Tak jak już pisałem w powitaniu. Mam 22 lata , już prawie 23. Nigdy nie miałem dziewczyny.
Chciałem napisać parę słów ku przestrodze ludzi, którzy myślą, że coś samo z siebie zmieni się w ich życiu. Może to dotrze do jakiegoś młodego człowieka i pomoże mu w porę się opamiętać.
To, że nigdy nie miałem kobiety wzięło się z tego, że nigdy nic właściwie w tym kierunku nie robiłem. Teraz to do mnie dotarło.
Kończąc gimnazjum myślałem, że idąc do liceum wszystko się zmieni. Będą dziewczyny, wszystko będzie inaczej, będzie fajnie.Nic się nie zmieniło. Potem mówiłem sobie, że po 18 znajdzie się jakaś dziewczyna. (sama się znajdzie, nie wiem co ja sobie wyobrażałem).
Kolejna granica to były studia. Mówię sobie: tam to już na pewno się wszystko zmieni. Tyle się słyszy o tych imprezach studenckich. Kończę powoli studia i nic.
Ostatnie co wymyśliłem to znalezienie sobie pracy. Myślałem, że przez pracę może jakoś wydorośleję bardziej i coś się zmieni. I co? I tradycyjnie gówno. Nic się nie zmieniło. Może poza zyskanie odrobinę większej pewności siebie.
Nauka płynie z tego taka. Nie czekajcie, aż coś się samo stanie i zmieni, bo możecie się obudzić jak już będzie za późno. Więc do roboty, ćwiczcie, zdobywajcie doświadczenie. Nie liczcie, że jakaś panna przyjdzie do was i powie bierz mnie tu i teraz, bez jakiejkolwiek waszej inicjatywy. Nic samo się nie zrobi. Nie ma co czekać. Na tej stronie wszystko jest podane jak na tacy. Wystarczy teraz tylko to sobie wziąć.
Nie wiem czy taki tekst powinien być w takim dziele, ale nie wiedziałem gdzie to zamieścić.
Daj to na bloga, a nie na forum. Jak dla mnie to na główną pasuje, otworzy oczy całej masie ludzi ; ).
Powodzenia
Dużo takich tekstów już było. Grunt to chcieć i nie lenić się a da się zdziałać dużo.
ozywiony rację ma

Ja zawsze powtarzam, kobieta to też człowiek, nie gryzie
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Teraz już to do mnie dotarło, że kobieta to jednak też człowiek. Niestety nie mam okazji zagadywać jakiś starszych kobiet w pracy, bo pracuję w domu przed kompem. Nie polecam takiego stylu pracowania, bo to już zupełnie zamyka cie na kontakt z innymi ludźmi.
Generalnie chciałem tylko to przekazać, że trzeba próbować jak najwcześniej. Nauka podrywu w wieku 22 lat jest znacznie trudniejsza, niż będąc nastolatkiem. Od człowieka po 20 wymaga się już chyba jakiegoś ogarnięcia w tych sprawach.
Nigdy nie jest za późno na naukę! Człowiek uczy się przez całe życie, a co do nauki podrywu to kwestia inner game i Twojego zaangażowania w naukę, a później zamiany tego w praktykę i wyciągania wniosków. Zostałeś ulepiony z tej samej gliny co my wszyscy tutaj, nie jesteś ani za stary, ani gorszy od kogokolwiek z naszej społeczności. Ja wierzę, że Ci się uda...
Masz racje kolego, skad ja to znam ?...Tez sobie tlumaczylem, ze w LO sie cos zmieni, pozniej, ze po 18tce. W koncu przyszly studia po ktorych sobie wiele obiecywalem. I nie powiem bo wieeeeeeele sie poprawilo jesli chodzi o sprawy damsko-meskie ale to wciaz nie jest to co oczekuje. A pierwszy rok jzu zlecial
.
Jednak nie ma co sie zalamywac i poddawac, trzeba walczyc o swoje...