Witam, poniżej przedstawię wam kilka "problemów" o ile można to tak nazwać, na które nie mam specjalnie 100% pewnego pomysłu na rozwiąznie
Mianowicie:
Spotykam się z pewną laską od dwóch miechów (znamy się ze 4), ale wcześniej jakoś mnie nie interesowała. No ale stało się. Dzięki wielu poradom ze str. można powiedzieć, że wstępnie ją zdobyłem. Tylko jak to rozkręcić? O ile wgl. się da, bo jak obrałem już złą rame to powiedzcie, to poszukam "tego u innej":D
1. Laska daje się pocałować na pożegnanie i przywitanie, ale nie dąży do żadnego zbliżenia (czyt. przytulenia itp.) Trochę mnie to denerwuję, bo czasem czuję się poprostu jak przyjaciel.
2. Ostatnio ma na mnie lekką zlewkę (coś jakby P&P). Nie specjalnie interesuję się tym co się ze mną dzieje? po co? i dlaczego?
<-- to nawet dobrze, ale jej odp. w stylu "No" "aha" już mnie nie bawią 
3. Pyta się mnie co do niej czuję? Odpowiadam tak jak polecano na stronie, a za chwilę ona samam mówi, że nie wie co czuje, ale że nie chce mnie stracić.
4. To chyba mój bląd. Powiedziałem jej, że nie ma ze mnie robić przyjaciela. On odp. że nie chce między nami przyjaźni, prawda? nie jestem pewien.
Jest tego jeszcze trochę, ale na razie tyle. Prosze o szybką odp. z Góry dzięki, Pozdrawiam. 

wszystko po lewej jest
No fakt. Trochę jak czeski film
Może chociaż przytoczcie swoje przemyślenia na temat pkt. 1-4 
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
1- to ja przytul a nie czekasz az ona Ci sie uwiesi na karku


2- sam sobie odpowiedziales ( to w nawiasie )
3- baw sie w ST
4- to cóz innego moze chciec
Chyba nic nie poplatalem z punktami bo odpowiadalem jak pamietalem