Witam,
jak zwykle nie kończący się problem z babami:
Ustawiłem się w czwartek z moja lubą że spotkamy sie dziś i spędzimy razem popołudnie. Wczoraj gdy chcialem sie konkretnie dogadać co do godziny, ona zaczęła grymasić że ma dużo nauki, wypracowanie na poniedzialek i takie tam. Próbowalem negocjować że możemy wrócic wczesniej tak żeby zdążyła. Ona na to że może przeniesiemy to spotkanie na poniedziałek. Ja w poniedzialki nie dam rady bo mam w chu.. zajęć wiec jej o tym przypomniałem.. (chociaż myśle ze o tym wiedziała). Więc zaproponowała w środę po lekcjach. (z kolei w środe wiem że nie będziemy mieć tyle czasu bo ona ma wieczorem korki). Wkurzyla mnie ta cala rozmowa (na gg) i powiedzialem że ide spać, oraz ze jednak wolałbym pozostać przy niedzieli i żeby napisała jutro czy sie zdecydowała. (myslę ze miała dość czasu aby rozplanować sobie zajęcia tak aby mieć czas w niedziele). Kładąc sie spać uświadomilem sobie w końcu że tylko pokazalem jej jak bardzo zalezy mi na spotkaniu z nia...:/ napisalem wiec smsa: "mozesz nie pisać jutro tego smsa, odwołuje to spotkanie, dobranoc" Teraz myśle nad kilkudniowym chłodnikiem. Na pewno do środy do puki ona nie zaproponuje spotkania...
Co o tym myślicie?
Dobrze sie zachowalem?
Jak postąpilibyście dalej?
Gorzej jak ona nie widzi swojej winy ... bo faktycznie jej nie ma! Wtedy chłodnik huja da - wyjdzie tylko na kolesia, który strzela fochy o nic! Pomyśl: Ona naprawdę ma nauki w huj i nie da rady, zaproponowała poniedziałek - odmówił jej, ugadali się na środę ... I po co tu chłodnik?! Darowałbym se ...
Kierunek przód przez całe życie!!
W moich oczach dobrze to odkręciłeś ... daj jej trochę luzu! Może naprawdę nie ma czasu - a jeszcze nie raz się przekonasz, że gospodarowanie czasu w wykonaniu kobiet nabiera nowego znaczenia

Wytrzymaj do środy ... ja bym normalnie rozmawiał, troszkę ograniczył kontakt i olał to, że w środę czasu za dużo mieć nie będziecie, a wieczorem ustaw się z kimś gdzieś i tyle! Niech widzi, że nie jesteś needy i nie jesteś od niej zależny, a przede wszystkim, że potrafisz spędzać czas bez niej
Jak wykręci coś w środę to wtedy chłodnik ... a nawet jak jej się zachce wcześniej widzieć z tobą odmów bo jesteś już umówiony i czekaj do środy!
Kierunek przód przez całe życie!!
tak zrobie... mam nawet juz jakiś pomysł tylko żeby pogoda dopisala...
jeżeli bedzie sama sie odzywać to spoko, obrażalski nie jestem:)
Pomocy!
Napisała mi że nie rozumie dlaczego jestem obrażony... (to efekt tego smsa w nocy)
Co jej napisac??? Chyba przeprowadze z nia rozmowe i wytlumacze jej dlacvzego nie podoba mi sie takie zachowanie...
"Nie jestem obrażony
Do środy!"
Tyle...
Kierunek przód przez całe życie!!
Ty się nie obrażasz, po prostu szanujesz czas innych i tego samego wymagasz od drugiej strony. Dlaczego masz dostawać mniej niż dajesz?