Spotykam się z laską jakiś czas i ona ma w piątek urodziny, wcześniej jak umawialiśmy się na spotkanie to miał być weekend jednak napisała mi, że w piątek też może wieczorem. I w sumie chciałbym się z nią zobaczyć w piątek jednak na weekend zaplanowałem, że wezmę ją do siebie na działkę i urządzę taki mini piknik ewentualnie mały seans filmowy zależnie od pogody. Dlatego chcę jej zaproponować oba spotkania a dotychczas widywaliśmy się raz w tygodniu ze względu na brak czasu - po obu stronach + ostatnio się nie widzieliśmy bo była chora. Zastanawiam się czy jej od razu zaproponować oba spotkania czy też w piątek się z nią umówić i wtedy jej powiedzieć, że chciałbym aby się spotkała ze mną w niedzielę ale nie powiem jej gdzie czy coś tylko, że niespodzianka.
najpierw jedno spotkkanie, potem drugie.
semper fidelis
Krzemek, ma rację. Głupio tak na zapas planować.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Hmm... Przecież pod pretekstem urodzin, możesz spędzić z nią cały weekend, od piątku do niedzieli. Jak raz na jakiś czas spędzicie ze sobą 3 dni pod rząd to nic się złego nie stanie.
...
No dobra plan jest taki, że umowie się na jedno spotkanie i chciałbym aby to była sobota bo lepiej mi pasuje z tym, że do niej rodzinka przyjeżdża w weekend pewnie na jej urodziny i ona może dopiero 19 albo 20 normalnie by mi to nie przeszkadzało jednak jak wspomniałem chcę ją na działkę wsiąść a problem w tym, że o tej porze już trochę ciemno jest a idzie się tam taką drogą koło ogródków działkowych innych i będzie o tej porze dość dziwnie. o prostu nie chce jej wystraszyć, że po ciemku targam ją po jakimś odludziu bo jak mówiłem od niedawna się z nią spotykam i nie wiem czy wystarczająco mi ufa. Znaczy pewnie pójdzie ze mną ale nie chce żeby po głowie jej ciągle łaziło, że jesteśmy sami na działce gdzieś "wpizdu" nie wiadomo;] Dlatego może po prostu umówię się z nią na niedzielę ale na wcześniejszą godzinę tak, że nie będzie takiego wrażenia? Czy olać to i zapraszać na sobotę.
OK to tak umówiłem się z nią na tą sobotę tak jak wyżej w poście i ogólnie wieczór planuje tak: przyjść na działkę, powiedzieć w międzyczasie, że to z okazji jej urodzin. Później winko otworzyć chwilę posiedzieć przynieść na kawałki ciasta i świeczkę i niech dmucha;] życzenia. W ogóle dla nastroju trochę świeczek popalić i dalej dać prezent. Nie zamierzam się tego sztywno trzymać ale są to rzeczy które chciałbym zrobić + jeszcze planuje wziąć laptopa i puścić film i się zastanawiam czy ten laptop to dobry pomysł. Ogólnie uważacie że taki mniej więcej plan rozegrania jest dobry i czy ewentualnie jeszcze coś dodać? może kwiaty? Pewnie znowu zbyt dużo planuje i niepotrzebnie robię problem tam gdzie go nie ma;p
a może jeszcze dorożkę z białymi końmi, służbę, orkiestrę, czerwony dywan, łożę wyścielone płatkami róż, masaż pleców, i minetka bez wzajemności???
semper fidelis
mhm w takim razie poprzestanę na tym co napisałem i nie będę kombinował więcej.
Krzemek, masz dar przekonywania
"powiedz w co mam się ubrać w sobotę bo nie wiem cz gdzieś wychodzimy czy będziemy na polu siedzieć;p a spróbuj mi nie odpowiedzieć, ostrzegam nie mam najlepszego nastroju."
Takiego sms-a dostałem w sumie nie wiem co odpisać a dokładniej nie podoba mi się teks z tym że nie ma nastroju. Nie wiem czy sprawdza jak zareaguje czy po prostu chce informacji a nie ma ochoty na droczenie się czy coś.
co do nastroju to pierdol nic nie odpisuj, a co do ubioru to ubierz się w rybaczki, sofixy i gacie po tacie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No to tak ktoś prosił kiedyś żeby opisywać "jak poszło":
Poszliśmy na działkę posiedzieliśmy trochę, później dała mi do zrozumienia, że chce zostać na noc - wyjęła komórkę i spytała co ma mamie napisać kiedy wróci i pokazała, że ma już gotowego sms-a o powrocie rano. Dalej nastrój był coraz lepszy i przenieśliśmy się do łóżka. Dalej to napięcie rosło i w pewnym momencie spytała czy mam zabezpieczenie. Trochę się zdziwiłem bo ona była dziewicą. Powiedziałem jej, że nie bo sam jestem prawiczkiem a tak w ogóle to nie spodziewałem się, że zostanie na noc ani, że do tego dojdzie:) Finalnie namówiła mnie na spacer (razem) do apteki gdzieś tam koło 24 w nocy. Wróciliśmy na działkę i mile spędziliśmy noc.
Ogólnie dzięki wszystkim za rady na tym forum za wszystko:)
I jedno pytanie przed działką nie widzieliśmy się 3 tygodnie z powodu jej chorób i teraz mieliśmy się spotkać w piątek ale w poniedziałek ma kolosa i we wtorek egzamin tak mi powiedziała przez telefon i że nie da rady się spotkać. Dowidziałem, że szkoda i może we wtorek albo środę się zobaczymy ale będę wiedział dopiero w piątek bo nie wiem jak praca.
A moje pytanie jest takie: w sumie chciałbym spotkać się z nią w piątek i zastanawiam się czy nie przedzwonić do niej i spróbować umówić się na jakieś 2-3 godzinki w piątek jako przerwa w nauce?