witam.wiem, że jutro chce mi oznajmić, że nie będziemy się więcej spotykać, bo ona nie zakochała się we mnie i nie widzi takiej możliwości. gdyby miała się zakochać, to już by to nastąpiło. nie jesteśmy parą, ale spotykamy się . kilka miesięcy temu byliśmy w łóżku. później nie spotykaliśmy się, bo ja się zakochałem, powiedziałem jej o tym i dziewczyna się wystraszyła. unikał mnie. udało mi się ją nakłonić po jakimś czasie do spotkań, ale nie ma sexu, są rozmowy jak bardzo ją kocham itd, jak mi zależy. po pobieżnej lekturze stronki widzę,że zrobiłem ogromny błąd . widzę ,że kierowałem się emocjami. dodam jeszcze,że ona powiedziała mi ,że jest ktoś jeszcze, a ja ,że to nie zmienia faktu,że wciąż ją kocham. jutro powie mi,że to już koniec naszych spotkań. zgodziłem się na spotkanie, pomimo,że wiem co mnie czeka. ale ona już postanowiła. poniekąd już o tym wspomina "między wierszami". muszę jutro zachować się niekonwencjonalnie,żeby wzbudzić w niej emocje. zależy mi na niej bardzo. wcześniej miałem sporo kobiet, nie mam problemu z ich poznawaniem. jestem przystojnym,wysportowanym facetem. na brak funduszy też nie narzekam, choć zawsze chciołałoby się więcej ;-) . proszę o rady wskazówki co mam zrobić. pzdro
myślałem ,żeby zrobić to jutro, u mnie osobiście twarzą w twarz. mam jeszcze pomysł z bukietem róż i tekstem,że to z okazji rozstania. a później zaproponować jej pożegnalny seks, żeby zabrzmiało bezczelnie. a może się zgodzi?
daruj sobie, nie płaszcz się przed nią
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
moze nie ma nikogo. daj jej czasu. boi sie
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Powiedz jej: Pa Pa
W życiu mężczyzny liczą się tylko trzy rzeczy:
Matka, pasja i wypłata.
no nie wiem, mam trochę wątpliwości. odpowiedzi nie poparte argumentami.
argumenty masz w lekcjach po lewej
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pewnie nie zerwiesz dzisiaj, ale wyobrażasz sobie jak to wygląda jak Ty czekasz na to że ona Ci powie w przenośni "wiesz, fajny z Coiebie koleś.. ale jesteś dla mnie śmieciem, bo Cię już nie potrzebuję skoro się z Tobą rozstaję"?
Jakie kurwa róże? Jaki seks, za co cjhcesz jej to dawać? Kurwa opamiętaj się człowieku. Jutro ew. przychodzi czy gdzieś się spotykacie, ona mówi koniec - ok, Twój wybór dziewczynko, a teraz wypierdalaj.
gen opisał dokładnie co Cie czeka, skoncz to piewrszy!
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
dziękuję Wam bardzo za szczere podpowiedzi. nie było to dla mnie łatwe, ale dosłownie kilka minut temu zadzwoniłem do niej i ZERWAŁEM ten chory związek, o ile można go było nazwać związkiem, bo tylko ja kochałem. malo tego kilka minut wcześniej zadzwoniłem do niedawno poznanej dziewczyny i z nią umówiłem się na jutro
. wracając do rozmowy z dziewczyny,którą kocham, to nie bylo to takie trudne. zresztą robilem takie rzeczy wielokrotnie wcześniej, tylko wtedy nie kochałem. zresztą może i tej nie kochałem a byłem jedynie zakochany?
Postaram się łagodnie lecz rzeczowo.
Primo: Żadnych kwiatów, żadnego seksu, żadnych chorych dyrdymałów.
Secundo: Nie wiem jak możecie manewrować swoim wolnym czasem ale bądź facet i wyjdź pierwszy. Nie pozwól jej dojść do głosu. Nie płacz, nie płaszcz się. Powiedz wprost - taki układ Ci nie odpowiada i życzysz jej wszystkiego dobrego. Następnie grzecznie i od razu idziesz do auta/autobusu/tramwaju/ w siną dal. Żadnych długich rozmów! Żadnych opowieści z krypty o tym co gdzie i kiedy tudzież dlaczego! Jeśli jesteś za nią to zaszkodzi jedynie Tobie nie jej. Nie rwij się na wzruszanie gdy Tobą emocje targają.
Tertio: Nie dzwoń do niej, nie mail'uj, nie pisz pierdół na gg, skype'ie czy innych komunikatorach.
Quatro: Nie płacz do jej przyjaciółek, koleżanek. Zajmij się Tylko i wyłącznie sobą. Czas wolny nie może dla Ciebie istnieć! I najważniejsze - zajmij się innymi kobietami!!! Jeśli będzie to tylko wyjście do kina/kawę. To i tak dużo nie zmieni w stosunku do tego co miałeś z obecną panną.
P.S. I naprawdę posłuchaj tego co Tu napisaliśmy. Będzie Ciężko, trudno ale to jest sposób, który nawet jeśli ona nie wróci. To zachowasz godność i szybciej zajmiesz się nowymi obiektami westchnień;)
Dobra spóźniłem się z moim postem. Jednak pozostałe rady jak najbardziej aktualne.
WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA No5feratus -a, ale i również dla tych,którzy jeszcze tu coś napiszą
możliwe że zrobiłeś jedyną słuszną rzecz w tym związku
To już jest post factum. Nie ma sensu wg. mnie się teraz spotykać i wysłuchiwać. Zresztą w pierwszej fazie i tak ona będzie zadowolona. Później ją myśli dopiero najdą, jeśli zastosuje się do kolejnych porad. Z tym, że to nie wyrokuje powrotu. Jeśli to było po części jak białe małżeństwo.
A jebać jej powroty
Facet niech szuka kobiety, któa jest go warta.
Zgadza się ale do tego niech dojdzie sam.
od dziś rozpoczynam terapię. wieczorem umówiłem się z fajną laseczką, w piątek idę do klubu z koleżanką, która przyprowadzi jeszcze jedną koleżankę. nawiązałem też kontakt, a w zasadzie to ona zrobiła to wczoraj z moją byłą "koleżanką". atakuje mnie, wysyła zdjęcia. mam zamiar to również dobrze rozegrać
jeszcze raz chciałem wszystkim podziękować za wsparcie 
Odpuść sobie rozmowy z koleżankami, a zwłaszcza zdjęć wysyłanie. Z własnego doświadczenia szkoda na to czasu i Własnych nerwów. Rozmowy koleżanek/przyjaciółek (jej) dotyczące Ex ucinaj od razu, najlepiej zmieniając temat bądź wprost powiedz, że tematy związane z nią są między Wami a nie dla ogółu. A na zdjęcia przygotuj się, że będziesz otrzymywał je mimochodem nie raz - zwłaszcza jak będziesz trzymał się zasad zminimalizowanego kontaktu.
dzięki , No5feratus. zastosuję się ściśle do twoich wskazówek
wczoraj poznałem zajebistą laskę. przez przypadek. a może trochę się nastawiem na kogoś poznanie? w każdym razie spędziliśmy ze sobą cały wieczór i pół nocy. ze szczęśliwym finałem. kłopot w tym,że ona tkwi w jakimś nieszczęśliwym związku, więc nie wiem czy to rokuje na przyszłość. ale jeśli jest nieszczęśliwa, a ja się postaram? tylko czy warto się starać jeśli tyle ich jest na horyzoncie. niektóre na wyciągnięcie ręki. zwłaszcza nauczony doświadczeniami ostatniej mojej znajomości, raczej będę się asekurował. choć wczoraj pękły wszystkie opory. nie chcę niczego robić na siłę. wciąż zależy mi na tej "byłej". tylko czy to dobrze? mam wątpliwości, ale chciałbym spróbować sposobu
kurwa, to działa !!!! właśnie dzwoniła. zaczęła się wypytywać jak się czuję, że niby ona cierpi,że myśli, martwi się, że jej przykro. wszystko ucinałem krótko. stiwerdziłem,że chcę ją mieć tylko dla siebie lub wcale jej nie spotykać. powiedziałem,żeby nie robiła dramatu,że wszystko zostało powiedziane. zakończyłem rozmowę. po kilku minutch sms, że ją niefajnie potraktowałem,że jej przykro.
myślę,że odpowiem na tego smsa dopiero po południu, lakonicznie stwierdzając,że to nie tak miało zabrzmieć, że nie potrafię być dla niej niemiły, ale temat skończony. proszę o wskazówki w dalszym postępowaniu lub ewentualną korektę mojego zachowania. pozdro dla wszystkich
nie pisz jej tego, nie przepraszaj jej bo nie masz za co, powiedziałeś jak to widzisz i tak sprawę zostaw na razie, czekaj na jej ruch
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie odpisuj ... jak coś chce to zadzwoni i się spotkacie twarzą w twarz ... ona myśli, że jednym SMSem naprawi wszystko
Ale tak nie bedzie ... odpuśc narazie, nie do końca ale narazie olej to!!
Kierunek przód przez całe życie!!
Posłuchaj się przedmóców. Ona musi zrozumieć, że Ciebie straciła i odzyskanie nie będzie łatwe. W przeciwnym razie to ona za chwilę kopnie Ciebie. (Zakładając, że chcesz i warto.)
uwierz: warto
a Ty uwierz że jak ją przyzwyczaisz że bardzo łatwo Cie odzyskać to przegrałeś , tak jak ja przegrałem z moją ex dając jej szanse po 2-3 dniach,tygodniu max miesiącu - zerwałeś nie licz na jej powrót przecież nie po to zrywałeś !!! Apropo nie warto wracać do dupy wiąże się to z jednym - Twoje słowa puszczane są na wiatr i dupa Cie wiecej nie szanuje wiedząc że jak sie skruszy przez pare dni to wybaczysz - WYZNAWAJ ZASADĘ - Bóg wybacza ja NIE a wtedy wiesz co - wygrałeś
jestem to winien chłopakom, którzy mi tu podpowiadali , szczególnie jednemu : No5feratusowi. sytuacja o którą chodziło zakończyła się pełnym sukcesem. w skrócie: zostawiłem ją na kilka m-cy. po tym czasie odezwałem się pod byle pozorem. nie narzucałem się. sama przyszła. teraz jej również zależy. tyle, że mnie już mniej. pamiętajcie: tego kwiatu pół światu