Witam Panów ;]
Byłem wczoraj w klubie i poznałem fajna dziewczynę. Wszystko poszło jak powinno, nie będę się rozpisywał nie ma to znaczenia. Mam nr tylko nie wiem czy odczekać te 2-3 dni, bo nie jestem pewny czy to będzie dobra opcja, może pomyśleć, że tylko się zabawiłem i teraz ja zleję i się nie odezwę, I tu oje pytanie czy można te zasadę złamać ? Dziewczyna wydawała się bardzo uczuciowa i może ja zaboleć taka zlewka.
Pozdrawiam ;)
O to chodzi, ma boleć.
Zadzwoń za 2-3 dni.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
dokladnie 2 dni wskazane
Uwodzenie jest jak jazda na rolkach
Materiały to instrukcja
Jak znasz instrukcję i tak od razu nie będziesz umiał dobrze jeździć
Praktyka to podstawa
Wiedza bez praktyki nic nie jest warta
Praktyka bez wiedzy już bardziej choć to długa droga
"O to chodzi, ma boleć.

Zadzwoń za 2-3 dni."
semper fidelis
Ach, widać że pan jeszcze nie do końca wyzwolony i dręczony wątpliwościami nad złotymi radami naszego guru. Nie bój się, Twoje wątpliwości znikną na spotkaniu. Przynajmniej mam taką nadzieję.
musi boleć , jeśli chcesz zawrócić lasce w głowie to musi myśleć o Tobie. A tak właśnie będzie gdy zaczekasz te dwa dni , ciagle bedzie sobie powtarzać ''czemu nie dzwoni'' a jak juz zadzwonisz to sie ucieszy
No panowie dzięki za rade ;)
mi ktos tu poradzil, zeby odczekac jeden dzien, ja poznalem jedna, ale ustawilem sie z nia na nastepny dzien tzn. zadzwonilem jakos po poludniu
robisz jak chcesz, ale jak wyżej pisali koledzy, czekając te 2-3 dni wleziesz jej bardziej do głowy
1,2,3,4 co za różnica, ważne jest wrażenie jakie po sobie zostawisz na pierwszym spotkaniu. Ja kiedyś dzwoniłem po 4dniach, kiedyś po dwóch i efekt był taki sam. Nie ma tu określonej reguły.