jakoś nie mam z tym problemu.. moim zdaniem problem tkwi w socjalu najlepiej niech sobie porozmawia z barmanką lub z jakaś dziewczyną siedzącą obok niego przy barze, potańczy 2 piosenki wróci do baru kupi sobie soczek da jej buzi i ma drogę wolna.. mnie jak nie wychodzi to nie podchodzę do wszystkich tylko czekam aż któraś puści ioi i wtedy powolnymi ruchami znajduje sie obok niej albo i zdarzają się takie sytuacje że same podchodzą bliżej
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Najbardziej zastanawia mnie ten śmiech. Bo skoro widzę ioi z jej strony to dlaczego jak zaczynam z nią tańczyć to widzę w jej oczach "kolejny frajer"?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
To czy na parkiecie czy obok to już każdego indywidualnie zależy. Jeśli o mnie chodzi to nie wiem czemu, ale nie bardzo lubię uwodzić w klubie - tak po prostu wolę w dzień. Mimo wszystko jeśli jednak, to nie lubię zagadywać na parkiecie. Wolę działać przy parkiecie, przy barze gdzie mogę ją pozytywnie zaszokować chwilę wcześniej wymyślonym openerem.
Tak czy owak, nie przejmuj sie takimi zagraniami. Idź do klubu z myślą, że idziesz się dobrze bawić a nie ,że idziesz "na dupy". Zadbaj wpierw o to, żebyś Ty się dobrze bawił. Kiedy dostajesz zlewkę, śmiej się z tego, nie bierz tego do siebie.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Jak latasz do każdej to sie nie dziw
Wybierasz najlepsze dupy z klubu i do nich podbijasz
I czekaj na jakieś zaczepki z jej strony nie wal ślepaków bo sobie bałagan robisz w głowie zlewkami
Playboy
Problem pojawia się, gdy ktoś (jak ja) ma bardzo słabe wyczucie rytmu. Po prostu czasami się gubie, kiepski ze mnie tancerz.
A jeszcze sprostuję że nie Podrywałem każdej która była blisko. Często zmieniałem parkiety i miejsca na tych parkietach. Laski często tańczą we dwie i tu przydaje się wing. W przypadku Podrywania obok parkietu raczej też lepiej we dwóch. Bo może panna nie chce wyjść na łatwą przy koleżance. A w sytuacji Podrywu obok parkietu jaki opener polecacie? Direct?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Problem pojawia się, gdy ktoś (jak ja) ma bardzo słabe wyczucie rytmu. Po prostu czasami się gubie, kiepski ze mnie tancerz.
A jeszcze sprostuję że nie Podrywałem każdej która była blisko. Często zmieniałem parkiety i miejsca na tych parkietach. Laski często tańczą we dwie i tu przydaje się wing. W przypadku Podrywania obok parkietu raczej też lepiej we dwóch. Bo może panna nie chce wyjść na łatwą przy koleżance. A w sytuacji Podrywu obok parkietu jaki opener polecacie? Direct?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Problem pojawia się, gdy ktoś (jak ja) ma bardzo słabe wyczucie rytmu. Po prostu czasami się gubie, kiepski ze mnie tancerz.
A jeszcze sprostuję że nie Podrywałem każdej która była blisko. Często zmieniałem parkiety i miejsca na tych parkietach. Laski często tańczą we dwie i tu przydaje się wing. W przypadku Podrywania obok parkietu raczej też lepiej we dwóch. Bo może panna nie chce wyjść na łatwą przy koleżance. A w sytuacji Podrywu obok parkietu jaki opener polecacie? Direct?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
W sumie mam ten problem z niektórych klubach... Dziewczyny są jakieś takie dzikie i onieśmielone, a seks z nich się aż wylewa... Kiedyś ktoś powiedział:
"Kobiety nie są dziwne, to po prostu kobiety"
Co do openera na parkiecie w tancu mówię:
Nie znam cię a już mi się podobasz, i myślę że szybko cie polubie
A w lożach/obrzeża parkietu używał bym indirectu. A co do Cytatu hoona nie jest to takie proste, jak napisałem wyżej niby szukają kogoś do tańca lecz zachowują się dzikie i onieśmielone nawet jak do nich podejdziesz...
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !