Ostatnio mam pewne refleksje nad sobą samym. Jestem odważnym facetem który lubi adrenalinę. Jestem ratownikiem trenuje sztuki walki i robiłem wiele rzeczy których inni się boją. A do kobiet boje się zagadać szczególnie do tych co widzę 1 raz i spotykam przypadkowo. np przystanku ulicy sklepie. Mam mało czasu wolnego bo poświęcam się temu co kocham i reszta czasu zostaje na studia. Nie chodzę na imprezy bo nie mam z kim znajomi raczej nie lubią a sam nie chcę iść. Ale w weekendy czasem siedzę sam przed komputerem i to chcę zmienić. Mam 20 lat jestem prawiczkiem i żyje prawie jak ksiądz..... Przeczytałem mnóstwo artykułów i poradników a nadal nie potrafię przezwyciężyć strachu. Spotykałem się z kilkoma dziewczynami i widzę co robiłem źle. Ale co z tego jak nawet nie potrafię się odezwać do ładnej dziewczyny co się uśmiecha do mnie.
Cały czas mam pewne iluzje i nawet gdy myślę nad tym o czym bym rozmawiał z kobietą(nieznajomą) mam problem. Pierwsze dwa zdania i nie potrafię przejść do innego tematu a jestem ciekawym facetem kobiety które mnie znają i ja nie jestem nimi zainteresowany tak o mnie mówią. Pewnie mnie wyśmiejecie ale mam to gdzieś bo chcę się zmienić na tyle by przy kobietach czuć się swobodnie. Chcę aby było inaczej żeby zamiast siedzieć przed komputerem na różnych forach to w wolnym czasie spędzać miło czas z kobietami. Nie wiem czy ktoś jest w stanie mi pomoc czy sam muszę ale może komuś się uda. Nie przypadkiem tu trafiłem
napisze to pierwszy raz, moze
ndz., 2010-04-25 21:10 — KRZEMEKnapisze to pierwszy raz, moze to sie wyda glupie, ale w razie dalszych "blokad" proponuje rozbic skarbonke i uderzyc do burdelu. tak tak, pogadaj i postukaj prostytutki moze najpierw. Realizuj lekcje gracjana z pytaniami o godzine, pozniej zmieniaj openy na sytuacyjne, pozniej wprowadzaj historyjki i rutyny wogole, domykaj zdobywaniem numeru, spotykaj sie, uwodz i oczywiscie uprawiaj sex, bo malo jest rzeczy na tym swiecie lepszych od porzadnego stukanka! pozdrawiam.
Nie jesteś tchórzem. Po
ndz., 2010-04-25 21:31 — mateosz92Nie jesteś tchórzem. Po prostu nie jesteś pewny siebie. Ja też tak mam. Niestety... Ale pracuje nad sobą cały czas. I jest coraz lepiej. Myślę że powinieneś przeczytać demonic confidence (dobrze napisałem?). I powoli wykonywać to co jest tam napisane. Gdzieś na tej stronie jest użytkownik który takowe cuśko właśnie próbuje, zapytaj go o rezultaty. Ja sam muszę tego spróbować. To tyle ode mnie. Jutro może coś mi do głowy przyjdzie. Oddaje głos do studia
szczególnie Gen'a
ps. Poczytaj lekcje po lewej i poradnik bodajże napisany przez mars'a o przełamaniu strachu przed podejściem do kobiety. Możesz też wysłuchać audiobooka pt. Bogac się kiedy śpisz. Pozdrawiam wszystkich
Jak nie jest tchórzem, jest!
ndz., 2010-04-25 22:32 — DejwidJak nie jest tchórzem, jest! Ale to nie koniec świata, uświadomił to sobie, więc teraz można to zmienić!
Też ćwiczę sztuki walki, więc weź na przykład, strach przed walką, każdy może mieć ten moment, ogarnia go strach jak ulegnie strachowi, będzie tchórzem, a może lepiej pokonać strach? Dlaczego nie zmierzyć się z lękiem na czołówke, pokonać go i wbić się na wyższy level ;p. Lęki, blokady, bariery to trzeba przełamać, więc zamiast siedzieć, idź i chwyć byka za rogi. Roz*eb bariery i bądź wolny! Innej tu filozofii nie ma.;]
Znowu muszę Krzemka
pon., 2010-04-26 07:39 — BergZnowu muszę Krzemka pochwalić. Dobry pomysł zapodał z tymi dziwkami. Tylko Ty możesz niekoniecznie chcieć cnotę tracić z byle jaką pizdą (nie wiem jakie masz zasady). Poza tym nie badam zasobności Twojego portfela.
Jest jeszcze jedna opcja. Twój problem nie leży w seksie, a raczej jego braku. Tylko w braku umiejętności efektywnego komunikowania się. Nie musisz iść od razu do prostytutki, żeby Ci robiła loda. Uważam, że dobrą nauką byłby dla Ciebie już sam telefon do suki. Zbierasz numery i dzwonisz. Próbujesz się czegoś o nich dowiedzieć poprzez rozmowę - przecież nie pójdziesz do takiej, której w realu byś kijem nie tknął, i nie dasz jej swojego przyjaciela w usta ani nawet do ręki.
Jak będziesz wyciagał wnioski z każdej takiej rozmowy, to szybko nauczysz się, z kim one lubią, a z kim nie lubią rozmawiać.
Tylko, żeby to poznać - musisz nauczyć się rozmawiać. A nie robić to za każdym razem w ten sam sposób, bo wtedy tylko stracisz kasę i żadnego pożytku dydaktycznego nie wyniesiesz z tego.
Rada ode mnie: na początku traktujesz kurwę jak damę. Ale tylko na początku! Już po chwili pokazujesz, że umiesz sobie z niej zażartować jak prawdziwy skurwiel. Rozmawiasz z nią o poważnych rzeczach (dowiadujesz się o miejsce spotkań, jej wygląd, cenę), ale w żartobliwy sposób. Np. zaczynasz negocjować cenę. Ona mówi 120 - godzina; 60 - pół godziny. No to mówisz jej, że nie będziesz z nią przerabiał kamasutry. Wystarczy Ci 15 minut, żeby ją ostro zerżnąć. Ile bierze za 15 minut? Ona odpowiada - 40zł. Na co Ty pokazujesz jej jaką jest tępą pizdą - bo nawet liczyć nie potrafi i ma problemy z matematyką. Dajesz jej 30zł - bo 15 minut to połowa czasu z pół godziny, a zatem połowa z 60zł to 30zł. Śmiejesz się z niej i negocjujesz. Dziwka, jak dziwka - ceni się. Pytasz ile masz lat. Mówi, że 23. No to walisz jej tekstem znowu ze śmiechem na ryju - że za nic w świecie nie dasz jej 40zł za 15minut. Przecież ma trójkę w wieku, na pewno nie umie jeszcze nawet dobrze ssać. I takie tam. Nie przywiązujesz uwagi ... To tylko dziwka. Dzięki temu masz się nauczyć gadać. Masz pokazać jaja, że mówisz co myślisz - nie boisz śmiać się z jej cipki, czy z tego że cicho rozmawia z Tobą i masz wrażenie, że sepleni.
Nie tylko dziwki lubią niegrzecznych facetów. Miłe laski też na nich lecą. Uważam, że łatwiej będzie Ci zbudować pewność siebie w taki sposób, niż od razu podbijać na ulicy i do miłej laski podchodzić jak skurwiel - bo musisz wiedzieć jak to robić, a nie podbijać bez wyczucia.
Masz pokazać jaja, że mówisz
pon., 2010-04-26 08:32 — knokkelmann1Masz pokazać jaja, że mówisz co myślisz - nie boisz śmiać się z jej
cipki, czy z tego że cicho rozmawia z Tobą i masz wrażenie, że sepleni.
u łaaa - jestem pod wrażeniem tego wpisu
No nie, jakie dziwki? Jakie
pon., 2010-04-26 08:56 — EuroNo nie, jakie dziwki? Jakie kurwa rozmowy z nimi? Jeśli szanujesz siebie zabierz się za to zgodnie z lekcjami, powoli, krok po kroku, będzie lepiej. Poza tym prędzej bym doradzał z setkę albo i dwie przed pierwszym podejściem, niż burdel, czy rozmowy z 'paniami' tam 'pracującymi' - co to za wymysł swoją drogą... Bo co Ci to da? Pewność siebie? A guzik, nic, absolutne nic! Zamiast siedzieć w weekend przed kompem wyjdź z postanowieniem żelaznym, nie zrobię tego, nie wracam), że zagadasz do powiedzmy 15 kobiet, które Ci się spodobają, o cokolwiek, a nuż rozmowa się pociągnie? Początki nigdy nie są łatwe.
Mówisz, że masz znajome kobiety, może wychodź z nimi gdzieś jak możesz, poznasz z kolei ich znajome, może tak sie prędzej oswoisz z ich towarzystwem...
O czym Ty gadasz, Czasu masz
pon., 2010-04-26 18:55 — No5feratusO czym Ty gadasz, Czasu masz mało? Większość z nas ma go mało. Nie o to tu chodzi. Boisz się zagadać? Kurczę idziesz do sklepu widzisz miła dziewczyna stoi i zaczynasz pytać o towar i wtrącasz dwuznaczne teksty. Nawet rozmawiając o zwykłym mydle możesz rzucić coś takiego "Czy ono się tak dobrze mydli, że wszystko jak po maśle idzie?" z uśmieszkiem na twarzy. Jest to cholernie nie wyszukany tekst i taki ma BYĆ często! Chwilę z nią rozmawiasz (krótko) i idziesz dalej niczym się nie przejmując! W głupi spożywczaku jak będzie kobieta 30 paro letnia ale atrakcyjna możesz nawet głupi dwuznaczny komplement rzucić jak świetnie ta bluzka podkreśla jej kobiece względy ale nie patrz jak szurnięty napaleniec tylko na luzie;) Ten przykład ze sklepami jest o tyle dobry, że nie będziesz się czuł jakbyś je podrywał! I teraz główna uwaga - sam widzisz zapewne,że jeśli Ci na jakiejś kobiecie nie zależy to idzie komunikacja w porządku. I to jest klucz do Twojego problemu. Te które Ci się podobają musisz traktować tak samo. Wtedy będzie lepiej i pamiętaj z jedną nie wyjdzie a z drugą wyjdzie;) Co do pomysłu z prostytutką to sobie go odpuść. Jeszcze sobie utrwalisz, że jesteś tak słaby, że do kurwy iść musiałeś. Nie tędy droga. Jeśli uprawiasz sport to doskonale wiesz, że postępy polegają na przełamywaniu barier. Dlatego przestań się użalać! Bierz się do roboty. Zagaduj, flirtuj i przestań obawiać się co ona o Tobie pomyśli!
Jedna myśl mi przyszła
pon., 2010-04-26 19:16 — No5feratusJedna myśl mi przyszła jeszcze do głowy. Zdaje mi się, że często żyjemy w iluzji o tym jak to o seksie, dwuznaczności nie wypada rozmawiać z kobietami a to jest BŁĄD! Przemyśl To i do dzieła;) Nie każda podrywana kobieta musi być od razu celem dla Ciebie na dziewczynę czy seks;) Czasami sam flirt dla flirt jest pożyteczny;)
Zgadzam się z Dejwidem i
pon., 2010-04-26 21:04 — MestorisZgadzam się z Dejwidem i No5feratusem...
A co do reszty to zabawnie nawet było przeczytać wasze opinie... mało co z krzesła nie zlecialem xD
Mam Tobie taką radę: Strach
śr., 2010-04-28 21:08 — lukas00Mam Tobie taką radę: Strach zamień na adrenalinę. Wyznacz sobie cel: poderwać dziewczynę na ulicy. Nie bój się tego, spójrz na to jak na skok do wody z wysokiego mostu: Stoisz gotowy do skoku, serce bije jak szalone, ale ciało jest spokojne, szyderczy uśmiech, liczysz to trzech, robisz krok do przodu i lecisz..... dalej czeka Cie tylko wspaniały wystrzał endorfin do organizmu . I uwierz mi tak będzie: jeśli odwazysz sie pierwszy raz podejść do dziewczyny, choć bym nie wie co powiedział, będziesz bardzo zadowolony ze to zrobiłeś
.

Przede wszystkim musisz nauczyć sie mieć wyjebane na wszystko. Nie myśl za dużo o tym co sobie inni pomyślą, bo przecież masz wyjebane na to.
Reasumując: nie analizuj, nie bierz do bani, jeśli masz ochotę poznać jakąś dziewczynę policz do trzech i ogień.
Powodzenia