Flirtowałem z dziewczyną dosyć długo, historię opisywałem tutaj:
http://www.podrywaj.org/ala_znan...
od czasu do czasu robiłem jej chłodniki, ostatnio spotkaliśmy się na randce(20stego kwietnia) poszliśmy do kina i na kolacje, było genialnie, przyznała, że dawno się tak nie uśmiała. Postanowiłem specjalnie się do niej nie nie odzywać, bo widziałem, że ona nie wychodzi z inicjatywą. Jeżeli dzwoni, to by zapytać o sprawy zawodowe. Nie pisałem na gg, nie pisałem smsów, zadzwoniłem w końcu w 1 dzień świąt by złożyć życzenia i tyle.
Gdy spotkaliśmy się po świętach, pierwszego dnia, koledzy z pracy zażartowali sobie z niej, nic osobistego, zwykły żart, a ona strzeliła focha, oczywiście na kogo? na mnie! strzeliła focha za nic. Wyśmiałem to, dałem jej znać żeby zluzowała, że to tylko żarty. Mieliśmy spędzić wstępnie ze sobą majówkę. Gdy zapytałem jej o plany, sfochowana powiedziała "eeee, jeszcze nie wiem, jutro Ci powiem".
Chciałem już w to wbić i zaplanować majówkę bez niej, ale stwierdziłem, że wyszedłbym na chu*a, więc dziś dzwonie by porozmawiać o planach. Cisza.
Dzwonię drugi raz, cisza.
Może nie może rozmawiać, nie wiem. W końcu zostawiłem jej wiadomość na gadu.
Jestem już trochę tym wszystkim zmęczony, zależy mi na tej dziewczynie, bo sądzę, że może być to związek na długie lata, ale z drugiej strony już mam taki mętlik w głowie, że sam nie wiem co robię źle. Robiłem wszystko by niczego nie spierdolić.
Wiem, że jak znajdę sobie inną, to dopiero zacznie za mną latać. Tak już było, a jak ja wychodzę z inicjatywą, to nagle się okazuje, że dupa.
Jeden kolega mówi, wbij w nią, drugi mówi, walcz o nią, bo to świetna dziewczyna i pasujecie do siebie. To ja już sam nie wiem. Co wy panowie o tym myślicie?
A moze zawalcz wbijac w nia ?
Mysle, ze za duze cisnienie na nia masz, ona to widzi i stara sie zrobic z Ciebie pieska, wyluzuj.
Olej ja w ta majowke i zaplanuj sobie jakos ciekawie ten czas, nic na sile bo wtedy wszystko sie jebie.
Iii jak do niej dzwonisz to nie pytaj sie o plany bo wtedy wychodzisz na proszacego, starajacego sie dopasowac do jej grafiku. Podawaj konkretne daty i oznajmiaj jej ze wtedy a wtedy ja gdzies zabierasz.
Powodzenia
Jestem już trochę tym wszystkim zmęczony, zależy mi na tej dziewczynie, bo sądzę, że może być to związek na długie lata... Chlopaku = masz metlik w glowie wiec PRZESTAN SWIROWAC !!!
Mozesz wysluchac co maja inni do powiedzenia,ale nigdy nie bierz tego do siebie na 100% To twoje zycie =TWOJA Decyzja co bedzie dalej .
Jesli ona czuje jakas miete to odezwie sie sama,przestanie sie zachowywac jak mala dziewczynka.
Daj jej troche czasu na przemyslenia ( ZERO kontaktu z twojej strony przez kilka dni ) POTEM ZADZWON i sie umow jesli bedzie chciala oczywiscie...
Jednak jezeli nadal bedzie oschla,nie bedzie wykazywala inicjatywy = zielonego swiatla to wiesz juz ze TO NIE JEST TA DZIEWCZYNA .
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
ok, od czego by tu zaczac:
moze od najwazniejszej wg mnie sprawy: czy uprawiales juz z ta dziewczyna seks ?
odpowiedz na 100% brzmi NIE! a wiec dlaczego idealizujesz ja do miana 'to nie jest taka zwykla dziewczyna' - ze niby co w niej takiego wyjatkowego ? potrafi wziac calego do ust ? nie wiesz. jest taka zajebiscie ciasniutka i wilgotniutka na Twoj widok ? - nie wiesz. czy chociazby dobrze sie caluje lub czy wiesz czy wogole lubi sie calowac...... nic nie wiesz
ale to przeciez 'material na przyszla zone.....' - good luck.
kwalifikacja - najwazniejsza rzecz przy dobieraniu partnerki do zwiazku.
i doprowadzenie do jak najszybszego seksu (oczywiscie bez przesady).
wtedy to ona bedzie dazyla do zwiazku, a Ty bedziesz sie zastanawial czy nadal sie nadaje..
poniewaz jak narazie to ona sobie z Toba przyjacielu POGRYWA.
widzi to, ze sie wkreciles i poznala Twoje techniki na wylot... testuje na ile moze sobie pozwolic i chce bys sie wkurwial za to co bylo w przeszlosci (toz kobiety to pamietliwe kreaturki).
a Ty ? UDAJESZ, ze sie nie przejmujesz !!!! (przeczytaj to sobie jeszcze raz).
a poczym to poznac ? bo niby ok, ze olewasz fochy, ale pozniej przybiegasz tutaj i analizujesz 'proszac' o pomoc, a bedac prawdziwym facetem wzialbys sie za inna kobiete !!!!
bo moze bylo tak, ze gdy te pare lat temu ona do Ciebie podbijala to tylko i wulacznie dlatego ze byles zajety. a jak jestes singiel to juz taki interesujacy/pociagajacy nie jestes.
za duzo rapportu z nia masz, za malo polaczenia seksualnego. musisz eskalowac...
poniewaz randki kino kolacje to akcje dobre dla przyjaciol, lub dlugotrwalych juz zwiazkow, ktore juz sie razem narznely i postanowily zrobic sobie chwilowa przerwe robiac ze soba cos innego...
teraz kobiety potrzebuja emocji... mocnych emocji, bo takie emocje jakie Ty im dajesz to one maja w co drugim serialu w Tv (domyslam sie.).
sam to przerabialem: laska slini sie na moj widok, a ja jebnietu pytam ja o jej dziecinstwo (wtedy myslalem, ze poglebie rapport i komfort), a tu ona zmienia mowe ciala, otwiera sie na mnie, a pozniej gdy chce doprowadzic do czegos wiecej slysze: ja.. jakos nie moge.. za duzo o mnie wiesz...
tak jak to ktos dobrze powiedzial: z kobietami sie zajebiscie rozmawia. ale tylko po seksie. wtedy wiesz, ze rozmawiasz z nia.
sprawdzone, a Ty kolego przypomnij sobie swoje akcje i zastanow sie czy tez tak nie miales...
anyway: atakuj inna laske. wywolaj w tamtej burze emocji. jak nie wytrzyma to podejdzie, a wtey mocno uderz w sline i akcja. powodzenia.
Tego mi było trzeba
Majówka wspólna w efekcie końcowym olana, wczoraj rozmawiałem sporo na ten temat z bardzo dobrym kumplem, powiedział mi szczerze, że za bardzo jej dodaje, co jest normalne w zauroczeniu, że muszę otrzeźwieć, zabrać się za inną. Porozmawialiśmy przy piwku i się od razu lepiej czuję.
W każdym bądź razie UMÓWIŁEM się na przyszły piątek Z INNĄ dziewuchą
Śliczniutka czarnulka, ładniejsza niż Ala, tylko nie wiem jaka jest, moja siostra kiedyś ją poznała i mówi, że jest głupiutka, ale nie do końca ufam zdaniu siostry, muszę to sam sprawdzić 
Skaut dzięki za ten wpis, jestem człowiekiem, którego trzeba od czasu do czasu pojechać, żeby się wziął za siebie. Masz w 100% rację. Dzięki stary