Panowie, Panowie, "sfrustrowani frajerzy" i "samce Alfa",
na stronę trafiłam przypadkiem, ale wciągnęła mnie, zwłaszcza w kontekście setek rozmów, jakie przeprowadziłam z kolegami, którzy też chcieli zrozumieć i zdobyć, ale... nie bardzo wiedzieli "jak" i do obozu wroga udawali się po rady.
Punkt pierwszy - postawa
Nie dalej, jak kilka dni temu przy wódce perorowałam: "musisz być pewny siebie,
pokaż swoje pasje,
daj jej do zrozumienia, że świetnie sobie radzisz i tak naprawdę nie potrzebujesz kobiety,
to ona może zyskać, jeśli się z tobą umówi"
i nic - każdy przekaz rozbija się o Wasze WŁASNE przekonania o sobie. Kobieta zawsze wywęszy sztuczność. Jeśli nie stanie się to dziś, po kilku tygodniach kompleksy wyjdą na jaw i znów znajdziecie się w relacji, w której kobieta nie będzie Was szanować. Dlatego złota rada - zacznijcie od siebie. Powodzenie przyjdzie wtedy, gdy nie będzie Wam ono już do szczęścia niezbędne - smutne, ale prawdziwe i sprawdza się nie tylko w przypadku mężczyzn.
Punkt drugi - gadka
Ileż to razy zdarzyła mi się historia jak z reklamy Plusa - facet wydawał się całkiem interesujący, dopóki się nie odezwał. I nie chodzi tutaj akurat o tembr głosu. Wiadomo, niski jest zmysłowy, ale to akurat można wyćwiczyć. Jakoś żaden poradnik uwodzenia nie wskaże Wam prostego faktu: koleś, który z gramatyką ma na bakier lub zaciąąąga ludową gawrą powinien stratować do laski podobnej sobie, ponieważ wyżej nie podskoczy. Admin Gracjan niewątpliwie pisze mądre rzeczy, ale za wypowiedź o "kłamaniu do kobiety" (wybaczcie, nie pamiętam, w którym artykule) niewątpliwie dostałby bana od pierwszej napotkanej polonistki. Wprowadzę to naukowy termin "kodu językowego". To na podstawie tego, jak bardzo jest on u Was rozwinięty, my, kobiety, wnioskujemy o waszej inteligencji podczas pierwszej rozmowy. Nie na darmo mówi się, że "najseksowniejszym organem mężczyzny jest mózg"! Kreślenie poetycznych wizji, podsuwanie erotycznych skojarzeń i inne takie zostawcie na czas, kiedy już przestudiujecie słownik.
UWAGA! Bardzo cenię sobie panów o umysłach ścisłych! Po prostu powinni oni opracować inny sposób na uwodzenie, niż wyżej wymienione. Rozpocznijcie na przykład znajomość od wbijania gwoździ lub pomocy w zmianie opony w samochodzie - stare to i sprawdzone sposoby.
Punkt trzeci - pieszczoty i seks
Kobiety są różne, niektóre delikatne, inne z temperamentem, jednak nie ma przebacz - to mężczyzna uwodzi. Facet, który czeka miesiąc, by pocałować po raz pierwszy swoją wybrankę, budzi w jej sercu co najmniej zniecierpliwienie. Postawa nadmiernego wyczekiwania nie sprawdza się nawet w liceum.
Co do seksu, zgadzam się z Lekcją 7 "podręcznika" w zupełności. Akcent kładłabym jedynie na słówko "stopniowo" - bliskość buduje się, jeśli zależy nam na dobrym seksie, a nie wyłącznie rozładowaniu.
I jeszcze słowo do wspomnianych już licealistów i gimnazjalistów: większość waszych koleżanek jest w tym wieku naprawdę "niegotowa", nawet jeśli na różnych forach piszą co innego!
Punkt czwarty - związek
Strona niby dla uwodzicieli, którzy chcą przede wszystkim "używać życia", ale widzę, że fajnych facetów tu nie brakuje. Dlatego powtórzę to, co już gdzieś napisałam. Większość kobiet w pewnym wieku (tak po 23 r.ż.) naprawdę marzy o stałym związku, opartym na szacunku i zaufaniu. I tu Gracjan funduje Wam zasadę: nie dopuśćcie do sytuacji, w której to Wy inwestujecie więcej w związek. To prawda, ale jednocześnie namawia Was, byście to Wy starali się mniej. Niestety, Panowie, kobieta też kalkuluje (!). Czyżbyście nie wiedzieli tego po tylu dramatycznych wpisach na blogach i forach oraz własnych doświadczeniach? Niestety, jeśli znajdzie się w relacji, w której długo równowaga pozostanie zachwiana, zemści się to na Was!
A jeśli jakimś trafem wychowacie sobie podnóżek i otwieracz do piwa...hmmm... czy naprawdę chcecie być z kimś, kogo nie szanujecie? W związku jak w seksie, lepiej zmieniać pozycję, szamotać się, niż zawsze być na górze;)
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
Świetne. Bardzo ładnie
sob., 2011-12-10 20:39 — NumenesseŚwietne. Bardzo ładnie wszystko ujęte, podsumowane prawdy oraz własne opinie. Życzę głównej.
Racjonalna kobieta hm...
sob., 2011-12-10 21:19 — GarryRacjonalna kobieta hm... ciekawe.
A tak na serio to mówisz jasno i rozsądnie. Wielu osobom tym wpisem pomożesz, a do jeszcze większej ilości osób to nie dotrze. Ewolucjonizm działa choćby nie wiem co.
Ładne to Koleżanko. Miło z
sob., 2011-12-10 21:25 — NeofitaŁadne to Koleżanko.
Miło z Twojej strony, że do nas napisałaś.
Dziękuję w imieniu całej masy.
Pozdro!
" Rozpocznijcie na przykład
sob., 2011-12-10 21:49 — onewpa" Rozpocznijcie na przykład znajomość od wbijania gwoździ lub pomocy w zmianie opony w samochodzie - stare to i sprawdzone sposoby."
Dzięki za radę! Nie wiedziałem jak podejść do mojej X. Będę teraz śledził moją wybrankę, jak się poślizgnie na lodzie, to może akurat zdążę ja chwycić!
Na serio: fajny wpis, cieszę się, że kobieta się udzieliła, aczkolwiek nic odkrywczego nam nie zdradziłaś
Polecam wbijanie gwozdzi w
sob., 2011-12-10 22:13 — DiamentPolecam wbijanie gwozdzi w opone.
Trafne! Popieram i zgadzam
sob., 2011-12-10 23:38 — JacekDrwalTrafne! Popieram i zgadzam sie z tezami tu zawartymi. Szkoda, że mało osób to przeczyta, trafi do niewielu, mniej zrozumie, a jeszcze mniej zastosuje.
Nie mniej - Pozdrawiam
Bardzo konkretny i sensowny
ndz., 2011-12-11 00:27 — Biały JeleńBardzo konkretny i sensowny wpis. I zgadzam się w 100%, że o ile na początku znajomości inwestowanie w relację 70-30 ma prawo bytu, to później już nie ma na to opcji, bo - dokładnie tak jak napisałaś - albo będziemy mieli podnóżek albo kobieta w końcu stwierdzi (słusznie), że jest to znajomość nieopłacalna.
"W związku jak w seksie, lepiej zmieniać pozycję, szamotać się, niż zawsze być na górze;)" - hehe, zajebiste porównanie
Podoba mi się, jak rzadko
ndz., 2011-12-11 01:02 — broonerPodoba mi się, jak rzadko który kobiecy wpis. Cieszy mnie wybór punktu pierwszego - postawa to podstawa!
Jednego chyba nie załapałaś do końca albo nie zrozumiałem tego co chcesz przekazać. Nikt tutaj nie namawia do polaryzacji w stylu ja wkładam 5% w związek, kobieta 95%. Aby kontrolować sytuację w związku, mężczyzna musi tak nim kierować, by to kobieta dawała z siebie więcej. W partnerstwo 50/50, synergię po prostu nie wierzę. Ale podział zaangażowania 40/60 czy też 45/55 wg jest idealny dla związku.
Jako umysł ścisły zdecydowanie wolę z kobietami porozmawiać o relacjach międzyludzkich, psychologii, muzyce, książkach itd. niż wbijać z nimi gwoździe
.
PS: jesteśmy z tej samej miejscowości
Ja chciałem tylko zauważyć,
ndz., 2011-12-11 09:24 — SnuffJa chciałem tylko zauważyć, że nie wszystkie są takie jak Ty i lubią umysły ścisłe i sikają ze szczęścia jak ktoś włada wyśmienitą polszczyzną. Wrzuciłaś wszystko do 1 worka ; )
Twój blog przypomniał mi że
ndz., 2011-12-11 17:07 — ManiakTwój blog przypomniał mi że jestem młody i że powinienem się nastawić bardziej na zabawę.
Większość kobiet w pewnym wieku (tak po 23 r.ż.) naprawdę marzy o stałym związku
23 23 23 23 23 ja mam 17 a moja 16 lat wczoraj spieprzyłem sobie wieczór i cały dzień byłem spięty przez nią ... Nie potrafiłem być sobą przy znajomych ...
Najważniejsze że to widzę.
Hah no to mnie laska
ndz., 2011-12-11 19:25 — Czarny22Hah no to mnie laska zaskoczylas..
Ciekawe spojrzenie niby mowi to samo ale zupelnie cos innego.
Interesujace az dziwi mnie ze napisala to kobieta pzdr
Ja chce się z Tobą napić
ndz., 2011-12-11 20:13 — Pieprzony_KsiazeJa chce się z Tobą napić wódki! i dyskutować przy tymże trunku ;]
Mądrze prawisz
Dzięki za tego bloga, dobry
śr., 2020-07-01 13:36 — KenseiDzięki za tego bloga, dobry materiał.