Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kłótnie z kobietą. Czy kłócić się z kobietą?

Kłótnie z kobietą. Czy kłócić się z kobietą?

Cześć,
Niedawno gdzieś przeczytałem, ażeby się z kobietami nie kłócić (nie wdawać w
sprzeczkę) bo z nimi się nie wygra. Co o tym sądzicie? Jak w takim razie
reagować kiedy do czegoś takiego dochodzi? Wiem, że zależy to od powodu
"sporu", ale może są jakieś "uniwersalne" rozwiązania?

pozdr.

Portret użytkownika Admin

Nie ma sensu kłócić się z

Nie ma sensu kłócić się z kobietą z jednego zasadniczego powodu... Do niej nie dotrze to co do niej mówisz. Ona jest w tym momencie pogrążona w przeżywaniu swoich emocji i za chiny ludowe nic nie zrozumie...

Nawet jeśli jej na kartce rozrysujesz to, że masz rację to ona i tak będzie się spierać...

Recepta 1:

Po prostu potwierdzać jej wszystkie zarzuty zaczepne którymi chce wywołać kłótnię. Ja dodatkowo lubię jeszcze przesadzać z przyznawaniem się do winy...

" Tak masz rację, zachowałem się źle, jestem chamem, prostakiem, niechlują,  i moczymordą"

" Tak Małgosiu zgadzam się z Tobą w każdym aspekcie tej sprawy... to absolutnie moja wina, to że dziś pada deszcz to też moja wina.. i głód w Kambodży to również moja wina. Cokolwiek się na tym świecie dzieje złego to tylko i wyłącznie moja wina" 

I co dziewczyna może Ci powiedzieć jak Ty się do wszystkiego przyznajesz ( ale nie przepraszasz) że masz przeprosić? Że nie ma do Ciebie sił...

" Małgosiu , Faktycznie , taki straszny, facet jak ja nie przeprasza"
" Wcale się nie dziwie że nie masz sił do mnie Laughing out loud "

Zachęcając ją do tego by Cię dalej prowokowała do kłótni wygrywasz z nią. Wygrywasz swoją siłą psychiczną i swoją pewnością siebie.  Pamietacjie! Z humorem się podchodzi do takich zarzutów.

Recepta 2.

Jak już Cię naprawdę wkurwi, albo naprawdę obrazi to powiedz jej spokojnie tak : " przesadziłaś w tym momencie ( możesz też dodać: ja też mam uczucia" jeśli laska jest emocjonalna)" wyjdź bez słowa i zamknij drzwi. Po kilku dniach albo tygodniach przeprosi.


Podsumowanie: Wielokrotnie wdałem się w kłótnie z kobietami. I wiem ze to nie ma najmniejszego sensu. Jak jesteś pewny swych racji to ich usilnie nie bronisz, bo po prostu wiesz swoje.... a już na pewno nie drzesz się w nerwach by komuś cokolwiek udowadniać.

Jeśli dziewczyna już naprawdę przesadza i zaczyna Cię obrażać... to Recepta 2. Jest najlepsza.

Inne przykłady:

Jest wiele innych przypadków gdzie faceci kłócą się z kobietami. Czasem dlatego bo ona flirtuje z innym...  Nie kłóć się z nimi wtedy, w ten sposób pokazujesz swoją niepewność... Flirtuj z innymi .. tylko w ten sposób ona dowie się jak się czujesz gdy ona flirtuje. Jak zacznie mieć fochy za to że Ty  tak robisz to powiedz jej że nie ma prawa mieć pretensji bo ona robi to samo.

Jeśli macie jakieś inne przykłady sytuacji w których kłócicie się z kobietą to piszcie pod spodem a ja wam powiem jak to rozwiązać.

Portret użytkownika badwolf

Gracjan, recepta 1 nie pomaga

Gracjan, recepta 1 nie pomaga z silnymi kobietami. Mówiłem tak a ona do mnie coś takiego: " Najlepiej wziąć całą winę na siebie po to żeby nie było tematu. Nie pójdzie Ci tak łatwo" I co wtedy zrobić??

Portret użytkownika Admin

No kolego... jak Ci tak

No kolego... jak Ci tak kobieta mówi to znaczy że sama chce z kłótni wyjść... to tak jak by się przyznawała do połowy winy.

Silna nie silna... chodzi jej o to by się wygadać... o to byś Ty ją słuchał i przyjął do wiadomości to co ona ma do powiedzenia...

Właściwie to nie musisz nic mówić... porostu ją wysłuchaj i odpowiedz jej na koniec " aha"

Faceci mają taki dziwny nawyk ripostowania tego co kobieta powie... Nie musisz tego robić... czasem wystarczy zwykłe "aha" ... Wystarczy że ty wiesz swoje.Ona to zauważa że masz swoje zdanie i docenia Twoją pewność siebie... czuje się bezpiecznie przy kimś kto ejst stabilny emocjonalnie i nie da się na niego tak łatwo wpłynąć/ zmanipulować...

A co jak ustalasz z laska ze

A co jak ustalasz z laska ze wychodzenie sam na sam z facetem to kurwa flirt i niejako kurwa zdrada [szykowanie gruntu gdyby cos nie wypalilo z obecnym facetem] a ona to robi i uwaza ze wszystko ok bo to kolega ktorego zna od dawna ??

Portret użytkownika Admin

Widzę stary że Cię to

Widzę stary że Cię to wkurwia. Jeśli jej to pokażesz to za zapewne ona zauważy że nie czujesz się pewnie. Żadna awantura, żadne tłumaczenie, żadne przypominanie zasad nic tu nie wskóra. Tu trzeba zagrać ryzykownie wysoką kartą... Ona się spotka z " kolegą" to Ty powiedz jej że dziś idziesz się spotkać z koleżanką na piwo. I zrób to... Jeśli zacznie Ci robić fochy lub awanturę to powiedz jej, że robisz to samo co ona więc to nie powinno jej przeszkadzać. ( spokojnie to mów i nie wdawaj się w kłótnie. Tak czy siak spotkaj się z tą koleżanką!)

TYLKO W TEN SPOSÓB COŚ ZROZUMIE!

Portret użytkownika Uwodziciel

Jak sobie wychowasz taką

Jak sobie wychowasz taką będziesz miał. Kobiety nie sa wcale takie straszne tylko z facetów są takie dupy...

Portret użytkownika Uwodziciel

O proszę... to Ty żonaty

O proszę... to Ty żonaty jesteś?

Portret użytkownika Uwodziciel

tu mnie zaskoczyłeś ! ładnie

tu mnie zaskoczyłeś ! ładnie

Portret użytkownika badwolf

Gratuluję wytrwałości

Gratuluję wytrwałości Smile

pozdrawiam

Portret użytkownika frozenKAI

Gratuluję Gen owocnego

Gratuluję Gen owocnego pożycia!!! Smile
a co do kłótni z kobietami to że nie należy się z nimi kłócić wyjaśniła mi kiedyś kobieta;-) jedna moja dobra koleżanka. I to o dziwo dość metodycznie, tak po męsku, bym powiedział:-)
A tak na marginesie kiedyś kolega mi mówił jak jego laska go rugała, on wszystkiemu przytakiwał, aż ona w końcu wypaliła: "we wszystkim się zgadzasz! Kiedy ty się ze mną kurwa pokłócisz?!" Smile))))

Portret użytkownika jinxxxx

Gracjan ostatnio przy

Gracjan ostatnio przy rozmowie z kobita zauważyłem ze ona wyjeżdża z zaczepkami. Typu" słucham?? co ja jestem twoja służąca?? ja mam krowy doić?? :p"

1. Olewawczo zmieniam temat lub tez rzucam smiale z usmiechem "nie spinaj sie tak"

2. Zaczepke obracam w żart czyli
ona "co ja jestem twoja sprzataczka??"
ja "kwiatki i bartki dal pani sprzataczki"

Mam pytanie czy te metody splawiania zaczepek sprawdzajacych mnie sa dobre? Jak sadzisz Gracjan?? W parktyce to wyglada że laska usmiecha sie a czasami jest gorzej bo skubana atakuje dalej Tongue Moze cos poradzisz w kwesti zaczepek.

a kiedy mi moja kobieta mowi

a kiedy mi moja kobieta mowi ze ona pragnie sie poklucic ze chce od czasu do czasu zebym ja spieprzyl za cos??? Co mam robic?

Portret użytkownika jinxxxx

jak zacznie kiedys marudzic

jak zacznie kiedys marudzic pierdolnij reka w stół i powiedz "ojjjjjjj zamknij sie już" Smile moze juz nie chciec sie klocic bo to jej wystarczy za zjebanie Smile

uwaga: na wlasna odpowiedzialnosc , u mnie to dziala

Portret użytkownika salub

Skończ gimnazjum, to

Skończ gimnazjum, to wytłumaczę Ci parę rzeczy.

A teraz lec, bo mamusia wola do stołu, paroweczki ugotowala, może w tym odnajdziesz swoją przyszłość, bowiem na uwodzenie kobiet nie masz co liczyć:) Twój nick pachnie banem, już nie raz usuwalem Twoje tematy.

Portret użytkownika Brad

Nie kłócić się z dziewczyną?

Nie kłócić się z dziewczyną? To jest niemożliwe stary musisz pokazywać, że jesteś facetem a nie uciekać przy pierwszej lepszej sprzeczce, co ty pantoflarz jesteś. Masz pokazać swoje zdanie ale również liczyć się z jej poglądami i je szanować a tak na prawdę to właśnie kłótnie cementują związek to jest tzw docieranie się.

Portret użytkownika salub

Przeczytajcie sobie tematy

Przeczytajcie sobie tematy użytkownika ziomek111 - widać ze koles ma niebywałe problemy ze sobą. Ban.

Portret użytkownika Brad

Widać, że niektórzy nie

Widać, że niektórzy nie dorośli, ale no cóż i tacy muszą być

Stara prawda się powtarza: są

Stara prawda się powtarza: są ludzie i taborety....

gen też kiedyś swojej kobiecie zafundowałem nie odzywanie się. Razem mieszkaliśmy także tak jak piszesz początkowo było jak w grobowcu.
Moja kobieta tak zajebiście uparta była że przez prawie tydzień się nie odzywaliśmy. To były dopiero ciche dni. Ja jeszcze wpadłem na taki pomysł że włączyłem sobie jakąś zajebistą komedię. Śmiałem się do rozpuku przez cały film. Normalnie ryczałem ze śmiechu a ona oczywiście to słyszała i się wkurzała. Jak już było po cichych dniach to powiedziała, że nie mogła znieść tego że ja mam taki ubaw a ją nosiło w środku. Akcja była niezła jak sobie teraz przypomnę, ale najlepiej żeby do tego nie dochodziło.
A i jeszcze jedno. Stwierdzam, że jak już jest po kłótni to zaraz potem zajebisty seks jest Laughing out loud Polecam panowie Smile

podsumowując z babą się nie

podsumowując z babą się nie kłóc bo i tak zawsze wyjdziesz żeś najgorszy i to wszystko twoja wina, lepiej przeczekac a sama przeprosi Wink