Witam wszystkich.
Chciałbym dzisiaj poruszyć temat tych wszystkich gierek.
Chodzi mi mianowicie o to, iż jak czytam te niektóre tematy to aż mi się włosy na głowie jeżą.
Pytam się po co to wszystko? Spotyka się dwoje ludzi, zakochują się w sobie, miło spędzają czas, rozumieją się, wspierają... To po co gdy przychodzą problemy to zaczynają się jakieś gierki typu poczekam, aż ona pierwsza się odezwie, zobaczymy czy jej na mnie zależy, albo nie będę odzywał się pierwszy bo zaraz ona poczuje, że jestem needy, albo sprawdzę czy ona jest zazdrosna, po co te wszystkie fochy, dziwne zagrywki itd. Napiszę pierwszy do niej to ok. Ona wtedy poczuje, że mi na niej zależy i powinna być szczęśliwa w tym momencie. To dlaczego jak niektóre wyczują, że Tobie zależy to zaczynają to wykorzystywać? To jest przecież chore. A powinno być tak: o napisał do mnie pierwszy, widzę, że jemu na mnie zależy, ja też nie będę gorsza i też pokaże, że nie jest mi obojętny. Tak to powinno wyglądać w normalnym związku. To jest prawdziwe uczucie. A takie wykorzystywanie, bo jemu zależy bardziej to sobie w dupę wsadzić. Jak ktoś coś takiego robi, nie ważne czy on czy ona to chuja warta jest taka osoba. Zrobiła ona, on coś nie tak. ROZMOWA. Wyjaśnienie sobie tej sytuacji, a nie jakieś chłodniki, gierki itd. Ewentualna przerwa w kontaktach i tyle.
Nie lepiej jest jak coś nie gra po prostu najzwyczajniej w świecie POROZMAWIAĆ. Ja pierdolę po prostu pogadać co kogo boli i tyle. Wyjaśnić sobie, powiedzieć, że nie podoba mi się to i to i nie chcę aby tak dalej było, zastanów się i daj mi znać za tydzień, a do tego czasu zróbmy sobie przerwę. I tyle. A nie jakieś dziwne podchody, sprawdzanie, branie pod włos. Czy tak zachowują się ludzie którzy coś do siebie czują. NIE. Tak zachowują się ludzie którzy są wyrachowani, zimni, chcą tylko dominować, być zawsze górą. Gdzie tu prawdziwe uczucie? Albo nie odpisywanie na esemesy lub nie odbieranie połączeń od razu. Ja pierdolę. Mogę to odbieram nie mogę to nie odbieram. Po co te czekanie z odpisaniem eski, po co te gierki? Mogę to odpisuje od razu, nie mogę to później, i tyle. A nie jakieś czekanie 50 min z odpisaniem, po chuj? Jakieś manipulacje, wyrachowanie. Czy para ma ze sobą tworzyć coś wspaniałego czy jeden drugiemu ma udowadniać co chwilę, że nie jest zazdrosny, że nie zależy jemu tak bardzo itd? To ma być 50/50 we wszystkim.
To ma być PARTNERSTWO. Jeden dla drugiego ma być ostoją, a nie tak jak w niektórych przypadkach na tej stronie wrogiem. Ludzie czy nie ma już na tym świecie normalności? Jak widzę jak ona sprawdza jego czy nie robi tego i tego albo on sprawdza ją czy przypadkiem czegoś tam nie zrobiła to mnie chuj strzela. Na przykład jeśli chodzi o rutynę w związku. Przychodzi rutyna i co robi taka para? Nie rozmawia ze sobą o tym, że zaczyna być nudno, że musimy z tym coś zrobić tylko jedna albo jedna i druga strona zaczyna szukać sobie na boku jakiś wrażeń. Mam na myśli skok w bok. Urozmaicenie sobie życia. Pytam się po co? Tak zachowują się zakochani, baa kochający się ludzie? Po chuj porozmawiać o problemie, lepiej wyskoczyć gdzieś na bok i jak nie wyjdzie to powrót do starego.
Czy związek to ciągła gra?
Zastanówcie się dokąd to wszystko prowadzi.
Strzałka
Odpowiedzi
Masz racje, tylko, ze takie
śr., 2011-09-28 06:38 — PomaranczaMasz racje, tylko, ze takie cos chyba nie zadziała nigdy, bo ludzie sa zepsuci (moze to za mocne słowo), ale sam widzisz ze zywia sie jakimis gierkami
No ja też tak myślałem i tak
ndz., 2012-04-08 18:00 — pepeers1No ja też tak myślałem i tak widziałem związek, ale jak mówi Pomarańcza, ludzie ogólnie sobie nie ufają, nie są pewni siebie itd...I nawet jak sie dwoje kocha, to moim zdaniem nie oddają tej miłości w 100%, a Ci co oddają zostają później porzuceni.
To działa, jak masz ponad 28
śr., 2011-09-28 08:17 — EasyBeśTo działa, jak masz ponad 28 lat, a jeszcze lepiej - ponad 30 lat.
Szczególnie u kobiet wiek 28 lat to przestają napierdalać gierkami.
Jak chcesz - to sobie poszukaj takiej panny, i skończą się jebane problemy.
W innym wypadku - zawsze się jej "w dupie przewraca", i myśli, że może znaleźć lepszego.
A jak jej już dupa flaczeje, pierwsze zmarszczki, a koleś który się stara jest fajny - to skończy pierdolone gierki, bo wie, że gówno będzie za chwilę miała.
A po 30stce, to już w ogóle. Zrobią wszystko, jeśli trafi im się porządny koleś.
A tak do Twojego wprost blogu:
Sam masz kurwa 27 lat (słownie: DWADZIEŚCIASIEDEM LAT), to się zastanów lepiej nad sobą. a nie pannami 18ście.
A potem nie pierdol, że idą z Tobą w gierki. Zmień kurwa myślenie. A raczej - ZACZNIJ KURWA MYŚLEĆ I DOROŚNIJ.
hahahahahahahaha, oj
śr., 2011-09-28 08:29 — Guesthahahahahahahaha, oj zdziwiłbyś się
Oj nie zgodzę się...Może
ndz., 2012-04-08 18:02 — pepeers1Oj nie zgodzę się...Może większość tak by się zachowała, ale znam kobiety (te wyzwolone), które nawet po 30tce uważają się za piękne, mądre i że świat należy do nich...Tylko co z tego skoro są głównie same, a jak kogos mają to max na kilka miesięcy...
Van masz racje. Masz racje
śr., 2011-09-28 08:41 — MaleoneVan masz racje. Masz racje tak bardzo jak może ją mieć koleś z dobrej rodziny mający wysoką kulturę osobistą który poznał w swoim życiu kilka ułożonych dziewczyn z normalnych domów. A jednak Bogowie nie dzielą po równo dostępem do normalności, urody, zdrowia, intelektu, pieniędzy czy szczęścia. Więc niektórzy, jak ja, mogą z większym lub mniejszym powodzeniem potraktować serio tekst Sokoła: "nikt Ci kurwa nie da, jeśli nie weźmiesz sobie sam".
Natomiast zgadzam się z Tobą co do jednego: wyrafinowanie + egocentryzm, to zawsze jest chorobliwe zafiksowanie.
Cały ambaras w tym,żeby
śr., 2011-09-28 08:39 — VariatioCały ambaras w tym,żeby znaleźć kobietę,która też jest ponad tym.
No,albo się zakochać
Niestety w takich czasach
śr., 2011-09-28 08:45 — setoolNiestety w takich czasach żyjemy. Kiedyś facet był tym złym, on był panem, a kobiety sie go bały i czuły respekt. A co jest teraz?? Większość facetów to chodzące cipy, a kobiety dominują. To one teraz są chamskie i nie maja skrupułów, by wyrządzić komuś krzywdę.
Może miałeś wielkie szczęście i nie spotkałeś na swojej drodze wrednej baby, która ciągle grała, więc Ci zazdroszczę.
Ja niestety nie miałem takiego farta i aby być panem własnego losu musiałem stać się niejako skurwysynem, aby w tym chorym świecie coś znaczyć...
To tylko generalizacje, w
śr., 2011-09-28 12:31 — joker22To tylko generalizacje, w życiu dostaniesz to z czym się utożsamiasz, co naprawdę czujesz, że jest twoje, jeżeli tylko masz odpowiednie zasoby intelektualne i behawioralne, i kochasz życie, ludzi, życie. Wtedy możesz pracować nad sobą, a przyciągać będziesz ludzi, którzy będą na twoim poziomie rozwoju. I głowa do góry bo bez wiary i optymizmu daleko się nie zajedzie.
Generalizacje ? Zobacz jak
śr., 2011-09-28 19:09 — PomaranczaGeneralizacje ?
Zobacz jak wiele na forum mamy problemow.
Problemy te w wiekszosci dotycza własnie tych chorych gierek.
Skad sie biora te problemy?
Brak wiedzy o ich istnieniu.
Ta strona wiele mi uswiadomiła- to co kiedys uwazałem za słuszne okazało sie zwykłym frajerstwem.
Gdyby tak było jak napisałes
śr., 2011-09-28 20:38 — DamienXGdyby tak było jak napisałes tzn bez tych gierek,sprawdzań itp. to nie byłoby rozwodów na świecei a sądy i adwokacji mieli by mniej pracy.Dlaczego tak się dzieje to jedno z tych pytań na,które nigdy nie otrzymamy odpowiedzi,tak się dzieje i już.Ja również chciałbym by było idealnie,ale nie da się,nawet jeżeli jedna strona będzie robiła tak jak opisałes w przykładzie,będzie chciała wyjaśnić problem na spokojnie bez nie potrzebnych zagrań,nie wiem czy zawsze ta druga strona by się dostosowała.Świat jest pojebany i trzeba niestety się dostosowywać do tego jak jest.Proces zmian środowiska jest dłuższy niż proces przystosowania się,takie jest moje zdanie.
Rób to, na co masz
śr., 2011-09-28 21:55 — AmeliaRób to, na co masz ochotę...ale trzymaj się jedynie słusznych zasad. Bądź spontaniczny...ale planuj dokładnie każdy ruch. Bądź sobą...ale w żadnym wypadku nie działaj zgodnie z własnymi uczuciami.
Warto przedzierać się przez niektóre tutejsze tak właśnie absurdalne porady, żeby natrafić na taką wypowiedź, jak Twoja.
Przywróciłeś mi wiarę w normalność
Van ma rację:) absolutnie się
czw., 2011-09-29 06:13 — arkadius86Van ma rację:) absolutnie się zgadzam, to wszystko jest chore. No ale świat zbaraniał i trzeba po prostu szukać kobiet, których to nie dotyczy. Sam znam kilka, które same mówią, że lubią jasne sytuację, a nie podchody. Nie jest ich wiele. Stanowią może kilka procent światowej populacji, ale warto szukać:)