Witam 
Mam krótkie pytanie, albowiem po spotkaniu z panną (dobrze rozegranym i domkniętym) zdecydowałem się na "olewkę".
Dlaczego? Ponieważ podczas spotkania trochę za bardzo zaczęła się unosic dumą, oschły ton i takie kręcenie nosem. Oczywiście przyjąłem wszystko w formie żartu i sam nie reagowałem jakoś emocjonalnie na zachowanie.
Lecz właśnie po spotkaniu zdecydowałem się trochę "zwolnic", co przyniosło już po paru godzinach pozytywny efekt - od razu przyszła wiadomośc- "przepraszam za wczoraj, nie gniewaj się". W odpowiedzi napisałem jedynie iż: "nie gniewam się, a jedynie jest mi przykro z powodu takiego a nie innego traktowania". Automatyczna odp. zwrotna "wiem, przepraszam"
Ok, czyli panna przeprosiła, niby zrozumiała swoje zachowanie... no i właśnie. Potrzymac jeszcze trochę taki stan? Czekac teraz na jej inicjatywę? Czy spokojnie przejśc do kontaktu jakby nigdy nic? Ja osobiście jeszcze trochę bym potrzymał taką "odwilż", a następnie po woli wracał do normy.
Ps. Jeśli to ważne, to spotykamy się i znamy się już trochę czasu.
potrzymaj ja jeszcze w niepewnosci, a jak sie z nia spotkasz kolejny raz nie pokazuj jej odrazu ze wszystko jest okey niech wie ze masz swoja wartosc i jak poswiecasz czas dla niej to musi byc najlepiej wykorzystany
...TYLKO pamietaj by twoja duma sie zbytnio nie uniosla...
Dziewczyna przeprosila = szacun
Jednak nie dawaj od razu wszystkiego = EMOCJE = doprowadza cie do sexu --> te dobre i troche zle
Kobiety chca byc zdobywane i chca zdobywac = dajesz jej troche od siebie ,potem sie troche odsuwasz ...
wszystko znajdziesz po lewej <---
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Zeby zadzwonic, to juz ja nie stac, tak? Pisac sobie mozna.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
Ja bym zastosował lekki chłodnik. W czasie spotkania wypadało by zachowywać się trochę bardziej oschle niż zwykle (kara musi być
) Niech się postara, daj jej szansę żeby się popisała i przejęła na moment inicjatywę. Niech się trochę namęczy i ma nauczkę, żeby więcej tak się nie zachowywać. Jaki efekt przyniesie jakbyś gdyby nigdy nic od razu powiedział że nie ma problemu? Zapamiętałaby że jak zachowuje się źle to nie ma żadnych konsekwencji. Poza tym wyszedł byś na coś w rodzaju needy- że tak Ci zależy że mimo iż zachowuje się nie właściwie nie zwracasz na to uwagi, jesteś w nią zapatrzony i niekonsekwentny
Ehh, znowu rutyny, schematy... Czujesz jeszcze lekki uraz Dalej masz muchy w nosie ? W takim razie naturalnie będziesz stosował chłodnik. Przeszło Ci ? Zadowoliły Cię przeprosiny i czujesz szacunek ? Okaż to. Nie zakładaj maski, bo nie zawsze uda Ci się ją utrzymać.