Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jestem z nią już cztery lata

Jak sam tytuł brzmi wiadomo o co kaman Smile
Jestem z panną już cztery lata, popełniłem od samego początku wiele błędów. Zaczynam łapać ją na kłamstwach i takich bezczelnych tłumaczeniach tych kłamstw z jej strony. To jest pierwsza kobietka z którą wytrzymałem tyle czasu, no i pierwsza z którą chcę wytrzymać dalej. Problem jest bardzo złożony ponieważ mam z nią synka. Ostatnio zaczęliśmy znowu ze sobą rozmawiać, pewnie dla tego że zauważyłem że coś jest nie tak. Jak sami wiecie kobiałki mało kiedy rozumują logicznie, dla mnie naturalnym jest że jak mamy dwu letniego chłopaka to robimy wszystko dla niego. 
Zacząłem stosować techniki z tej stronki, zaczynają powoli skutkować, przyznała mi się do pisania bzdur na mój temat z jakimś kolesiem (namiar już mam ) Powiedziała że to głupia i nie potrzebna bajerka była. No ok, ale chyba wiecie jak się czuje. Sam nie wiem czy mam ją wywalić na zbity pysk czy czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Kurcze Ona jest na prawdę fajną laską i dobrą mamą. To mnie strasznie gnębi, gdyby nie synek to bym ją pognał i zobaczył co się dzieje a tu sytuacja nie jest prosta. Zaproponowałem jej całkowitą wolność, tak żebym ja się dobrze czuł, a i ona nie była w kiepskiej sytuacji, myślę że daje nam to komfort psychiczny. Najgorsze jest to że znowu zaczynam czuć od niej ciepło, nawet przez telefon, a może to moje złudne wrażenie? W każdym razie nigdy nie miałem problemu w kontaktach z laseczkami, zazwyczaj gadałem z tymi najładniejszymi chociaż nie należę do sekty zdobywczy. Muszę znowu przejść do treningu, to jest fascynujące im trudniejsze wyzwanie tym bardziej się staram. Wczoraj zrobiłem pierwszy punkt otwarcia z takim zajebistym lachonem z pracy i podziałało. Znowu zacząłem się fajnie czuć, lecz nie zmienia to faktu że myślę cały czas o swojej.

Odpowiedzi

Portret użytkownika salub

Stary szczerze Ci współczuję.

Stary szczerze Ci współczuję. Przeżywasz teraz okres,kiedy chcesz poczuć jakas świeżość, nowo nabytą wiedzę wprowadzić w doczesne życie, mając niestety w podświadomości ze z tylu, za plecami czeka na Ciebie rodzina.. Skoro już sam twierdzisz, że gdyby nie Twój syn to dawno byś z nią zerwał, nie jest dobrze. Tym bardziej że chyba oszukujesz sam siebie-niby takie odważne zdanie a dalej piszesz, a właściwie dajesz nam do zrozumienia ze Ci na niej zależy. Wiem że sytuacja nie jest prosta, dlatego życzę powodzenia. Pozdrawiam

Portret użytkownika salub

Polecam "Mode na sukces". Tam

Polecam "Mode na sukces". Tam znajdziesz wskazowki.

Portret użytkownika salub

W "Modzie na sukces" masz

W "Modzie na sukces" masz pokazane jak zyc posiadajac dzieci, byc po 10 rozwodach oraz byc szczesliwym- czy to nie wystarczajaca odpowiedz na Twoje pytanie?

A "Klan" to rowniez swietny wybor. Tam z kolei zobaczymy prawdziwego PUA, mezczyzne jakich malo. (Rysio taksowkarz). Smile

Portret użytkownika salub

Dlatego ironia odpisalem. A z

Dlatego ironia odpisalem. A z takich retorycznych pytan czesto wywodza sie obszerne dyskusje...hehe

Ok koniec offa.

pzdr

Portret użytkownika manfredsto

"Najgorsze jest to że znowu

"Najgorsze jest to że znowu zaczynam czuć od niej ciepło"

Ja bym polemizował, że to jest takie najgorsze. Od razu widać, że masz doła. W LTRze nie zawsze jest jak w bajce, ale trzeba widzieć też pozytywne strony. Jakbyś spotkał nową kobietę, to na pewnie byłoby super. Bez obciążeń, zaangażowania, chujowych wspomnień zacząć od tzw. nowa. Tylko że to jest iluzja, bo człowiek nie jest niezapisaną kartą i każdy ma posrane życie i w chuj wad.
 
Też miałem problem z patologicznym kłamstwem kobiety. Wkurwiało mnie to do granic możliwości. Potem zrozumiałem, że kobiety trzeba traktować jak dzieci i zwierzęta. Opiekować się, wychowywać, a czasami tresować. Mój pies, jak poleci za kotem, to krzyknę wróć i wraca. A pies sąsiadów wychodzi sobie kiedy chce i nikogo się nie słucha.

Może źle to opisałem. Mi na

Może źle to opisałem. Mi na niej zależy. Właściwie dopiero teraz widzę że ona zapieprzała przez te dwa lata do roboty i do dzieciaka. Myślę że ona po prostu potrzebuje poczuć się dla kogoś kobietą a nie domowym zapieprzaczem będę chciał jej to dać może się uda a może jest za późno tego nie wiem. Widzę  swoje błędy dlatego dałem jej wolność, w sensie zajmę się dzieciakiem a ty idź gdzie chcesz, tylko że jak jej zaproponowałem żeby wyskoczyła sobie gdzieś w piątek to mi powiedziała że już nawet koleżanek nie ma. To jej mówię idź sobie na spacer odpocznij i nie myśl o domu. Na razie chyba to skutkuje, dostałem bardzo miłego smsa. A to że miałem myśli żeby ją wywalić to dlatego że jestem wściekły że ze mną nie rozmawiała tylko z jakimś obcym typem pisała. A dopiero teraz wszystko wyłazi na wierzch.

OK gen. Na razie ta

OK gen. Na razie ta korespondencja była. Jeśli chodzi o panienki to raczej chcę sobie pokazać że nie jestem taki tragiczny, ta korespondencja jednak siadła mi na łeb, to boli. Mieszkamy razem. No widzisz - "to pokazałeś ludzkie serce pańskie. Chłopie, ile Ty masz lat" - to jest problem z tym ludzkim sercem. Podpowiedz jak zacząć od siebie? Mam iść do psychiatry? Zazdrosny jestem i tyle.

Portret użytkownika salub

Gen.. mi tu zapachnialo

Gen.. mi tu zapachnialo pewnym uzytkownikiem.. chyba skojarzysz o kogos chodzi..

Portret użytkownika salub

To przypomnij sobie historie

To przypomnij sobie historie pewna, nieszczesliwego zwiazku, ktoremu brakowalo jedynie dzieciaka... (na sile) a post wyzej tak jakby spelnieniem tego jest... Ale nic nie sugeruje i offa nie robie...

Kurde Blade Wy macie polewkę

Kurde Blade Wy macie polewkę a mnie skręca nerwica. Obiecałem sobie że z tą zazdrością to koniec ( za późno ). Ta hmm.. Obiecała mi wczoraj że z tym typem koniec a dziś znowu jakieś popieprzone teksty o miłości mu wali  i chce się z nim spotykać. No cóż nie można po dobroci to trzeba będzie sprawę zakończyć. Kurwa może mnie ktoś w mózg pierdyknie to szybciej to zakończę. Męczy mnie to ale trudno, złudzenia zostały rozwiane.

No dobra powoli zaczynam

No dobra powoli zaczynam myśleć. Spanikowałem to fakt, faktem jest też to że to koniec. Wiem że ona pisze takie rzeczy, bo jak zaczęła kłamać to keyloggera zainstalowałem na kompie. Ja na razie udaje że wszystko jest ok, idę dziś do prawnika dowiedzieć się jak załatwić sprawę z dzieckiem. Jak ona może mnie okłamywać to tak jak by dała mi przyzwolenie na robienie rzeczy poza jej plecami. Niech mój przykład będzie przestrogą dla innych. Straciłem czujność i to tyle. Sorry że chaotycznie to napisałem, ale nie czuję się najlepiej.

Nie wytrzymałem i skończyłem

Nie wytrzymałem i skończyłem z nią. Wygarnąłem wszystko co wiem że mnie oszukuje i robi ze mnie debila i że nie ma sensu się dalej męczyć. No i oczywiście że jak kocha tego typa to ma mieszkać z nim a nie zemną a o dziecku porozmawiamy jak wrócę z pracy. po chwili zadzwoniła i tu cytat " Chcę zacząć żyć i chcę abyśmy zaczęli od nowa, czy możemy zapomnieć o krzywdach?" . Na razie nie odpowiedziałem po prostu się rozłączyłem.

A mnie się wydaje, że może

A mnie się wydaje, że może być tak jak sam napisałeś.. Chce się ona kobietą poczuć, bo przez 2 lata latała praca-dom, i mówi, że koleżanek nie ma...
najwidoczniej ona straciła także nadzieję, że Ty się 'nawrócisz', no i znalazła sobie nowego...

A dziwne swoją drogą, że proponujesz wolność, a potem chcesz ją ograniczyć...

Powodzenia i CIERPLIWOŚCI życzę.

Portret użytkownika manfredsto

No właśnie powiedziałeś jej,

No właśnie powiedziałeś jej, że może robić co chce, a jak zaczęła gadać z tym typem, to dostałeś szału.

Problem numer jeden z Tobą - nie wiesz czego chcesz.
Problem numer dwa wynikający z 1 - nie jesteś konsekwentny. Lepiej powiedz jej, że nie chcesz, żeby się z tym typem spotykała, bo jest Twoją żoną, a nie koleżanką z pracy, albo jak jej mówisz, że nie będziesz jej kontrolował to nie kontroluj. 
Nr 3 - samoocena. Problem w tym, że jak Ty nie czujesz, że na nią zasługujesz, to ona też tego nie poczuje.

gen a wiesz czemu on nic nie napisał? Bo ma taki mętlik w głowie, że strach się bać. Nie wie chłopak co myśli, co czuje, czego chce i w jakiej jest rzeczywistości.

Portret użytkownika KRZEMEK

boze chlopaku zal mi Cie bo

boze chlopaku zal mi Cie bo masz LTR zcementowany dzieckiem, a gowno wiesz o relacjach z kobietami. zacznij byc mezczyzna do cholery! zazdrosc??? znajdz innego to ja bede mial 10 innych dup na Twoje miejsce! i wszystko na luzaku a nie jakies paranoje, shizy itp. zadna kobieta nie chce tak zyc (normalna). a jej widac ze zalezy na rodzinie, tylko jest mloda i moze troche pizdą jeszcze myslec. wiec zaspokuj ją, czyli badz mezczyzna a innego nie bedzie chciala! zachowuj spokoj, badz silny psychicznie, a nie! ona zaczela sie troche oddalac od Ciebie a Ty juz trzesiesz porami i awanturki robisz w domu! co to ma byc? Masz racje gdyby nie dziecko - nie bylibyscie z soba - ale to ona pewnie by kopnela w dupe Ciebie.

Opiszę całą sytuację na

Opiszę całą sytuację na spokojnie w blogu, jeszcze nie wiem jaki dać tytuł Smile. Krzemek kryzys minął. Dzięki tej stronce, bo sam nie miałem pomysłu, człowieku świat mi się zawalił. Zastosowałem właśnie twoją metodę, jeśli nie ty to będzie inna, bardzo szybko zadziałało. Ta cała sytuacja dała mi wiele do myślenia, kurcze uzmysłowiłem (przypomniałem) sobie że ja ją bardzo kocham, dopiero możliwość straty uzmysłowiła mi to. A to niestety bardzo boli, na szczęście dla mnie sytuacja się powoli się normuje. Podjąłem bardzo duże ryzyko, w sensie - albo Ty kochanie, albo ta śliczna kelnerka z "kafe turban" -  kosztowało mnie to sporo nerwów i nie przespanych nocy. Ale było warto.