Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kłopotliwi znajomi

6 posts / 0 new
Ostatni
Szlachcic
Portret użytkownika Szlachcic
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2010-10-30
Punkty pomocy: 14
Kłopotliwi znajomi

Wiecie na czym polega mój problem ? Nie uchodzę za samca alfa nawet w małym stopniu przy mojej "ekipce", ale raczej za przeciętnego chłopaka niczym nie wyróżniającym się z tłumu, boli mnie to że moi znajomi, z którymi się na co dzień spotykam, często przy innej grupie lub osobie z po za naszej grupy, naśmiewają się lub traktują jak jakieś popychadło i pizdę (choć wydaje im się, że to wszystko żarty i przyjmuję to z dystansem), a w naszym stałym gronie są mili i zajebiści. Nie wiem jak to zmienić, znam ich i przesiaduję w naszej miejscówce na co dzień przez jakieś 2 - 3 lata.

Wkurwia mnie to, że często niszczą mój social przy nowo poznanych ludziach np: Idziemy naszą grupką w miasto, i po drodze np spotykam znajomą jakąś, chwilę pogadam i rzucę jakimś tekstem związanym z podrywem ona odpowiada rumieniąc się, a oni dopowiadają: Ta jasne, Szlachcic i śmieszek...

W ten sposób kreują mnie na jakiegoś needy frajera, choć nim nie jestem. Nie wiem jak to opisać ale myślę, że umiecie sobie to zobrazować. Poradźcie mi w tej sytuacji, bo kumplując się z nimi niekiedy czuję się jak na smyczy, która mnie ogranicza, a czasami jest normalnie i zajebiście razem wszyscy się bawimy.

Trochę zagmatwałem ten wpis, ale myślę, że będziecie wiedzieć co mi mniej więcej leży na wątrobie.

Flox
Portret użytkownika Flox
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 98

1. Pogadaj z nimi
2. Zmień kumpli
3. Jak chcesz podrywać idź sam albo znajdź jakiegoś ogarniętego winga

Szlachcic
Portret użytkownika Szlachcic
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2010-10-30
Punkty pomocy: 14

Wiesz pogadać, zawsze mogę, ale po pierwsze to co mam im powiedzieć ? Że odstraszają mi targety ? Laughing out loud Po drugie nie chciałbym właśnie zmieniać kumpli, chciałbym żeby ich stosunek się do mnie zmienił, chciałbym żeby otaczali mnie większym szacunkiem przy innych ludziach spoza grupy. Może problem leży w tym, że jestem tam najmłodszym spośród chłopaków, bo inni o rok, dwa i trzy starsi.

ZakochanyWsobie
Portret użytkownika ZakochanyWsobie
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2010-03-17
Punkty pomocy: 77

Napisałeś co chciałbyś osiągnąć, więc? Zrób to !

Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !

Bubusiek
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Planet earth

Dołączył: 2010-11-02
Punkty pomocy: 129

Zmień sposób postrzegania tego "naśmiewania się" a nie będziesz musiał z tym walczyć wcale.

Spytaj siebie jedno zajebiście kurwa ważne pytanie:
Boisz się co twoi znajomi o tobie myślą bo chcesz podrywać piękne kobiety?

Inna sprawa jest kiedy znajomi świadomie psują ci podryw - z tym niegdyś się borykałem...
Miałem wówczas problem z social proofem, zdarzały się "uszczypliwe komentarze" kiedy byłem z dziewczyną, głównie dlatego że ludzie z dawnych czasów widzieli mnie tak jak chcieli mnie widzieć, i takiego jaki byłem na początku - jako frajera.
Najbardziej denerwujące zdanie w stylu: "ty masz dziewczyne?!" tak mnie potrafiło wyprowadzić z równowagi że szok.

Możesz się skonfrontować i pogaadć żeby tego nie robili, ci rozumni przestaną. U mnie podziałało z dwoma, trzema osobami z danej grupy.
Możesz zignorować i zmienić postrzeganie tego "naśmiewania się", spojrzeć na siebie z dystansem i śmiać się z tego razem z grupą.

To że ktoś mówi że nie umiesz podrywać - to nie znaczy że tego nie umiesz, tylko masz feedback jaki ta osoba ma obraz Ciebie w swojej głowie. Jeżeli próbujesz go zmienić to oni czasem nie potrafią tego znieść, i nieświadomie tymi tekstami próbują Cię przywrócić do takiej osoby jaką oni z tobą kojarzyli wcześniej.

Wiesz, mam sporo rodzeństwa. Odkąd zacząłem interesować się tematyką pua - a to wyszło na jaw (moja siostra natrafiła na zeszyt w którym robiłem zapiski) Tego czasu miałem dosłownie przejebane. Zamiast mnie wspierać, wyśmiewali mnie że jestem aspołeczny że powinienem iść do psychiatry i sie leczyć, że nikt normalny nie spisuje notatek z jakichś stron o flircie i tak dalej i początkowo rzeczywiście mnie to dołowało.
Nie będę się w to zagłębiał, bo nie mam do nich żalu, są społecznymi zombiakami. Minęło troche czasu a ja w końcu zacząłem odnosić jakieś sukcesy z kobietami, wiesz co wtedy usłyszałem? Ze te dziewczyny z ktorymi sie spotykam to chuja warte dziwki a ja nie zasługuje na porządną kobiete bo nie jestem bogaty. (dokładnie to mi moja siostra powiedziała Tongue ) Zaczęło mi coś świtać, czytałem attract and date i przypomniało mi to sytuacje opisywane w tej książce, zaczęły się one sprawdzać w moim życiu.

Wiesz jak sobie z tym poradziłem? Zmieniłem troszeczke swoje postrzeganie świata, ludzi i postrzeganie krytyki w moją strone, ona nie znaczy już dla mnie nic, ja mam swój świat i ufam swoim instyktom. Jeśli ktoś jest autentycznie takim dupkiem ze tego nie akceptuje, niech sie wali. Nie każdemu można dogodzić, nie każdemu spasujesz. Przestałem wierzyć w ich stwierdzenia. Zacząłem używać własnej głowy. Jeśli zrozumiesz tą postawe i przyjmiesz ja do siebie, co może zająć miesiące to problemu nie będzie.

Naucz się czerpać radość ze wszystkiego co jest do okoła!

Powodzenia.

Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

Ta są zwykłe zagrywki "kumpli-zazdrośników" - widzą że Ty masz branie/dobrze się z laskami dogadujesz to chcą Cię sciągnąć na swój poziom.

Zmiana grupy może być dobrą ideą - skoro masz tam samych starszych a Ty jesteś wśród nich ten najmłodszy to jest to normalne - myślą sobie "no jak to tak? gówniarz rok/dwa/trzy będzie lepszy w tym/tamtym/sramtym ode mnie?-TAK NIE MORZE BYĆ!!! MUSZĘ GO SPROWADZIC DO SWOJEGO POZIOMU TO IE BEDZIE TAK KOZACZYŁ!" -takie wlasnie jest ich myslenie.

Powiem Ci jeszcze na temat tego jak znajomi przyzyczajają się do mojego nowego JA po tym jak zaczelem sie zmieniac dzieki tej stronie.
Stronke poznalem w czerwcu-juz wtedy zmienilo sie troche moje postrzegania swiata,relacji damsko meskich. Miałem wowczas w klasie 2 przyjaciol. Zawsze 3malismy sie razem , sobie pomagalismy-bylismy w pewnym sensie "obok klasy" -ale mielismy na to wyjebane - to ze bylismy "obok" reszty dawalo nam to ze nie mielismy od razu narzucanych jakis nie wiadomo jakich ram, lepiej sie uczylismy od reszty klasy itp. Z reszta klasy utrzymywalismy na prawde umiarkowany kontakt-mysleli zapewne ze jestesmy frajerami bo z nimi praktycznie nie rozmawiamy itp. (z osobami z innych klas utrzymywalismy lepszy kontakt) - ja mialem na to wyjebane-niech sobie mysla sobie co chca, zobacza kiedys do czego doszedłem! Gimnazjum sie skonczylo...zaczela sie sql srednia. Czesto odwidzam kumpli w tej szkole (razem z nimi chodzi kupa osob z naszej starej klasy). Zauwazylem ze oni juz zaczeli inaczej na mnie spogladac, "juz nie tak z góry". Ja zmienilem swoj styl ubierania,nabralem w nim odwagi, nabralem przedewszystki dystansu do siebie i pewnosci siebie. I to ich zauwazylem bolało. Kumple sie jakos przyzwyczaili, ale reszta tamtych ludzi zaczela mi docinac kiedy poznawalem jakies obce laski z ich szkoly - juz widzialem w nich te zazdrosc. Wczesniej ja byłem "szara myszka" a teraz oni nią sa w porownaniu do mnie. I to jest juz moj sukces-zmienilem siebie tylko i wylacznie DLA SIEBIE. Nie robilem tego dla kogos. Niektorzy maja problem z tego zaakceptoweaniem, inni nie. Na tych ktorzy tego nie akceptuja masz szczerze wyjebane. Niech sobie mysla co chca - mam to w dupie. I teraz dopiero widac z kim jest sens u3mywac kontakt-z tym kto akceptuje moja zmiane.
jak chcesz jakies rady jeszcze ode mnie-bylem w podobnej sytuacji to pisz na priva.

i taki maly cytat znaleziony gdzies tutaj -w pewnym sensie laczacy sie z tematem watku - "jezeli ktos Ci powie -"nie dasz rady" - to odwroc sie do niego plecami, powiedz "no to patrz" i zrob to co masz zrobic"

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!