Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jesteś sobą, czy swoją iluzją ?

Portret użytkownika Junior

"Zastanów się kim tak na prawdę jesteś."

To pytanie postawiłem w sumie sobie już dawno, dawno temu, lecz jakoś się we mnie zgubiło. Dzisiaj, przy wsparciu mojego mentalnego trenera, (nie będę wymieniał jego pseudonimu, ten kto ma się domyśleć o kogo chodzi, ten to zrobi) znów je w sobie odnalazłem. Czuję że wymaga ono bardziej zaawansowanej wypowiedzi, niż taką, którą dałem kilka miesięcy temu. Chyba wtedy nie było czasu na odpowiedzi z głębszym sensem. Nowy świat, był czymś niezwykłym i atrakcyjnym, że nie było miejsca na tego typu przemyślenia. Był czarujący przez chwilę. Krótką chwilę, bo tylko z 1-2 miesiące. Były to miesiące wakacji, kiedy dopiero powąchałem potrawe o nazwie Pick Up. Moja nowa rzeźba siebie, którą stworzyłem wraz z pierwszą wiadomością o czymś takim jak sztuki wenusjański, chyba nie była bliska ideału, jak mi się to wydawało. Trudno znaleźć w sobie siłę, aby powiedzieć sobie że to co tak na prawdę budowałeś, przez jakiś okres czasu, coś, co starałeś się dopieszczać na każdym kroku, nie jest doskonałe. Co gorsza, do doskonałości trochę jeszcze temu modelowi daleko. Dzisiaj postanawiam zburzyć dotychczasowy swój wizerunek. Chociaż dał mi on wiele satysfakcji, dzisiaj jest zbyt słaby. To jest tak jak usiądziesz na skuterze, pierwszy motor, czujesz zajebistego kopa. Po 2 miesiącach potrzebujesz coś większego, bo już Ci nie wystarcza mocy.

Pozytywne zmiany, jakie zacząłem odnościć, nie dotyczyły tylko tematyki podrywu. Stałem się lepszy i bardziej doskonały poprzez szlifowanie swojego charakteru. Poprzednio przypisane mi cechy, raczej skazywały mnie odgórnie na porażkę. Nieśmiałość połączona z brakiem jakich kolowiek celów, bo przecież co taki człowiek, choć dość młody, może osiągnąć. Chociaż początki w fachu szlifierki charakterowej zacząłem trochę wcześniej niż miało miejsce poznanie tajników PU, to pierwszym celem było zlikwidowanie mojego kompleksu. Za dziecka, byłem dość otyły. Pamiętam to jak dziś, heh.. masa nie wprost proporcjonalna do wzrostu. Waga lekko mniejsza od tej co posiadam teraz, a było to dobrych kilka lat temu. Postawiłem sobie cel, żeby schudnąć. Wydawało mi się to niewiarygodne. Przecież nie da się tak szybko tego zlikwidować. Trzeba na to dużo czasu. Zapisałem się do sekcji piłki nożnej. Zacząłem regularnie uczęszczać na treninigi. Chociaż realizacja celu jaki sobie postawiłem zajęła 3 lata, dałem rade. Wynikiem była sylwetka o jakiej wcześniej bym nie zamarzył. To był chyba pierwszy z góry ustanowiony, spełniony cel.

Dzisiaj zastanowiłem się, co tak na prawdę przez ten okres zmiany siebie zrobiłem. No co ? Dobra, jest kilka argumentów : w sumie polepszyłem siebie w dość dużym stopniu, nie mam kłopotów z kompleksami i z większego problemu z dziewczynami. Niby samiec Alpha... a jednak nie.. Nie mam problemu z obracaniem znajomych lasek. Poznaje nowe, ale nie poprzez podchodzenie na ulicy..

Doszedłem do wniosku, że to kim teraz jestem jednak nie jest ideałem mnie. Otwarcie mogę powiedzieć, że chciałbym posiadać takie umiejętności społeczne, jakie posiadają weterani tej strony. Chciałbym z totalnym luzem, podejść do HB9, na totalnie spontanicznej gadce. Nie ograniczając się do rutyn i schematów. I to jest chyba mój nowy cel. Cel o nazwie "bądź graczem w każdych okolicznościach i w każdej chwili". Potrzebuje on zburzenia niektórych elementów nowego zamku, które zostały zbudowane krzywo.

Motywację, jaką mi dziś przekazał człowiek, który otwiera czołowy zestaw zawodników tej strony, jest bezcenna. Otworzył mi umysł i praktycznie każdego dnia każe mi iść przed siebie. Pokazał, że gdy wyjdę przed szereg, reszta będzie mogła mnie pocałować w dupę i patrzeć jak znikam na horyzoncie, niczym statek. Wszystkie społeczniaki, które wtykają nam gotowe schematy i rutyny działań są zazwyczaj fałszywe. Dlatego nie słuchaj nikogo, tylko słuchaj siebie i więcej sobie ufaj. Zaczynam chyba na nowo cały proces, choć doświadczenie jakie zdobyłem przechowam w archiwum, które będzie moją nauczką w dalszym postępowaniu. Bo w końcu przeżyć nie zdobywa się ot tak.
Szczerze, w dupie mam to jak ocenicie ten artykuł. W dupie mam także to co o nim pomyślicie. W tym miejscu chciałbym oddać jeszcze wielki pokłon w strone mojego mentora. Dzięki wielkie ziomuś, nawet nie wiesz ile mi pomagacz. Nie mogę uwierzyć że zaczynam wszystko od początku, no cóż, przecież to w końcu droga daje nam szczęście, nie jej cel.

Junior

Odpowiedzi

Portret użytkownika Marlboro

Dobry wpis, pozdrowienia,

Dobry wpis, pozdrowienia, zmieniaj sie na lepsze Laughing out loud

Motywacja to podstawa.

Motywacja to podstawa.

Musisz uwierzyć, że coś zrobisz a nie tylko chcieć. Ja chciałbym mieć lamborghini ale nie jestem aż takim optymistą i wiem że za darmo go nie dostanę. Jednak ja w przeciwieństwie nie chciałbym się stać posiadaczem tych umiejętności tylko wiem, że staję się nim a to jak szybko się nim stanę zależy tylko ode mnie! Im więcej i częściej będziesz próbował tym dalej dojdziesz.

Zauważyłem jeden błąd w twojej postawie. Otóż nie zaczynaj wszystkiego od nowa! W ten sposób nic nie osiągniesz. Musisz na starych doświadczeniach budować nowe. Nie można w życiu nacisnąć przycisku 'reset' i zacząć wszystko jeszcze raz. Pozostaną wspomnienia, znajomi, te błędy i te dobre rzeczy które cię spotkały więc jeżeli zapomnisz o błędach będziesz je na nowo powtarzał a przez to możesz stracić swoją motywację.

Pozdro i powodzenia! Wink

Portret użytkownika Hektor

Biorąc pod uwagę wszystkie

Biorąc pod uwagę wszystkie akty tworzenia, odkrywa się jedną elementarną prawdę: gdy się czemuś prawdziwie poświęcamy, wspiera nas Opatrzność. JOHANN WOLFGANG GOETHE
Pozwól jej Cię wesprzeć Junior i zrób co postanowiłeś:D

Portret użytkownika carowjamescarow

"...przecież to w końcu droga

"...przecież to w końcu droga daje nam szczęście, nie jej cel." hehe znam te kwestie to z filmu pt "siła spokoju" bardzo madry film pozdrawiam