Witam,
Poznałem laskę na imprezie, sama dała mi numer. Wymieniliśmy kilka smsów, po czym przez 2 dni nie dawałem jej znaku życia. Dzisiaj zadzwoniłem, dostosowałem się do Waszych rad (za które bardzo dziękuję) i jestem umówiony na spotkanie.
Kilkanaście minut po telefonie, dziewczyna ta puściła mi "bączka" na komórkę. Co powinienem zrobić, żeby nie wyjść na needy ale też żeby jej nie obrazić? Odpuściłem bączka po 7 minutach. Czy powinienem był to robić? Jak się zachować w takich sytuacjach?
Wg. nie reagować. Zwykła zaczepka. Chciała zobaczyć czy zareagujesz. Jeżeli chciałaby czegoś konkretnego ... zadzwoniłaby. Ignoruj tego typu rzeczy.
Jest jeszcze inna sprawa ... może nie mieć kasy. Dlatego ja bym sobie to wyjaśnił za jakiś czas.
Jeśli chodzi o kase na karcie to ma
Po prostu to była jej, tak jak mówisz, zaczepka, zabawa - puszczanie sygnałów
Czyli np. jeśli jutro czy pojutrze bedzie dalej mi puszczac bączki to jej nie odpuszczać ?? Nie bedzie miała wrażeia ze jestem jakis burak ?? Puszczanie sygnałów to m.in fakt ze myśli o mnie, odpuszczając jej sugeruje to samo. Czy to źle ?
lag
lag
Kiepski pomysł, nie baw się w to. Zadzwoń jutro i gadaj jakby nigdy nic.
Haha, ja pierdolę xD Sorry, no ale uśmiałem się
Człowieku, nie spinaj się tak, to oznacza, że prawdopodobnie dziewczyna nie skończyła 18 lat, ale skoro daje Ci takie zaczepki to o Tobie myśli i chce Ci jakoś o sobie przypomnieć. Może trochę improwizacji i nie analizowania każdego najmniejszego szczegółu? ;p
-------------------------------------------------------
Nie jestem wszystkowiedzący.
W poradach kieruję się jedynie własną wiedzą i doświadczeniem.
Są one po prostu moją subiektywną opinią na dany temat. Nie mam na celu nikogo obrazić.
Dziewczyna 5 minut po rozmowie puściła mi bączka. Rozmawiało nam się bardzo fajnie. Termin spotkania mam już umówiony, więc na pewno nie chodzi o to, żebym zadzwonił do niej jeszcze raz.
Jest 2 lata starsza ode mnie - 21 lat.
puscila ci paczka a ty z nia fajnie gadales w takim smrodzie?? hehe niezle
semper fidelis
Zaczepka! Po co dalej roztrząsać temat.