Jak juz gdzie pisalem w zeszly czwartek swietnie bawilem sie w klubie z HB8, cala masa kina i w ogole bylo goraco... Numer wzialem bezproblemowo. Po 3 czy 4 dniach probowalem zadzwonic ale miala wylaczony tel...Ponowilem probe nastepnego dnia i to samo. Dobra mysle sobie, ze problemu nie ma bo i tak pewnie bedziemy sie jezszce nie raz widziec na imprezie.
Kolejny czwartek (wczoraj) czyli ide ze znajomymi do klubu. (Dodam, ze rozmawialem akurat z jej kolezanka i wiedziala gdzie sie wybieramy). Wbilem do klubu pierwszy z kolega i po chwili moj target (byla z w/w kolezanka) sam mnie odnalazl
. Powtorka z rozrywki tj. goracy taniec... Pozniej kumpel mnie na chwile wyciagnal, wiec mowie, ze zaraz wracam. Wracamy po paru minutach i akurat mijamy sie z nimi, mowia, ze na chwilke ida do drugiego klubu ale za sekundke wracaja. Ok, zaden problem...
Wiec bawie sie dalej (swoja droga wczoraj mialem jakis fatalny dzien, jesli chodzi o podryw czy nawet glupie zagadanie. Jak pozbylem sie wszystkich lekow itp tak wczoraj jakby "koszmar powrocil". Pierwszy raz od kiedy czytam strone nie poznalem zadnej nowej dziewczyny. Szczerze mowiac zaniepokoilo mnie to i mam nadzieje, ze to tylko chwilowa slabosc. Tez tak macie ?). Po paru minutach widze, ze dziewczyny wrocily a moj target bawi sie z jakims lalusiem (moze, zeby mi zrobic na zlosc ?
). Jak mowilem mialem jakis zly dzien wiec podbilem do jej kolezanki (bo ja juz znam) potanczyc. Po kilkunastu minutach ona (kolezanka) mowi, ze idzie a katem oka widzialem jak po drodze zabrala moj target. Bylo moze kolo 2.
Dobra mysle sobie, ze cos widocznie spieprzylem i laska mnie skreslila. Ale postanowilem sie bawic dalej (na przelamanie, ktore nie nstapilo...). Ok 3 dostaje smsa od nieznajomego numeru : "to jest moj wlasciwy nr, z tamtego nie korzystam". Po chwili drugi z wyjasnieniem kto pisze w ogole. Oczywiscie okazalo sie, ze to moj target. Wymienilismy 2 esy i napisalem, ze lece pod prysznic i ide spac (co akurat bylo prawda). Dobranoc, dobranoc i to by bylo na tyle...
Co moze takiej lasce siedziec w glowie ? Najpierw w klubie troszke mnie olewa (mam przynajmniej takie wrazenie) a pozniej pisze esy po nocach z nowego numeru. (Czyli jednak chciala, zebym mial nowy nr. )... Kompletnie nie wiem co to ma byc, jakas gierka, humory czy przypadek ?(na P&P jest chyba za wczesnie bo praktycznie sie nie znamy).
Prosze o opinie, pomozcie...
I mam nadzieje, ze "fatalny dzien" w podrywaniu zdarza sie wszystkim i nie ma powodu do zmartwien ...
DZieki za szybkie odp.
Mam nadziej, ze juz wiecej tak slabych dni miec nie bede.
Czy byla zazdrosna ? Nie wydaje mi sie ale pozory myla... Teraz bede musial obmyslic jakis plan dzialania na kolejne dni...
Licze jeszcze na opinie innych, w szczegolnosci ekspertow oraz tych ktorzy byli w podobnej sytuacji...
na p&p nigdy nie jest za wcześnie.
...
Chcialym jeszcze dorzucic do tematu jedno pytanie. Podrywam w klubie dziewczyne, bawimy sie razem, jestesmy coraz blizej siebie, wiadomo przytulanki, macanki, ew. jakies pocalunki. Wszystko idzie jak trzeba. Wiec wtedy lepiej sie bawic z nia caly wieczor (co mi przeciez pasuje bo jest przyjemnie
)czy troszke poszalec z inna ?
Zawsze wybieram opcje 1 i chcialbym sie upewnic w slusznosci mojego wyboru. W opcji 2 sa dwie mozliwosci : albo bedzie nieco zazdrosna (watpliwe) albo wezmie mnie za zwyklego casanove, ktory skacze z kwiatka na kwiatek i wtedy efekt latwo przewidziec (oleje mnie)...
Wracajac do tematu to prosze o jakies rady (poczatkujacy jestem) a przede wszystkim o pokazanie ew. bledow, ktore popelnilem itp.
Ref bo widze, ze temat zostal olany
luke1990 ja znam inną wersję;


- będzie nieco zazdrosna (pewne)
- oleje mnie (bardzo wątpliwe)
Tylko musisz to robić z umiarem i niedługo i bez macanek tylko rozmowa śmech taniec - wtedy jest si. i wracasz do targeta. Aha! jak podbijasz do innych NIE PATRZ na target bo to znak że robisz to specjalnie i patrzysz czy ona patrzy
semper fidelis
Cos w tym pewnie jest ale jak juz skoncze taniec i wroce do targeta to sie okaze, ze bawi sie z innym w tym czasie... (Autentyk, moj kumpel tak mial).
no ale czemu sie dziwisz? ty sie bawisz z inna, to ona ma siedziec i czekac?
Przecież to normalne, że ona też sie chce bawić. Ja tu nic dziwnego nie widzę.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
No wlasnie dlatego ja wybieram zawsze opcje nr. 1 czyli bawie sie z nia caly czas, przez cala noc...
)
Z laska z tematu tez tak zrobilem za 1 razem a 2 raz jest opisany w pierwszym poscie. (Chyba pisze je za dlugie bo nikomu sie nie chce czytac
Probowalem sie dodzwonic w niedziele (2 proby) ale laska nie odebrala. Wieczorem napisala esa, wymienilismy ze 3 i napisalem, ze musze konczyc.
Nie odzywalem sie pn i wt a kolo polnocy (z wt na srode) widze nieodebrane polaczenie od targeta. Myslalem, ze cos chciala wiec puscilem sygnal, ze juz jestem. Pozniej ona rowniez puscila sygnal. Odpuscilem kolejny raz ale mysle sobie, ze przeciez nie bede kurde sie bawil w sygnalki wiec poszedlem spac...
Dzisiaj chcialem sie gdzies umowic wiec zadzwonilem i...jak zwykle nie odebrala. (Ja nie wiem czy robi to specjalnie czy tez naprawde jest taka zajeta). Powoli mnie wkurwia takie cos i nie jestem pewien co dalej...
No wlasnie Panowie, co teraz? (jutro niestety nie moge ja zabrac na dancing bo musze zakuwac na poprawke wiec nie mam zadnego pola do popisu. Poczekalbym do nastepnego tygodnia ale po tym czasie to ona pewnie juz zapomni o moim istnieniu...)
Jakies rady, wskazowki ?
http://www.podrywaj.org/czy_jeszcze_cos_z_tego_bedzie weź przykład z kolegi tylko kurde tak się jawnie nie wkurwiaj!!!
semper fidelis
Tylko, ze ja nie mam pewnosci czy akurat to jest jakas gierka... Czuje natomiast , ze sie od siebie oddalamy...
W sumie teraz to mam to gdzies bo teraz chory jestem i nie mam ochoty na podrywanie (swoja droga to ciezka sprawa, ciezkie zajecie)...
A temat, ktory podrzuciles bede z pewnoscia sledzil...
Pierwszy raz od kiedy czytam strone nie poznalem zadnej nowej dziewczyny. (...) Tez tak macie ?)
Miałem tak ostatnio tydzień temu. Pamiętaj: a ponocy przychodzi dzień a po burzy słońce:-)
Co moze takiej lasce siedziec w glowie ?
Laski głupie nie są, to że manipulują to jest oczywiste, tylko że czasami one chcą nas podpuścić, pokazać swoją wyższą wartość a nas to już tak mocno wkurwia, taka ich ciągła kureska niedostępność, gierkowatość, że odpuszczamy. Co najciekawsze, zdarza im się później tego mocno żałować. No ale jak nie znają umiaru to niech pocierpią sobie:-)
Dzisiaj chcialem sie gdzies umowic wiec zadzwonilem i...jak zwykle nie odebrala.
Stary, no tutaj dajesz dupy jak kobra spod Częstochowy. Jak nie odbiera raz to piszesz jej smsa "Hej, widzę że nie mogłaś odebrać, zadzwonię ok. ..., tylko nie śpij jeszcze:P ". Jak wówczas nie odbierze to po co Ci panna, która ma cię w perskim oku?
Oswieciles mnie tym ostatnim akapitem. Czasami najprostsze metody sa najlepsze... Na pewno wykorzystam ten tekst i powiniennem miec jasny obraz tego czy to sa tylko jej gierki czy ma mnie gdzies...
Dzieki
W czwartek okazalo sie, ze jednak moge imprezowac wiec zadzwonilem, ze bede w jej akademiku i czy idzie sie zabawic do klubu. Odpowiedziala, ze bierze antybiotyki i lezy w lozku chora (glos miala faktycznie taki "niewyrazny"). Wiec poszedlem ze znajomymi sie troche zabawic. Na dyskotece nic godnego uwagi sie nie dzialo wiec nie bede sie nad tym rozpisywal.
Niepokoi mnie to, ze laska sama od siebie sie nie odzywa. Od tego czwartkowego telefonu, ktory wykonalem z naszej strony zero kontaktu... Co jest kurde ? P&P to raczej nie jest... Cos mi sie zdaje, ze ta znajomosc idzie w zlym kierunku... W tym tygodniu sa juwenalia, wydaje mi sie, ze to moja ostatnia szansa...
Koledzy co dalej, jak to rozegrac ? cZy z tego moze jeszcze cos byc ?
Pewnie zaprosze i postaram sie domknac pocalunkiem. Swoja droga zapomnialem w pierwszym poscie napisac, ze pocalowalem ja podczas tanca (tak krotko, sama skonczyla), po 2-3 sekundach drugi (nieco dluzszy ale rowniez to ona skonczyla). Wtedy szeroko sie usmiechnela ale kolejnych prob nie podejmowalem, bo widocznie jeszcze tego nie chciala (sama konczyla). Jesli uda sie jakos spotkac w tym tyg to postaram sie doprowadzic wreszcie do porzadnego slimaka... Tyle, ze teraz to ja juz nie wiem czego ona w koncu chce m. in. dlatego, ze jest zero kontaktu z jej strony...
I co dalej ?
Jutro jestem umowiony z moimi znajomymi z jej akademika na imprezowanie. (Jakies picie i potem wypad na dyske). Zadzwonie do targeta kolo poludnia w sprawie imprezy. Ale jesli odmowi to chyba mam to traktowac jako koniec nie ? ( Ew. podam czwartek jako drugi termin bo tez bede sie wtedy bawil. W Pt. i sobota sa juwenalia wiec pewnie tez bedzie wtedy imprezowo ale juz nie chce wyjsc na needy i proponowac nastepnych 2 dni, bo pewnie i tak bedzie odmowa)...
Wciaz zero kontaktu miedzy nami od czwartku wiec mam wrazenie, ze jej nie zalezy...
Plan moze byc ? Jak widzicie ta cala sytuacje miedzy nami ? Moze cos z tego byc?